Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6
Caine Hall
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 1
" A tak nie jest. Podstawą jego trony świata, a bogiem — cielec złoty! Ubóstwo! Pozwól mi być ubogim i wyrzec się wszystkiego. Chrystus wiedział, co czyni, rodząc się ubogim, i dlatego nawet jako człowiek pozostanie zawsze najwznioślejszym wzorem, najidealniejszą postacią tej..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 2
" — Nie, nie wybrałeś, Johnie. Wydawałeś mój pieniądz; twój leży nietknięty. — Za dobrym jesteś, stryju!.. Gdybym wiedział, że pragniesz widywać mię częściej. — Wiem, wiem! Mędrzec powiedział, że trudno, kochając kobietę, być zdatnym do czegoś więcej, nawet — do..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 3
" i trwoga wyraziły się na jego twarzy. Nawpół świadomie, nawpół mimowolnie zaczął sobie zdawać sprawę z położenia. Bądź co bądź, jak dezerter opuszczał tutaj stanowisko, porzucał rozpoczętą, ważną, wielką pracę. Czyż wyrzuty sumienia ścigać go nie będą? A jednak musi..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 4
" — "Tst, tst!'" — Milczenie i oczekiwanie. Co to ma znaczyć? Usiłował pojąć. Wszyscy na niego patrzą; obcy ludzie, otwierając notatniki, czekają z ołówkiem w ręku. Zrozumiał. Tylko czy mu głosu starczy? — Dziewczęta... — zaczął, lecz tchu mu zabrakło. — Dziewczęta......"
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 5
" — Co tu robisz? — pytała Róża. — Nie pytaj! O, jestem zgubioną! Co ja zrobiłam? Boże, przebacz! przebacz! — Biedne dziecko! — Zabierz mię do domu, Różo. I nie zostawiaj mnie samej, najdroższa, nie zostawiaj dziś samej! Nazajutrz o świcie Bracia Gretsemane zgromadzili się w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 6
" Księga czwarta. W sanktuaryum. "
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 7
" ROZDZIAŁ I. Upłynęło sześć miesięcy. W Londynie trwoga paniczna opanowała miasto. Był to jeden z tych wielkich epidemicznych obłędów, jakie się zdarzały niegdyś, w wiekach średnich. Umysły mas wstrząsała zabobonna wiara w niebezpieczeństwo, grożące stolicy: Londyn miał..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 8
" katedry Ś-go Pawła, i wieże Westmisteru upadną wśród tumanów kurzu. Inni grozili ogniem. Grzeszne miasto miało spłonąć w oczach Europy, jako groźne świadectwo nieprawości ludzkiej i gniewu. Wszechmocnego. Inni nakoniec zapowiadali potop. Wody Tamizy podniosą się nagle, aby zalać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 9
" tycznego. Wielkie, błyszczące oczy, blady uśmiech aa smutnem, poważnem obliczu, wielka wstrzemięźliwość w słowach i porywająca wymowa, gdy kazał, zdawały się odciskać na, umysłach tłumu niezatartymi ślady; zwłaszcza dusze kobiet porywał z nieopisaną potęgą. Pewna..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 10
" wielkiego, niezgrabnego chłopca, o szerokiej twarzy, przywiązanego niby pies wierny. Miał i psa prawdziwego, który napełniał postrachem niechętnych. O tym człowieku mówiono powszechnie, że osiągnął trudną sztukę zaparcia s ię siebie i szedł w ślady Chrystusa. Nazywano go..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 11
" Usiłowano śmiać się z takich przepowiedni, ale śmiech padał jak woda na niegaszone wapno: im jej więcej, tem więcej pary. Zwolna wytworzyła się dokoła Ojca nadprzyrodzona jakaś atmosfera. Dnia pewnego odwiedził chore dziecko, i dotknąwszy okrytej wyrzutami twarzy, wyrzekł:..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 12
" się spędzić tę dobę w otwartem polu, w parkach, w Hampstead, Highgate, Blackheath. Panika stała się przerażającą, dzienniki odwoływały się do władzy, ażeby zapobiegła nieporządkom: "Spokój publiczny jest zagrożony, i ten, w kim widziano źródło i przyczynę złego, powinien..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 13
" Sztuka była ostatnią pracą znakomitego dramaturga skandynawskiego; artystką — Glory Quayle. O dziewiątej z rana, w dniu wyścigów w Derby, Glory stała przy oknie w bawialnym pokoju Garden House, ubrana w przepyszny kostium spacerowy, blado popielaty z odcieniem suchego siana. Wydawała..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 14
