www.xolive.pl

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4
Caine Hall


Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 1
" ROZDZIAŁ XVII.   W nocy z Wielkiego Piątku na Sobotę John Storm był zbudzony hałasem w celi sąsiedniej. Zdawało się, iż dwóch ludzi kłóci się tam gwałtownie: jeden oskarża i grozi, drugi przeczy i błaga. — Dziewczyna nie żyje; czegóż więcej trzeba? — pytał głos..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 2
" Ale mnich jest sofistą i w następnej chwili wyrozumował sobie, że to nie Brat Paweł znajduje się obok, lecz tylko jego chore, konające ciało, nad którem już mrok śmierci zaczął rozpościerać swe skrzydła. Sam Brat Paweł, duch jego, był stąd daleko. Czyż więc może być..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 3
" Na tę noc John nie zamknął na klucz swojej celi Leżąc już w łóżku, długo nasłuchiwał, nawpół się obawiając, nawpół pragnąc prawie usłyszenia znanego głosu. Ale cisza panowała dokoła zupełna, i zasnął wreszcie około północy. Coś go zbudziło dreszczem, i ocknął..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 4
" — To była pokusa szatana, mój Bracie, ale już przeszła, a teraz... — Czyż nie rozumiesz, Bracie, co chciałem uczynić? Z mojej winy byłyby spadły na ciebie wstyd i kara, jako na mego wspólnika. Do tego dochodzi człowiek, kiedy szatan... — Bóg inaczej zrządził, Bracie; nie..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 5
" — Leż spokojnie, Bracie, Bóg przyjmie upokorzenie twego ducha. — Nie, nie! Pozwól mi uklęknąć obok siebie. Modlitwę za konających — mów ze mną, Bracie, razem. Mówmy razem: O Panie... — O Panie, zbaw sługę Twego... — Który położył w Tobie zaufanie. — Ześlij mu pomoc..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 6
" Powrócił więc, wziął na ręce sztywniejące ciało i odniósł do pokoju, który tak niedawno ten sam człowiek opuścił żywym. Ciężaru nie czuł prawie, gdyż wychudłe członki nieszczęśliwego nie ważyły więcej od suchej gałązki, okrytej habitem. Ostrożnie i troskliwie..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 7
" stłumiony okrzyk, znowu krótkie milczenie, i znowu ruch klamki. Drzwi zamknięte, i Ojciec spełnia dalej obowiązek. Kiedy pozdrowił Johna, najlżejsze drgnienie głosu nie okazało, iż zaszło coś niezwykłego. Dzwon rozległ się, i Bracia schodzić zaczęli ze schodów. Teraz z kaplicy..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 8
" Brat Andrzej przyszedł wreszcie ze śniadaniem. Był widocznie podniecony, i postawiwszy koszyk, zaczął krzątać się po pokoju, nucąc jak zwykle monotonnym głosem: — Brat Paweł umarł — umarł tej nocy — nikogo przy nim nie było. — Przykro nam, że nas opuścił, ale radzi..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 9
" Śpiew i dzwony umilkły, i nic nie było słychać, oprócz głuchego szumu ulicznego ruchu — potężny odgłos wiecznie szemrzącego morza. — Cóż pocznę teraz? — zapytał sam siebie. — Jakie żelaza, więzy trzymają mię tutaj? Jestem szaleńcem. Poniżam sam siebie. W południe..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 10
" — Kogoś bliższego niż siostrę — i to życie moje duchowne wstydem było i kłamstwem. — Mój synu!.. mój synu!.. — Przebacz mi, Ojcze. Kochać cię będę zawsze i szanować, ale ślub posłuszeństwa złamać muszę i uciec stąd, bo inaczej stanę się hipokrytą, kłamcą i..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 11
" brzęk talerzy i nakryć. Lokaje przechodzili, znikali we drzwiach jadalni i wychodzili z niej znowu, a szafarz w progu wydawał rozkazy skinieniem. Mijając drzwi otwarte, Glory ujrzała na chwilę stół jasno oświetlony, zastawiony srebrem i kwiatami, a dokoła damy w jasnych, strojnych..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 12
" mach. Grał wspaniale, wydawało się jednakże, iż nikt go tu nie słucha. Skończył — cisza; nakoniec ktoś odezwał się uprzejmie: "Ach, dziękujemy... bardzo, bardzo pięknie — er..." I rozmowy rozpoczęły się na nowo. Jakiś solista śpiewał baladę Schumana, a w czasie śpiewu..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 13
" Nie mrugnęła powieką. Usta zadrżały jej tylko nerwowo, niedostrzegalne drgnienie całej twarzy — i zaczęła.Śpiewała "Mylecharaine, " baladę popularną na Manie, w narzeczu tej wyspy, o skąpym wieśniaku. Córka się go wstydzi, gdyż ubiera się nędznie i nosi żółte pończochy..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 14
" mił uroczyście, iż za pozwoleniem etc. etc — młoda artystka przedstawi dziewczęta z pospólstwa, śpiewające na ulicy. Towarzystwo płakało i pokładało się ze śmiechu, a po skończeniu śpiewu wprost zasypano Glory pochwałami. — Zachwycająco! Cudnie! Wszystkie trzy kawałki..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 15
" — Czy tak się panu dziś nie podobałam? — To nie o to. Coś pani przez ten czas robiła? Gdzie się kryłaś? — O, gdybyś pan wiedział!.. Umilkła i utkwiła spojrzenie w ciemności. — Pragnę wiedzieć. Dlaczego nie odpowiedziałaś na list mój? — List pana? Dotknęła ręką..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 16
" jasność za pierwszy brzask świtu; zegar na Westminsterze wybił jedenastą; zdala dochodził głuchy gwar miejskiego ruchu. — Jak tu pięknie! — rzekła Glory. — Trudno uwierzyć prawie, że ten sam Londyn, pełen kasyno, klubów i... klasztorów... — Jakto? Cóż pani wiedzieć..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 17
" — Tam — mówiła dalej Róża — zachwycają się twoim głosem. — Skąd go wzięłaś? — pytają. — Czy z pałaców wysokich, czy z nizkiego zaułka? Mnie się zdaje, jednakże, iż wiem, skąd pochodzi: z serca, najdroższa. Żyłaś, kochałaś, cierpiałaś — i ja przeszłam..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 18
" zumiało samo przez się. Uczył ją przecież, zabrał ją do swego domu, znalazł ją w niedzielnym... Drake przerwał mu szorstko. Jeśli miss Quayle zechce lepiej sprzedać swój talent, pan Koenig nie straci na tem. To uspokoiło organistę, a Drake odprowadził Glory do powozu. —..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 19
" ROZDZIAŁ XIX. Probostwo. Maj. Droga ciociu Rachelo! Już po wszystkiem! "Wielki dla mnie wieczór nadszedł i upłynął. Co za stroje, dyamenty!.. Nie widzieliście takich w swojem życiu! W gruncie rzeczy bogacze podobni zupełnie do wszystkich ludzkich istot, i nie czułam się ani..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 20
" Rozumie się jednakże, że to oczekiwanie wzrusza mię i niepokoi; prawdę mówiąc, zasięgałam już nawet w tej sprawie rady wieszczych sióstr swoich, to znaczy, że wydałam całą złotą monetę na jednorazową, przepowiednię wróżki; No, ale nie żałuję, bo mi naopowiadała..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 21
" rąc, nie jest piękną, (och!), uderza wyrazistością niezwykłą i nie pozwala się łatwo zapomnieć... Jednocześnie śpiewa, mówi, deklamuje, śmieje się i płacze (literalnie), a niektóre bardzo oryginalne rzeczy wypowiada w jakiemś irlandzkiem narzeczu (o droga moja wyspo!), które w..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 22
" rozkoszą, lubię iść szybko. Czy pamiętacie, jak Cezar poniósł mię raz z kawałkiem mansztuka między zębami? Ledwie mię znać było na jego nagim grzbiecie; za cały punkt oparcia i opiekę miałam Boga nad sobą i kawałek postronka zamiast lejcy w ręku. A przecież, ach! oddychać..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 23
" O wielki, świetny, boski, szatański Londynie! Tyś tem w świecie dzieł ludzkich, czem wrząca, spieniona, druzgocząca Niagara w naturze... Dziewczyna albo wypłynie z fal twoich, jak lekki statek, zaczerpnie powietrza pełną piersią i dziękczynnie myśl wzniesie ku niebu, albo jak martwe..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 24
" — Dom nasz przechodzi!: ciężkie doświadczenia. Może źle zrobiliśmy, żeśmy tu osiedli. Niema krzyża w fundamentach tego gmachu, na świeckim gruncie jest on zbudowany... Ale Pan sam wznosi gmachy... Dobrześ uczynił, odkładając wykonanie swego zamiaru, skoro jednak czas nadszedł......"