" majątkowego położenia, Drake pozostał dotąd sekretarzem prywatnym sekretarza ministeryum, wiedziano jednak, iż zamierza wkrótce wstąpić na arenę życia publicznego jako urzędnik i oczekuje tylko pierwszych wyborów, aby podać się na kandydata. Ministrowie przepowiadali mu karyerę;..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 15
" — Jakto? Jakim sposobem? — Jako fanatyk, człowiek obłąkany, który wygłasza śmieszne przepowiednie o zburzeniu stolicy. Kościół jego otacza tłum bezładny, przejścia i ulice przepełnione, zatłoczone, lada zdarzenie spowodować może rozruch, nieszczęście. A skoro doszło do..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 16
" — Ach... Hm!.. Hm!.. Zdaje mi się, iż słyszałem już niegdyś ten frazes, panie Archidyakonie? Ale nie chcę panów dłużej zatrzymywać. Naczelnik policyi będzie uwiadomiony, i jeżeli rozkaz aresztowania jest potrzebny... Pożegnał deputacyę uśmiechem, ukłonem, nieokreśloną..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 17
" ale ogólna suma zaangażowana dochodziła do miliona. Tym sposobem już tylko z materyalnej strony było to przedsięwzięcie wielkie, narodowe, i purytanie, którzy pragnęli je zburzyć, nie pomyśleli o tem. Otrzymanie wyścigowca kosztuje około 300 lun. st. rocznie, i naturalnie, wygrana..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 18
" ły w powietrzu. Kiedy niekiedy poznawano ją, i panowie zdejmowali kapelusza, a Drake nie ukrywał, że czuje się dumnym na. swojem stanowisku. Odwrócił się do Róży, siedzącej poza nim i szepnął: — Dzisiaj jest znowu sobą, nie prawdaż? — Cóż dziwnego? — odparła Róża: —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 19
" Niejedno czeka cię jeszcze zmartwienie z jego powodu, sami postawiliście siedmkroć siedm mil pomiędzy sobą: twój brak dobroci i jego szaleństwo. Nie chcesz nic wiedzieć o tem, i jak inni w winie topią zgryzoty, tak ty chcesz utopić smutek swój w przyjemnościach i rozrywkach. Ale..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 20
" — Tego nie wiesz? Na bożków całego Olimpu! oto jest ktoś w Londynie, kto o Ojcu Storm nie słyszał! Ojciec Storm, drogi Słoniu, jest to prorok, nowy Jonasz, który przepowiada, że Niniwa, t. j. Londyn, dziś właśnie zburzony będzie — tłómaczył wesoło lord Robert. — Musi mieć..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 21
" Kiedy mijali stacyę kolei żelaznej, tłum, który przybył pociągiem, wypłynął, niby rzeka, na drogę. Musieli zwolnić. — Wygląda to, jak gdyby ludność całego świata dążyła tutaj — rzekła znowu Glory. — Czekaj-no, jeszcze czekaj. W kilka minut później zatrzymali dech w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 22
" ROZDZIAŁ III. Kiedy tego dnia rano, o godzinie siódmej, John szedł do kościoła, ażeby odprawić codzienne nabożeństwo, sługa kościelny jeszcze nie obszedł budynku, budząc jego mieszkańców, ale wozy kramarzy z żonami i dziećmi ciągnęły już ku Epsom. Mimo to mały kościół..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 23
" Na rogu placu, gdzie mieścił się kościół, był szynk, przed którym stał zaprzężony wolant. Restaurator w świątecznem ubraniu wyszedł właśnie ze sklepu, aby zająć miejsce w powoziku; obok usiadł młody żołnierz z cygarem w ustach. — Dzień dobry, Ojcze — odezwał się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 24
" zdrowy ogół nazywa takiego człowieka szaleńcem, chorym, fanatykiem lub waryatem, twierdząc, iż obłąd jego polega na próżnym wysiłku — wysiłku niedorzecznym — podniesienia ułomnej, słabej natury ludzkiej do ideału, do doskonałości. Twarz mnicha kilkakrotnie zadrgała nerwowo,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 25
" gry — to sępy, które szarpią i pożerają żywotne siły ludu. Patrz na zbytki tego kraju, na tę pustą wystawę narodowej wielkości! Patrz na upodobania i zwyczaje wieku — te śmiertelne wrogi prawdziwej religii! A potem spojrzyj na "boginie, " którym szatan pożądliwości każe nam..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 26