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 25
" cił łaskę. Musi to być spełnione, nim opuścisz nasze progi. Jest to obowiązkiem naszym względem Bractwa, jest to obowiązkiem względem Boga.., Czy rozumiesz, mój synu? — Tak. — Więc w kościele, na parę minut przed południowem nabożeństwem... Ojciec wstał, aby odejść. —..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 26
" neczny, powietrze pełne woni wiosennej i blasku; wśród zielonych gałęzi świergotały ptaki. Brat Andrzej zbliżył się i usiadł obok. Laik, jak pies, cały ranek snuł się za nim, a teraz niewyraźnie i niejasno zaczął mówić o swojej matce, wyrażając niepewność, czy John ją..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 27
" brany żałobnie. Zaledwie Bracia zajęli swe miejsca, Ojciec Przełożony stanął na stopniach ołtarza. — Jeżeli który z członków Zgromadzenia powziął bezbożną myśl powrotu do pokus świata, — rzekł donośnym głosem — wzywam go, aby stanął tutaj przed ołtarzem. Ale biada..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 28
" Dzwon odzywał się głucho. Ojciec upadł na kolana, szorstkie, głuche głosy Braci zaintonowały: "In exilio Izrael de Aegipto." Głowy ich były spuszczone na piersi, a głosy brzmiały jak gdyby z pod ziemi. Skończyło się. John wstał, zaledwie widząc, dokąd go wiodą. Brat..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 29
" Przypomniał mu się pies, biegnący za nim, i zatrzymał powóz, aby się obejrzeć. Przywiązane zwierzę biegło między kołami pojazdu. Nim ruszyli znowu, ujrzał szereg Judzi, roznoszących ogłoszenia i reklamy, którzy mu przeszli drogę. Obnosili dziś po mieście jeden wyraz: "GLORYA...."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 30
" — Coś takiego — szepnął John poważnie. — Zaraz poznałem. Gdy powóz ruszył znowu, zaczął myśleć o tem, co będzie robił teraz, jaką przyszłość widzi przed sobą? Pójdzie pracować między ubogimi, między najuboższymi, wyrzutkami ludzkości, między nędzą, upodleniem i..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 31
" Księga trzecia. Na gruncie Szatana. "

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 32
" ROZDZIAŁ I. W bocznej ulicy za pałacem Buckingham'a znajduje się niewielka grupa skromnych domków, stojących na ustroniu, zdala od miejskiego ruchu, w dzielnicy cichej, niby wielki klasztor. W jednym z tych domków, większym niż inne, chociaż równie niepozornym, w jadalnym pokoju..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 33
" czyż to człowiek nie ma twarzy do całowania? — zaśmiała się przez łzy, cofając przed nim obie ręce. — Aha, to twój pies?.. Czy go powitam gościnnie? Eozumie się! Bardzo, bardzo jestem rada! Co mówiłam w tych dniach, Emmo? Bardzobym chciała mieć dobrego psa w domu, prawda?..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 34
" John bronił i osłaniał Braci. Byli to święci ludzie i wiedli życie świątobliwe. Nie był godzien należeć do ich Zgromadzenia. — Z tem wszystkiem jestem jak marynarz, który tylko co wrócił z podróży — rzekł z uśmiechem; — nic nie wiem, co się stało, co tu zaszło na..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 35
" i próba w kościele. Tak, mój kochany, próba ceremonii" w której będzie przewodniczył jaśniejący archidyakon. Blada twarz Johna zadrżała nerwowo. — A w szpitalu co słychać? Nic nowego? — spytał. — Nie. — Drugiego... podobnego wypadku nie było? — Nie. — Dzięki..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 36
" Dziwnie obcym i zimnym wydal mu się szpital po tak krótkiej nieobecności: pełno nieznanych twarzy, nowe dozorczynie spoglądały na niego, jakby ze zdziwieniem. Zapytał o przełożoną i był przyjęty z powściągliwą i wymierzoną grzecznością: — Jak się miewa? — Czy zdrów..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 37
" Drake. Niepodobna było wątpić o tem. John spojrzał na zegarek. Trzy kwadranse na czwartą Zapiął sutannę i przez Park skierował się ku S. James Street. Horacyusz Drake wydawał u siebie śniadanie na cześć Glory z powodu jej pierwszego wystąpienia. Przedstawienie miało..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 38