" — " I nie dziwcie się, jeśli was świat znienawidzi. Pamiętajcie, że znienawidził mnie, nim was nienawidzieć zaczął." John mówił z uniesieniem, i pierwszy minister doznał jakby obawy, aby mnich nie rozkazał klęknąć obok siebie i modlić się z nim głośno. Podniósł się. —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 27
" wzgórza, gdzie stał naprzeciwko głównej trybuny, otoczonej powozami i pojazdami przeróżnych fasonów, pełnymi strojnych dam, którym lokaje podawali na tacach ciastka i szampana — widok rozlegał się na wszystkie strony. Była to właśnie przerwa pomiędzy biegami; w labiryncie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 28
" was tutaj, lecz namiętność gry, która jest grzechem, występkiem i źródłem wszelkiego zepsucia. I nie lękam się przemawiać tak do was, gdyż Bóg sam zlecił mi to posłannictwo, i spełniam wolę Jego, a swój obowiązek. Nie wyścigi są treścią dzisiejszej zabawy, lecz..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 29
" ROZDZIAŁ IV. Przejażdżka i nowość przywróciły Glory humor w zupełności. Siniała się jak dziecko i co chwila wydawała głośne okrzyki radości. Wszyscy ją poznawali, a wielu się kłaniało. Drake obok niej czuł się dumnym i szczęśliwym. Tłómaczył jej porządek wyścigów,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 30
" A jedzenia! Przysmaków! Wszelkie ostrygi, ślimaki, pieczone węgorze, jaja na twardo, kokosy, nóżki wieprzowe, kiełbasy i mięso ze sławnych restauracyi na New Cut, których rozkoszne wonie przyprawić mogą o niestrawność i mdłości najsilniejszy organizm. Ale do czegóż człowiek..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 31
" — Zdobędziesz na nim, sir, czego zapragniesz. Znakomity koń, sir, znakomity! Wielka przyszłość go czeka. Drake śmiał się z przepowiedni, a Glory poklepała po karku piękne zwierzę, które uderzało ziemię białą nóżką. Trybuna klubu wydawała się stąd bukietem kwiatów, piór,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 32
" lewała bezustannie, wydając szmer, podobny do szumu fal morskich. Chmurka na czole Glory zniknęła bez śladu, a oczy jej płonęły. — Pomimo wszystko, dużo jest szczęścia na świecie i szczęśliwych ludzi — szepnęła z uśmiechem. Na królewskim namiocie podniesiono chorągiew, co..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 33
" dżentlemen np. to chłopiec stajenny. Albo ta lady w morelowej sukni — to baletnica. — Tst, Glory, na miłość Boską! — szepnął Drake przestraszony. — To siądźmy dalej, — zaśmiała się Glory — gdzie można swobodniej rozmawiać. Usiadła między panem Drake a wysokim, grubym..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 34
" nastąpić musi coś niezwykłego. Drake był na pozór spokojny zupełnie, chociaż na bladej twarzy leżał odblask dumy; Glory podniecona niezwykle i niezdolna ustać sekundy na miejscu. Z dołu, niby potężny ryk fal morskich, dochodził okrzyk bookmaker'ów, ale Glory zapragnęła..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 35
" — Ach, śmieszny chłopcze! — zaśmiała się głośno, z wyrazem szczęścia w oczach: — czyż mi Cyganka nie przepowiadała, że muszę przegrać dzisiaj? Jakże mogłabym trzymać za twoim koniem, nie narażając ciebie na przegrana,? Drake roześmiał się głośno, objął ją..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 36
" chmury, i niebo wyglądało ciężko i posępnie. Glory uczuła, że głowa boleć ją zaczyna między oczyma, i miała ochotę powrócić z Różą, która wracała koleją, ażeby prędzej być w swojej redakcyi. Ale Glory dziś nie grała, więc nie było wymówki. Zajęła znowu honorowe..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 37
" Niewiele osób powracało tym pociągiem do Londynu i w pustym wagonie John sam się znajdował. Usiadł w kącie, trawiony gorączkowym bólem wstydu i upokorzenia. Widział jej jasne oczy, uśmiechnięte usta, jej twarz promienną — i ogarnął go szał zazdrości. Glory była jego, do niego..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 38
" około 50000 schroniło się tutaj, by pod otwartem niebem "czekać strasznej katastrofy. Wyraz namiętnej dumy ustąpił zupełnie z twarzy Johna, nim doszedł do kościoła; ale tutaj nowa czekała go próba. Choć wieczorne nabożeństwo rozpocząć się miało dopiero za godzinę, tłum..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 39