" nia. Co to ma znaczyć? Dlaczego nie mówi? Obejrzał się: stała na środku pokoju, blada jak duch, zmieniona, z wykrzywioną twarzą i zapartym oddechem. Nagle wybuchnęła płaczem. Boże, co za płacz straszny! Ale sprawa załatwiona, wszystko skończone. ' — Nie głupim tylko po raz..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 39
" — Nie uważam cię też wcale za gorszego od innych, mój kochany, ani sobie wyobrażam, aby los tej biedaczki zmienił ustrój społeczny. — To pewna, że i na mnie nie wpłynie bynajmniej. — Przyznaj jednak, że ten człowiek, John Storm, miał słuszność do pewnego stopnia, i że za..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 40
" poważny i blady, panujący nad sobą. Głowę miał ostrzyżoną prawie przy samej skórze, twarz zapadłą i ogoloną starannie, głęboko wpadłe oczy, gorejące ogniem posępnym. John ochłonął po drodze. Już w parku miejsce gniewu zajęła w nim trwoga, a gdy w przedsionku objęła go..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 41
" — Przykro mi, ale nie mogę — odparł Drake chłodno i w tej samej chwili ze zdziwieniem ujrzał jasny odbłysk ulgi na poważnej twarzy księdza. — Więc pan nie wiesz? — Przepraszam, tego nie powiedziałem. Wyraz bólu na nowo ściął ostre rysy Johna. — Na prośbę jej rodziny..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 42
" John zadrżał, wyprostował się jednak natychmiast i rzekł stanowczym głosem: — Panowie, źle zrobiłem, kryjąc, co myślę i czuję. Dziewczę, o którem mowa, jest mi najdroższem na świecie. Być może, iż z jej powodu wstąpiłem do klasztoru, a nie ulega kwestyi, że opuściłem go..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 43
" — W ten sam sposób przyjęto mię raz już w tym domu — rzekł uroczyście. — Kobieta sama czuwać powinna nad sobą. Sprawa ta zresztą nie dotykała mię w niczem — osobiście. I nie pytam, jak się skończyła. Ale teraz... — Przepraszam pana, — przerwał mu Drake gwałtownie —..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 44
" — Niech cię Bóg błogosławi, drogi chłopcze! — zawołała, podnosząc się, pani Callender. — Tak przemawiać powinien człowiek. Ale blada twarz Johna zapłonęła ciemnym rumieńcem, który oblał ją aż po czoło. Milczał i spuścił głowę zawstydzony. ROZDZIAŁ II. Około..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 45
" w głąb oświetlonych przedsionków, gdzie przesuwali się strojni panowie i panie. Wysiadali oni z pięknych ekwipaży i przebiegali szybko przez trotuar wśród wesołej rozmowy, gwaru ulicznego, turkotu zajeżdżających powozów i odgłosu uderzeń podków końskich o kamienie. John Storm..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 46
" idzie, idzie, aż do drewnianej poręczy, oddzielającej scenę od parteru. Sala ogromna, i oczom, przywykłym do prostoty i ubóstwa ciasnej celi, wydaje się rażącą purpurą i złotem jaskrawych wschodnich dekoracyi. Panowie w krzesłach palą, panie jedzą cukierki, lokaje roznoszą na..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 47
" Gwar w sali wzrastał ciągle. Wywoływano śpiewaków, klaskano, śmiano się z własnych dowcipów pod wpływem dobrego humoru. Jakaś lady odśpiewała komiczną piosenkę, której treścią była "podróż" na wierzch omnibusu podczas silnego wiatru. John odwrócił się, by spojrzeć na..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 48
" Orkiestra grać zaczęła, zwiastując ukazanie się nowej artystki. W sali zapanowała wielka cisza i wyraz niecierpliwego, spragnionego wyczekiwania. Kurtyna się podniosła, i John uczuł zawrót głowy. Gdyby mógł uciec teraz! Ale to niepodobieństwo. Uchwycił się obu rękoma baryery i..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 49
" Ale dopiero przy następnym śpiewie talent artystk z całą zajaśniał swobodą. John słuchał z sercem drżącem. Słyszał ją setki razy, niegdyś, w dniach szczęścia, śpiewała to samo, śpiewała tak samo. Te same zgięcia głosu, tony, deklamacya, te gamę gęsta, akcent, wyraz..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 50
" ochotę odpłacić tem samem. Szał ogarnął publiczność, niepohamowany, wstrząsający. John cierpiał niewypowiedzianie. Glory wiedziała, co robi! Wiedziała, czego od niej żądają. Jego Glory! Glory ubiegłych, jasnych dni szczęścia! Boże, o Boże! Gdyby choć mógł uciec! Ale..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 51
" rzuciła jej wspaniały bukiet róż damasceńskich Glory go podniosła, pocałowała i przesłała wdzięczny ukłon w stronę loży. Okrzyki i oklaski wzmogły się nanowo.Ścisk zmniejszał się tymczasem, i John z pomocą, łokci zaczął torować drogę. Wszyscy podnosili się dokoła,..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 52
" — Czy pan może dać jej adres? — Chcesz pan pisać do lady, to niech pan tu zostawi — rzekł nakoniec niechętnie, wskazując ręką przegródki. John cofnął się z uczuciem wstydu i upokorzenia. Fryzyerczyki, ciekawie patrzący na scenę, przeprowadzili go milczącym śmiechem...."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 53
" — Nigdy nie wiedzą o tem odrazu, mój chłopcze. Jeżeli ma rodzinę, najlepiej napisz do nich. — Do rodziny? — Naturalnie. Nikt jej wpływu nie zastąpi. — Tak, tak... muszę to zrobić! Nic innego zrobić nie moge. ROZDZIAŁ III.   Probostwo. Piątek rano. Drogie cioteczki..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 54
" nieskończone opowiadanie ze swojej przeszłości. A przytem czuwa nade mną jak matka i niewolnik zarazem, znosi mi przysmaczki, słodycze, galaretki i pożywne zupy, jak gdybym była rekonwalescentką, potrzebującą gwałtownego odżywienia. A jestem sobie zdrową i silną jak zawsze, choć..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 55
" umiałaś, że pan Drake ma przyjaciela, lorda Roberta Ure, "lord Bob" przezwanego? Otóż widzicie, za pośrednictwem pana Drake i radą lorda Ure — zresztą już sama nie wiem, jak do tego przyszło — dość, że zaszła znowu jeszcze jedna zmiana — już ostatnia, najdrożsi — doprawdy..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 56
" do domu; zaraz zaczął grać na fortepianie, a ja się domyśliłam, że chce mi coś powiedzieć. "Czy wiesz, mała, że się żenię w niedzielę?" — rzekł wreszcie. Cud prawdziwy, żem nie padła; a on grał sobie dalej. Ale po co udawać? — wybuchnęłam płaczem i uciekłam do siebie...."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 57
" Podniosła się i przycisnęła psa ręką, aż zapiszczał żałośnie. — Co zrobisz? — spytała Glory. — Nic.. to jest... — Wyrzecz się zamiaru pójścia do kościoła. Co za myśl! Policya... — Policyi się nie boję — zaśmiała się Polly, potrząsając dumnie głową. —..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 58
" "Nie wiem, co pomyślicie o tem, — kończyła spowiedź swoją — ale w poniedziałek wieczorem, kiedy wracałam z teatru, wydawało mi się, iż nagle, w ciemności zobaczyłam twarz Johna. Ale jak zmienioną! Było to jakieś widzenie na jawie, niby duch jego..." Jakaś sprzeczka na dole..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 59
" — Przestraszyłem cię, Glory? — Przestraszyłeś?.. Nie! Skądże? Nie myśl tak. Może płaczę? Ja często płaczę teraz. A zresztą tak jesteś... — Zmieniony jestem — szepnął po chwili milczenia. — A ja? — I tyś zmieniona — rzekł, obejmując ją długiem, gorącem..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 60
" — Dokąd udałeś się stamtąd? Milczał przez chwilę. — Dokąd? — nalegała zdziwiona. — Wtedy udałem się do pana Drake. Cofnęła się z rumieńcem i chmurą na czole. — Nie pojmuję doprawdy, skąd każdemu się zdaje, że pan Drake ma wiedzieć... Jego ogromne oczy były..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 61
" Wskazała list ręką. — Ale — tak wiele mam do powiedzenia, a tu nie mogę mówić. Może dokąd pójdziemy czy pojedziemy razem? Do Parku? Do Heath... lub dalej jeszcze... Dalej! Ta tak ciasno, dusi mię to powietrze! — I ja też chciałbym powiedzieć ci wiele, więc jeśli... —..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 62
" w samotności. Bardzo też schudł i pobladł; oczy ma ogromne, a spojrzenie głębokie, które otwiera serca. Musi wiedzieć, że się zmienił, i może to go wstydzi (druga kropla na papierze), ale ja naturalnie nie dałam mu poznać, że to zauważyłam. I jestem taka szczęśliwa,..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 63