" niesie karę, jaką przed wiekami poniosły miasta Wschodnie. Nie polega ona na trzęsieniu ziemi, ogniu ani powodzi, i niewiadomy dzień ani godzina — ale kara być musi, Boska, sprawiedliwa, wynikająca z winy. Grzeszymy przeciw duchowi miłości, i Bóg ukarać nas może najsrożej,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 40
" — Dokąd, o Panie! dokąd cierpieć będziesz? Z prawicy Ojca Twego spojrzyj na tę ziemię, po której sam stąpałeś jako człowiek! Tyś nas nauczył, Tyś kazał się modlić: "I przyjdź królestwo Twoje!" Wszak powiedziałeś" że ono jest blizko; wszak obiecałeś tym, którzy widzieli..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 41
" Jedni padali na ziemię jak martwi, inni modlili się głośno za wszystkich, o wybawienie ich z mocy szatana, inni błagali o zbawienie własne. Było już prawie ciemno. Ruch na ulicach zwiększały wracające z wyścigów powozy, wózki, bryczki i kocze, wiozące publiczność wesołą,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 42
" i pogodne, które przeżyli razem, nim padli ofiarą: ona — światowej pokusy, a on — twardego swego przeznaczenia. I dlaczegóż się wyrzekł szczęścia i radości, do których wszyscy ludzie mają prawo? Czemuż odrzucił słodki napój życia, z którego czerpie pociechę i siły..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 43
" mowne. Czytał myśli obojga w tej niemej rozmowie. Czytał ich myśli! A jednak — co zaszło? Czy już wszystkie zapory złamali, skruszyli? Czy nic nie stało więcej między nimi? Czuł, że ogarnia go obłąd, szał, wściekłość. Podniósł się, ale zaledwo mógł ustać na nogach,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 44
" obowiązkiem jego zapobiedz strasznej katastrofie. Lepiej zakończyć życie, niżeli je splamić, niżeli zgubić duszę. Sofistyczne rozumowanie rozwijało się konsekwentnie. Straci ją, prawda, nie będzie tej, która była całą radością, całem szczęściem jego życia, jasnem widzeniem..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 45
" mi się, że słyszę rozmowę. Sam jesteś?.. Czy sam jesteś? Była to pani Callender, która wsunęła się z małą, walizką. — To ja, mój chłopcze. Złe przynoszę wieści. — Cóż takiego? — spytał tonem obojętnym. Przymknęła drzwi ostrożnie i szepnęła cicho: — Rozkaz..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 46
" tanie: jak wykona swój zamiar? Zdawało mu się, że jest na wielkim okręcie i słyszy zewnątrz ryk wzburzonej fali. To potężny głos tłumu, który napełniał powietrze krzykiem, groźbami, jękiem. Ma przejść pośród tej rzeszy, która go zatrzyma, będzie szła za nim. Ogarnęła go..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 47
" John sięgnął po małe lusterko, leżące na umywalni, ale spojrzawszy na siebie, odrzucił je szybko. Nozdrza mu drżały, oczy świeciły dziwnie, wyraz twarzy był groźny. — Co tam się dzieje? — spytał. — Wyjrzyj, czy moge przejść niepostrzeżony. Z małej celki pod kościołem,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 48
" — Garden House? — Na lewo, wejście od ogrodu. Minął duży dziedziniec i wszedł do ogrodu. Zapach wilgotnej trawy przejął go dziwnem wspomnieniem: w taką noc, wśród ciemności, pomiędzy drzewami, szła obok niego ona... tak niedawno!.. Uczuł ściśnienie w gardle, ogarnęło go..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 49
" — To ja; proszę otworzyć. — Kto to? — powtórzył jeszcze głos służącej. — To ja, Lizo, otwórz zaraz. Odsunięto zasuwkę, i wszedł do przedsionka, zamknąwszy drzwi za sobą. Liza patrzała nań z trwogą i zdziwieniem. — To pan! Dlaczego pan od razu nie powiedział... —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 50
" procesya, płynąca przez pola dokoła drogi. Mężczyzn? i kobiety śmieli się i śpiewali, rozrzucali dokoła "confetti," inni zwracali na siebie uwagę głosem blaszanej trąbki. Obok scen śmiesznych, nie brakło i smutnych: tu koń, zabity ciężką, pracą całodzienną, tam zepsuta..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 51
" Było dawno umówione, że całe towarzystwo uda się razem na obiad do Cafe Royal lub Romano, więc zajechali do mieszkania Drake, aby się trochę obmyć i otrzepać z kurzu. Glory pierwsza była gotowa, i czekając na innych, usiadła przy organach w bawialnym pokoju i grać zaczęła. Był..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 52
" na proga. Salę napełniał tłum strojny, wytworny, nie różniący się niczem na pierwszy rzut oka od gości salonów na Grosrenor Square. Tylko wszystkie kobiety były tu młode i piękne, a mężczyźni bez nazwisk. Imię wystarczało. Na środku pokoju stały dwa szeregi złotej..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 53
" brodzie, poprawił białą kamizelkę i zawołał, podnosząc szklankę: — Zdrowie Gloryi! Był to jej nowy znajomy z wyścigów. Trzask piorunu zagłuszył nagle śmiech i śpiewy. Na minutę umilkło wszystko; tylko w górze grzmot przemawiał groźnym i potężnym rykiem. Wtem lord Robert..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 54
" — Tem gorzej dla zdrowego rozumu. Bywa on zresztą, zawsze głupi, gdy chce sądzić o wyjątkach i przymierzać je do trzodowej skali. — Oho! Oho! — odezwały się głosy dokoła, ale Drake nie słyszał. — I Chrystus był wyśmiany, wyszydzony, potępiony przez "zdrowy rozum," —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 55
" łość. Miała ochotę krzyczeć, płakać głośno, ale rozumiała, że śmiać się potrzeba, i śmiała się nerwowo, uderzając w szklanki. — Musisz mię przyjąć dzisiaj — szepnął, z głupim uśmiechem patrząc w oczy. Potrząsnęła głową, ale ten opór podniecił go tylko. —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 56
" a jednocześnie z przeciwnej strony nadchodziła druga, głośniejsza i bezładna, strojna w dębowe liście i gałęzie, śpiewająca ulubioną piosnkę z sal muzycznych. Nagle szereg policyi zastąpił im drogę, nie dopuszczając do spotkania. Dorożka mogła przejechać spokojnie. ..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 57
" dreszczem — taki uśmiech!.. Ale z innej patrzała słodka, śliczna, naturalna. To musiało być dawniej, bo miała na sobie trykotowy staniczek i marynarski beret. O dni ubiegłe, jasne, piękne dni przeszłości! O Glory, dawna Glory, czysta, niewinna, radosna! Zapomniał, po co przyszedł,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 58
" Wtem podniósł głowę, słuchał. W pokoju było cicha, cisza w ogrodzie, ale przez otwarte okna płynął z daleka, monotonny odgłos ulic wielkiego miasta; daleki i jakby uśpiony. Milczenie zdawało się ciążyć teraz nad Londynem, a ta cisza groźniejsze sprawiała wrażenie od wrzawy i..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 59
" pragnęła zapanować. — Tak mię przestraszyłeś! Skąd się mogłam spodziewać, że cię tu zastanę! Chciał odpowiedzieć, ale język miał sztywny, sztywny był cały. To milczenie jego przeraziło ją bardziej. — Liza cię wpuściła? Gdzie jest Liza? — spytała. — Poszła spać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 60
" Usiłowała się roześmiać. — To zmów go zaraz, dziecko. — Dlaczego? Drżała teraz całem ciałem, ale podniosła się z miejsca i zbliżyła się ku niemu. Spojrzała mu w oczy. — Co się stało, Johnie? — zapytała cicho. — Dlaczegoś taki blady?.. Czy ci słabo? — Nie. —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 61
" — Johnie, najdroższy Johnie, jak możesz?.. Czyż dlatego, że mię widzisz w towarzystwie ludzi... Powinieneś przecież to wiedzieć, że chociaż... że pomimo to wszystko, nie masz prawa myśleć... — Nie chcę o niczem myśleć! — wybuchnął gwałtownie. — Nie chcę myśleć!..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 62
" Z ponurym wzrokiem, sztywny i wyprostowany, przeszedł przez pokój i zbliżył się do niej. Ale zatrzymał się znowu. — Glory! — szepnął — Glory! Ty nie wiesz nawet jak ciężkie zadanie włożył Bóg na mnie, każąc mi spełnić ten wyrok! Spojrzała nań na chwilę i nie mogła..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 63
" dująca: zginie albo zwyciężyć musi jedyną bronią, jaka jej została, jego miłością dla niej. Ta miłość tylko może być jej tarczą, więc ją pochwyci, więc się nią osłoni. Opuściła ręce, spojrzała na niego. — Masz prawo mię potępiać i gniewać się na mnie, — rzekła..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 64