" Sprzedający poznał ją także, co mogli łatwo zauważyć po jego dyskretnym uśmiechu; o kilka kroków kilku oficerów gwardyi we flanelowych koszulach i słomianych kapeluszach przerwało nagle wesołą rozmowę, potrącając się wzajem i wymieniając znaczące spojrzenia. Poznali ją..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 64
" "Za chwilę, — powtarzał sobie John w duszy — za chwilę... czasu mamy jeszcze dosyć," — i poddawał się urokowi jej niewinnej wesołości. Słońce stało wysoko, gdy ruszyli w drogę. Twarz Glory była rumiana z gorąca, ścigała się jednakże z Donem po alejach parku, kazała..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 65
" Zaczęli śpiewać razem. Śpiewali "Lasses and Lands," i to przeniosło ich znów w dawne czasy, jak dawniej wzięli się za ręce i poruszali niemi w takt melodyi. Czuł uścisk jej, przenikający go słodkiem uczuciem, i wielka fala tkliwości zachwiała silne jego postanowienie. — "Jest ze..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 66
" ale do Johna ten obraz przemawiał inaczej: on widział w nim istoty pogrążone w błocie, przez które Glory przejść usiłowała. Rozpierzchłe myśli powróciły znowu, spłoszyły blask wesela, i poprosił Glory, aby opowiedziała mu wszystko, co zaszło i co przeżyła od chwili wyjścia..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 67
" — Wszystko minęło? — powtórzył łagodnie, patrząc jej w oczy tym głębokim wzrokiem, który otwierał serca. "Teraz on chce powiedzieć mi coś" — pomyślała i zaczęła śmiać się, ale głosem drżącym, więc podniosła się szybko, zwinęła jasną parasolkę i podała ją psu..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 68
" potrzebuje tam mojej pomocy, więc mogę tutaj zostać; panience i beze mnie pokażą tam wszystko, a mam pilną robotę. Mrugnął przytem znacząco z wesołym uśmiechem. Kościół nie był wielki, ale chłodny i ciemny. Na jednem z okien anioł wzlatywał ku niebu na tle ciemno błękitnem...."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 69
" podczas widowiska. Mimo to jest zmęczoną... Ma jednakże nadzieję, że szklanka herbaty podnieci ją i rozweseli, jak pijaka "pierwszy kieliszek." John patrzał na nią głęboko, poważnie. Każde jej słowo krajało mu serce, czuł ból fizyczny, — Więc w Glenfaba dopiero niedawno..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 70
" nikogo, ale czyż artystki sal muzycznych pozostają, kiedy uczciwemi? Biedne istoty! Ich stanowisko w świecie samo przez się jest tak fałszywe, iż nie wiem, jakiej cnotyby potrzeba, ażeby nie przesiąknąć tym fałszem! A im czystsza dusza, tem większy, tem boleśniejszy upadek. Taka..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 71
" — Czy nie zrozumiesz tego nigdy, Johnie, że ja nie jestem, jak inne kobiety? Zawsze mi się wydaje, że są we mnie dwie istoty. Po wyjściu ze szpitala przeszłam bardzo wiele. Nikt się nie dowie nigdy, ile mię to kosztowało. Ale w najgorszych chwilach umiałam znaleźć powód do..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 72
" — I tamten biedak, nim wyrzekł się nadziei, wyszedł na świat z ciemności grobu... wykradł się, pragnął odnaleźć zgubioną. Powiedziałem mu, aby udał się do ciebie i poszedł do szpitala. — Widziałam go! — Ty? — Widziałam! W wigilię Nowego Boku. Na ulicy. Przeszedł koło..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 73
" — Porzucisz i musisz! — Kto mię zmusi? — Ja zmuszę! Wybuchnęła dzikim śmiechem, ale umilkła nagle i patrzała nań tylko błyszczącemi oczyma. Ciemny rumieniec przemknął po jej twarzy, i wzrok stał się pogodnym. John patrzał dumnie i poważnie razem. Służąca tymczasem..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 74
" głosów i gwizd lokomotywy. Gwar potężniał, jak przypływ morza, śpieszył naprzeciwko, ogarniał ich; za chwilę byli pogrążeni w chaosie tonów, który głuszył wszystko. Gwardziści wysiedli pierwsi, i przechodząc koło Glory, pozdrowili ją bardzo swobodnym ukłonem. Zły duch ją..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 75
" lub woń fijołków, rosnących nad wodą... Kazał jej wszystko rzucić, i dziwne wzruszenie ogarniało ją na myśl, że istotnie może przyjdzie dzień, iz rzuci wszystkie plany, wszystkie ambicye i własną odrębność zniweczy, aby... Wyrzeknie się siebie... I któż wie... Taki nastrój..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 76