" — Więc cóż wart żal twój i twoje cierpienie? — To nie żal, Johnie, to jest tylko prawda, którą sam wygłosiłeś niegdyś w tym pokoju.,. Jesteśmy tak odrębne tak różne natury, że nie możemy nigdy się pogodzić. Tak zawsze było. Jesteśmy odrębni, a jednak potrzebujemy się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 65
" w mojej karyerze, ale to już wszystko... Poza tem — nic zgoła. Nic zupełnie... A z tobą — tak dawno, tak dawno byliśmy przyjaciółmi! Prawie nie pamiętam, co było przedtem, Johnie! Nieraz marzę sobie o tych dniach jasnych, dawnych i o naszej wyspie... Były straszne i słodkie,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 66
" Drżącymi palcami wyjęła szybko grzebień, odrzuciła szpilki, i złota masa ciężkich, lśniących włosów spadła jej na twarz, na ramiona. John instynktownie wyciągnął dłoń, jakby chciał ją położyć na tym złocistym jedwabiu, ale się cofnął jeszcze, walcząc z sobą. — A..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 67
" były i ciche po wieczornej burzy. Kilka gwiazd wielkich jeszcze świeciło na niebie i księżyc jasny; w spokojnem powietrzu nie było śladu wrzawy wczorajszej i krzyków. Tu i owdzie przelotem Zaturkotał wózek, miarowy krok policyi rozległ się w oddali, lub krzyk pijany cisnących się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 68
" — Kto tam? — zapytano. — Otwórz drzwi — odparł głucho. Drzwi się otwarły natychmiast, i Brat Andrzej powitał go głosem podobnym do skowyczenia psa, ucieszonego widokiem pana. — To ty, Ojcze! Myślałem, że nas opuściłeś. Czy ich spotkałeś? Całą noc cię szukali..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 69
" — Ja sobie dam radę. — Wróć do klasztoru. I psa zabierz z sobą, — Psa?.. Chciał coś powiedzieć, ale się zawahał, spojrzał dokoła prawie błędnym wzrokiem i szepnął: — Wiem, co zrobię. Do widzenia, Ojcze! — Do widzenia. Szedł przez ulice puste, prawie instynktownie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 70
" madzie Żydów, Niemców i pospólstwa. Dwaj kramarze, idąc za nim, rozmawiali, śmiejąc się głośno. — Daj pokój — mówił jeden: — porzuciwszy żarty, to zupełnie nie śmieszne. — Nie śmieszne? Mój znajomy — może go znasz: Jow Hawkins? — miał sklep z rybami na Flower and..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 71
" począć. Wróci do klasztoru, będzie prosił, ażeby przyjęto go znowu. Tym razem nie jak syna: sługą będzie wszystkich do końca życia. Złamał wiarę, przysięgę, nie był w stanie oprzeć się ponętom ziemskiej, zwodniczej miłości, ale... Bóg jest dobry, Bóg jest miłosierny, On..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 72
" — Cieszże się, stara małpo, że królestwo Boże nie zstąpiło jeszcze na ziemię! Rad jesteś? Ha, ha, ha! I cóż myślisz o tem? O północy wszedł wreszcie do domu noclegów i zapytał, czy znajdzie się dla niego miejsce. Właściciel wyszedł z kuchni, gdzie rozmawiał z gośćmi,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 73
" cę, którą będzie mogł wypełniać, po tej ciężkiej nauce dla swych uroszczeń i durny. — Tamten w szpitalu umarł — rzekł ktoś w kuchni. — Tak? — odezwał: się drugi. — W takim razie naprawdę myslę, że chyba Ojciec musi rzucić to wszystko. — Dlaczego? — Bo nań..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 74
" — Czego pan sobie życzy? — spytał grzecznie. John zrozumiał, że chwila stanowcza nadeszła, ale się nie zawahał. Podniósł głowę i odparł nizkim, pewnym głosem: — Podobno istnieje rozkaz aresztowania Ojca Storma? — Istniał — poprawił oficer z naciskiem. John spojrzał ze..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 75
" — Oo skłania pana, aby nam się oddać? — pytał oficer. Biedny laik bąkał niezgrabne tłómaczenie. Chciałoszczędzić trudu policyi... — Strzeż się — rzekł oficer sucho. — Jesteś pan w położeniu, w którem powinieneś liczyć się ze słowami. Wtem zbliżył się inspektor...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 76
" Potem odwrócił się do inspektora z bladym uśmiechem smutnego tryumfu. — Czyś pan zadowolony? — Najzupełniej, Ojcze — odparł oficer głosem głęboko wzruszonym. Brat Andrzej zaczął płakać. ROZDZIAŁ X. Kiedy nazajutrz Glory otworzyła oczy i pomyślała o Johnie, nie miała..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 77
" Słońce zalało pokój, kiedy Liza weszła z herbatą. — Czy pani zastała tutaj Ojca Storma wczoraj wieczorem? — zapytała dziewczyna. — Tak, Lizo. Wszystko dobrze. Wzięła gazety, leżące na tacy. Przypomniała jej się wczorajsza wycieczka, Derby, zwycięstwo Drake'a. Zapomniała o..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 78
" Glory ubrała się śpiesznie i usiadła przy biurku, aby napisać kilka słów do dyrektora: "Nie będę grała dziś wieczorem. Nie czuję się usposobioną." Róża weszła z dziennikiem, i Glory w milczeniu list jej podała. Zrozumiały się bez wyrazów. Godziny oczekiwania stawały się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 79
" — Pierwszy minister w nocy wyjechał nagle z Londynu... mimowolnie łączą te wypadki... — A jednak on tam będzie. Ja wiem. On nie z tych, którzy uciekają — wyrzekła Glory z dumą. Kościół był tak pełen, że z trudnością znalazły miejsca. Większość stanowili nieprzyjaciele..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 80
" — Znaleźli go! — przemknęło nagle przez myśl Glory, i przycisnęła serce. Ale co innego wywołało w tłumie ten dziki krzyk tryumfu: nad głosami ludzkimi na jedną sekundę zapanowało wycie psa udręczonego. Nowy okrzyk radości, tłum ściska się, tłoczy, rozstępuje, a środkiem..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 81
" czyło, i jakaś błogosławiona potęga jeszcze powstrzymywała mię w porę. Dziś mogę cię zapewnić, iż nie spotkasz więcej w mojem towarzystwie lorda Roberta Ure, ani kobiet, jakiemi się zwykle otacza. Grardzę nim z całej duszy i dziwię się sobie, że mogłem go znosić dotychczas...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 82
" — Zwierzęta! — wyszeptała Glory. — W porównaniu z wami pies jest uosobieniem miłosierdzia. Najboleśniejszem wszakże było dla niej przypuszczenie, że John uciekł i kryje się pod wpływem trwogi. Koło południa jednak rnznosiciele gazet rozbiegli się po mieście z niesłychanym..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 83
" i przyjaciel Karola Wilkes. Zraniony został w czoło kijem przez laika, sługę uwięzionego, kiedy pamiętnej nocy chciał wypuścić psa z zamknięcia. O Ojcu mówił wiele, o jego kazaniach, mowach i przepowiedniach, występkach i kłamstwach. Następnymi świadkami byli Pincher i Hawkins...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 84
" a następnie odjechał, przez nikogo nie powitany. W tej samej chwili powiedziałam Annie, że to musi być ktoś z rodziny, i zaraz ludzie powtarzać zaczęli, iż niezawodnie jest to brat zmarłego, pierwszy minister Anglii. Wiele rzeczy jeszcze miałabym ci do powiedzenia, droga moja,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 85
" — To inne buty, moja droga. Taka instytucya nie daje dochodu, ale go potrzebuje, więc mała nadzieja, aby się nią kto zajął. — O Boże! Boże! Co za świat! — wołała Glory. Po obiedzie wyszła z domu i udała się w stronę Westminsteru, aby odszukać dom schronienia sierot...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 86
" 50 ro dzieci spało snem spokojnym. W ciszy słychać było tylko ich równy oddech, niby tchnienie wiatru. Ale smutno było patrzeć na te niewinne istoty i pomyśleć o losie ich ziemskiego Ojca. Z ciężkiem sercem i gardłem ściśniętem boleśnie kobiety zeszły na dół. Tymczasem plac,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 87
" zasłużoną, sprawiedliwą karą, ale czyż żal mój, szczery i głęboki, nie wyjedna mi łaski przebaczenia? Jakież mogę dać ci zadosyćuczynienie? Niech dowodem najwyższego szacunku z mej strony będzie gorąca prośba, abyś zechciała zostać moją żoną. Żądam wiele, ale umiałbym..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 88