" "Panna młoda miała suknię atłasową duchesse, przybraną brukselskiemi koronkami i jedwabną krepą, z długim trenem, spływającym od ramion. "Welon tiulowy był przytwierdzony rubinami i gałązkami kwiatu pomarańczowego, sprowadzonemi specyalnie z Riviery, a naszyjnik stanowił..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 77
" wulsyach. Skoro ją podniesiono i usunięto na bok, już nie żyła. Na szczęście, uwaga ślubnego orszaku zwróconą była wyłącznie na młodą parę, która w tej samej chwili odchodziła od ołtarza, i tym sposobem tak smutny wypadek nie zakłócił uroczystości obrzędu i nie był..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 78
" — Czy on był tutaj potem? — O, nie, miss! On jest przecież w drodze na Kontynent. Ale jego przyjaciel, który się zajął wszystkiem, wszystko zadysponował i urządził. I muszę przyznać, że urządził dobrze. Uczciwy pan. Glory uczuła dziwną gorycz w gardle. Goś..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 79
" Jaka przyszłość? Nic niema pewnego. Cóż biedaczka miała zrobić? Nie była znowu tak cudownie piękną, a przytem mężczyźni lubią... Mówcie sobie, co chcecie, w każdym razie była mu wierną. Tylko powinna była jeszcze być cierpliwą i nie taką zawziętą. Miała przecież..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 80
" nią po chwili, a trzecia — wstydząc się, że się wstydzi — udała się za niemi. Deszcz zmienił się w ulewę i uderzał strumieniami w odkrytą głowę Johna, który otworzył książkę i zaczął czytać: "Podobało się Panu Najwyższemu w niewyczerpanem Jego miłosierdziu powołać..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 81
" "Nie zważaj na to. Za słaby jest, aby mógł wybrać się w drogę; w ostatnich czasach bardzo podupadł na zdrowiu. Tylko twój list ostatni tak go zaniepokoił, że nie może przestać myśleć o tem wszystkiem." Była to ostatnia kropla, która przepełniła czarę. Nie zdejmując..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 82
" "Drogi Johnie (mnichu, potworze, czy czemkolwiek jesteś)! Myślę, iż mi to policzonem będzie, że się stosuję do twego rozkazu i porzucam swój zawód — na tymczasem. Między tak i nie kobiety Trudno często wsunąć szpilkę.. Zresztą robię wielkie głupstwo, zważywszy liczbę..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 83
" bardzo dużo i widocznie nie odebrał klasztornego wychowania. Z tych powodów postanowiłam nazwać go: "Ciotka Anna," rozumie się w nieobecności osoby, mającej pierwsze prawo do tego imienia. "Ciotka Anna" od godziny kręci się koło mnie lub niespokojnie węszy po pokoju, prawdopodobnie..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 84
" Drake skierował się do swego klubu i dopisał krótkie post scriptum na liście do lorda Ure, Paris, Grand Hotel: "Strzał pierwszy padł z ręki pastora: Glorya odjechała do domu." ROZDZIAŁ VI. W niedzielę wieczorem, po wyjeździe Glory, John z nieodstępnym Donem udał się na..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 85
" — Przepraszam, sir, ale dobrze powiadają, że "gdzie dyabeł sam nie może, tam posyła wódkę." To powiedziawszy, zaczął oddalać się zwolna, ale jeszcze przystanął, aby zobaczyć, co ksiądz myśli zrobić. John silną ręką rozsuwał ściśnięty tłum widzów, torując sobie..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 86
" — Co tu robisz, kaznodziejo?.. Przyszedłeś rozdawać książeczki?.. Powiedz lepiej co wesołego. Dziś mój pogrzeb, to będzie w samą porę. Ciekawym, co nam powiesz w tej okoliczności! Publiczność śmiała się znów, zachwycona tą porażką księdza, a pijany zuchwale stanął przed..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 87
" Gdy John ukazał się znów na podwórzu, było tu już spokojnie. Tylko dowcipniś z flaszką wódki w ręku niepewnym krokiem zmierzał do szynkowni, a policyant, który zjawił się, za późno, daremnie rzucał surowe pytanie: — A cóż tu znowu było? Stara kobieta wyszła ze sklepu za..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 88