" kompromisy... Tak. Do niego iść muszę. Ty możesz źyć beze mnie, on nie może. Ty masz wszystko, co może świat dać człowiekowi, on oprócz mnie nic nie ma. Gdybyś był kobietą, zrozumiałbyś to wszystko; jesteś mężczyzną, ale masz serce wierne i prawe, umiesz stawać w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 89
" ci dokąd idę i co się ze mną stanie. Będą cię wypytywali i egzaminowali, a ja tak lękam się przeszłości własnej, jak to biedactwo z bajki, któremu się zawsze zdawało, że jest ziarnkiem jęczmienia, i drżało o życie swoje, ujrzawszy koguta. Dziękuję ci, najdroższa, za..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 90
" dziadka mego, córka mego ojca, nie żadna sztuczna, fikcyjna kobieta, której maska tak długo bawiła stolicę! Niewiele pocieszyły ją te mądre słowa, i łzy spływały cicho po jej twarzy. Związawszy jeszcze niewielki węzełek, otworzyła drzwi cicho i słuchała. Żadnego szmeru, więc..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 91
" powitać nawet wyrok śmierci z zupełnym spokojem. Gdy po skończeniu sprawy, policyant, stojący obok ławy oskarżonych, dotknął jego ramienia, John drgnął, jak człowiek, zbudzony z zadumy. — Co? — zapytał. — Pójdź za mną. Odprowadzono go znowu do celi. Nazajutrz przewieziono..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 92
" śmierć starca i siebie w celi więziennej. W ostatnich czasach dziwnie często myślał o tem, że jeśli rano o 7-ej wyjedzie z Londynu, to o 7-ej wieczorem może mówić z ojcem. Ale ojciec już nie żyje, — nie spełni zamiaru, nie przemówi więcej do niego. Chciał jednak zapanować nad..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 93
" — Złożono na Bow Street kaucyę, która została przyjętą, i dziś jeszcze możesz być wolny. — Kiedy? — spytał John, jakby obudzony ze snu. — No, nie zaraz naturalnie.. — Na Boga cię zaklinam, pozwól mi wyjść zaraz! Mam obowiązek, który muszę spełnić, muszę odszukać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 94
" chodząc przez podwórze, miał głowę spuszczoną, oczy utkwione w ziemi, a krok chwiejny. W tej samej chwili Drake z twarzą wzburzoną i dumną śpieszył do korynckiego klubu. Przed kilku godzinami w jednym z wieczornych dzienników znalazł list następujący "Tajemnicze zniknięcie."..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 95
" Lord Robert siedział w jadalnym salonie z "trzema Gracyami." Nawpół pijany, mówił o Ojcu Stormie i swojej żonie tonem szyderczym, w którym przebijała głęboka i zawzięta nienawiść. — Ta panika to najzabawniejsza komedya, jaką widziałem w życiu — prawił głośno. — Wracając..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 96
" — Tak jest, niestety. Dziś wszakże przyszedłem do przekonania, że pozorny przyjaciel jest gorszy od wroga. — Cóż to ma znaczyć? — A to co ma znaczyć? — odparł Drake, rzucając dziennik między szklanki. — Więc cóż? — Twoje litery. Wszyscy mi mówią, żeś to ty napisał...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 97
" — Więc masz! masz! masz!.. podły! — wołał Drake, wymierzając policzek po policzku. Rzucił go w końcu na szczątki potłuczonych naczyń, które spadły ze stołu, kopnął nogą i odszedł. Kobiety zasłoniły sobie oczy i krzyczały, w całym klubie powstało straszne zamieszanie,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 98
" Drake drgnął, ale panował nad sobą. — Kiedy zniknęła? — Przed dwoma dniami. — Czy jej kto szuka? — Ja. Byłem wszędzie... wszędzie, gdzie mogłem przypuścić, ale ten Londyn... — Tak, tak... wiem, znam! — Od dwóch dni nie spocząłem, a całą noc ostatnią... John..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 99
" — Muszę iść dalej — rzekł Storm z wyrazem znużenia. — Dokąd pan idziesz? — Nie wiem... Wszędzie — nigdzie — wszystko jedno. — Więc... — Dobranoc! — Dobranoc! Drake stał we drzwiach na dole, dopóki słychać było niepewne, ociężałe kroki znikającego w mroku..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 6 - strona 100
" — W takim razie bardzo mi przykro powiedzieć, ale nie możemy przyjąć pana na noc... Nie ośmielimy się... i musimy prosić, abyś raczył stąd odejść. John, podniósł się w milczeniu, zapłacił rachunek i wyszedł. Ale gdzież się teraz uda? Kto go przyjmie? Jeżeli jeden hotel..."