" Obiad podano natychmiast, i starzec, wziąwszy księdza pod rękę, wprowadził go ceremonialnie do jadalnego pokoju. Obszerna sala wyglądała chłodno i posępnie, oświetlona jedną lampą, zawieszony nad stołom. Mężczyźni zajęli miejsca naprzeciwko siebie. Przy świetle lampy rzadkie..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 89
" — Nie widzę potrzeby opuszczania Londynu. Pierwszy minister spojrzał na niego uważnie, wzrokiem człowieka, który przywykł przenikać myśli i uczucia innych. — Więc dlaczego... więc dlaczego... — Chcesz wiedzieć, stryju, dlaczego opuściłem klasztor? Dlatego po prostu, iż..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 90
" ułożonym przez polityków, niż moralnym prawom Chrystusa. Życie Chrystusa, jako wzór najwyższy, jest wszystkiem albo niczem. Jeżeli jest wszystkiem, spróbujmy iść za nim; jeżeli niczem, więc na miłość Boską, odrzućmy je, jako okrutne złudzenie! "Co to ma znaczyć? Gdzie klucz..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 91
" Starzec chudą ręką przesunął po czole. — "To tak!" — pomyślał, nie spuszczając oczu z twarzy młodzieńca. Ale John nic nie spostrzegł, zajęty wyłącznie swoimi planami. — Obecne położenie kobiet jest okropne. A przecież na tem właśnie, zwłaszcza na dobrobycie kobiet..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 92
" oryi bratanka, przeniosła go daleko, w czasy własnej młodości, którą widział przed sobą w nowej, drogiej mu istocie i uczuł wielką litość. — Czy milord każe podać kawę tu, czy w bibliotece? — cicho zapytał lokaj. — W bibliotece. Wziął znów pod ramię Johna i wyprowadził..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 93
" W tej samej chwili dwaj wytworni dżentlmeni w pluszowej liberyi podali mu kapelusz, laskę i rękawiczki. Z rękoma założonemi na plecy, krokiem spokojnym, wracał przez długi korytarz pierwszy minister do spokojnej biblioteki. Wziął ze stołu książkę i chciał czytać dalej. Była to..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 94
" prosta, bez słuchaczów. Matka Pincher, poczciwa stara kobiecina, pomogła mi zrobić trochę porządku w kościele, razem z synem swoim, świeżo nawróconym pijakiem i fanciarzem, i drugim jeszcze poczciwym człowiekiem, który jest odźwiernym w klubie. Mimo to odprawiłem nabożeństwo..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 95
" Wiem, że będą krzyczeli o to. Jedni ogłoszą mię za fanatyka, inni za zręcznego intryganta; młodzi księża bez pósady, tęskniący do cebuli egipskiej i szukający drogi do wielkości, zaczną upatrywać we mnie heretyka i oskarżać, iż tuczę celników i grzeszników. Lecz mniejsza o..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 96
" ROZDZIAŁ VII. Glenfaba, "Wyspa." "O szlachetny i wspaniałomyślny przyjacielu! Więc przypomniałeś sobie nakoniec o biednem, samotnem stworzeniu w tym zapadłym, martwym kraju! Gdybym była złośliwą, lub choćby zawziętą, powinnabym ci zwrócić tę spóźnioną epistołę przez..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 97
" liśmy z zatoki, gdy zbudzony król wiatrów zawrzał strasznym gniewem i przez cztery godziny, niby wściekły szatan, miotał nami po falach. Bałwany szturmowały, zalewały pokład, podróżni jęczeli w kajutach, niby szczury w browarze, a statek mknął jak strzała. Przekonałam się..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 98
" Afryki na ścianie z czerwonym znaczkiem w miejscu, gdzie umarł mój ojciec. Księżyc oświetlał morze, gdy się kładłam do łóżka, słońce przeglądało się w falach, kiedy wstawałam, kruk przeleciał, kracząc, koło mego okna, dziadek nucił w ogródku, i wydało mi się, iż..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 99
" dziadek do ciotki Anny, lub wymawia Racheli, że mię zbyt gorliwie obarcza pracą przy rozdawaniu zupy ubogim. , Postępują ze mną jak z rozpieszczonem dzieckiem, a ja też naturalnie, jak rozpieszczone dziecko, rządzę całym domem. Niestety jednakże, minęły te szczęśliwe czasy, kiedy..."

Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 4 - strona 100
" bieństwa tej osoby do mnie. O drogi! Umiałabym nawet tutaj spotkać śmiałem okiem tę sławę, która ludzi straszy, ale — spojrzałam na ciotkę! Nie, to niepodobna. Na szczęście, śmiech zażegnał to niebezpieczeństwo. Sama odbieram zawsze pisma i dzienniki, które przysyła mi..."