Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2
Caine Hall
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 1
" Uczęstowawszy w ten sposób matusie, zabrał się wnet do miłych dziewcząt jeszcze lepiej: Niechaj opaszą worem biodra swoje, a ukryją zawstydzone twarze swoje. Dlaczego pozwalają się sprzedawać? Kobieta, która zaślubiła mężczyznę dla jego stanowiska, tytułu lub innych korzyści..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 2
" przez boczną nawę, jedna z pięknych lady jerozolimskich, wyglądająca, jakby miała zaraz pęknąć ze złości, wywodziła głośno żale Jeremiasza. "A cóż to on za jeden, że tak do ludzi przemawia? A kto go słuchał kiedy, prócz ojca i matki? A skąd aż tutaj zaszedł?" A w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 3
" zwól mi ładnie wyglądać!" I pozwolił. Zbudził w głowach opiekunów naszego szpitala pomysł, że dozorczynie na szpitalnym balu powinny być w swoich szpitalnych kostiumach. Tym sposobem mój płaszczyk, czepeczek, fartuszek i szara sukienka niczem nie różniły się od wszystkich innych..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 4
" i przebaczyłam nawet, że zabrał mi wkońcu moje białe róże. Pan Drake ma przyjaciela, z którym mieszka i żyje razem. Jest to osobistość wysoka, chuda, ma 16 psów gończych i trzy kościoły w swoich dobrach, na własnem utrzymaniu; zresztą: moc nieprzebraną garniturów w pasy i w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 5
" kunów stał się szorstkim i niegrzecznym, padłam ofiarą dyabelskiej pokusy i wybuchnęłam śmiechem. Na nieszczęście, Siostra Allworthy nadeszła właśnie na tę scenę i znowu pokazała mi swe ostre ząbki. Jednem słowem, była to noc czarodziejska i cudowna. Nigdy w życiu jeszcze nie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 6
" znużonej i zakłopotanej, wydającej co chwila okrzyki niezadowolenia. Gdy we czworo weszli do loży, i woźny odsunął firankę, z ust Glory wyrwało się ciche "och!" zachwytu, ale umilkła zaraz i oblała się ciemnym rumieńcem. Ze spuszczonemi oczyma zajęła jedno z trzech krzeseł na..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 7
" jak ona, wszyscy ci ludzie przyszli się tu bawić. Z uśmiechem ukłoniła się, komuś na dole. — Jak to grzecznie? — szepnęła do Polly radośnie: — jakaś pani ukłoniła mi się z krzeseł. Jacy ludzie w teatrze grzeczni i uprzejmi! — Ona się ukłoniła panu Drake — rzekła..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 8
" Drake, i ogarnęło ją niejasne uczucie wdzięczności za to, że ją tu przyprowadził. — Czyż to wszystko nie piękne? — szepnęła do Poiły, która się kryła za kosztowną firankę. Orkiestra zajmowała swoje miejsca i próbowała instrumentów, a Glory wychylona zaczęła liczyć..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 9
" — Jaka ta Glory zabawna! — zauważyła Polly. — Mówić tu o takich rzeczach! — Tst! — szepnął lord Robert: — podnoszą kurtynę. Lecz Glory znowu wybuchnęła śmiechem, gdyż znaleźli się nagle w ciemności. Grano Szekspira, "Wiele hałasu o nic," i Glory szepnęła zaraz swemu..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 10
" — Jak to miło być aktorką! Nie mogła oczu oderwać od sceny, świetnej, jaśniejącej, i szepnęła znowu: — I suknia bardzo ładna. — Na scenie, moja droga — zauważyła Poiły. — A jakie śliczne brylanty! — Imitacya — rzucił Robert. — Tst! — szepnął Drakę. Wszedł..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 11
" i uwagi, patrząc na bal maskowy nietylko spokojnie, lecz nawet bez uśmiechu. Blask świateł, barwy, stroje, jasne, wesołe twarze — oślniewały ja, i zachwycały, ale usiłowała panować nad sobą. Tu, w loży, z półotwartemi ustami i jaśniejącym wzrokiem było tylko ciało; dusza..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 12
" — Jakaś ty śmieszna! — rzekła ironicznie Polly: — przecież to nie on, tylko autor tak ułożył. — Więc niech się autor wstydzi, to mi wszystko jedno; ja tylko wiem, że to jest niegodziwe, niepotrzebne i nieludzkie. Skoro kurtyna spadła, panowie zaczęli dysputę o moralności w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 13
" rów; dosyć szkarady spotyka się w życiu, a do teatru ludzie nie po to przychodzą. I wstała, aby odejść. — Jakaś ty śmieszna! — powtarzała Polly, ale Glory była już na korytarzu, i Drakę pośpieszył za nią. Powróciła dopiero na początek piątego aktu, z czerwonemi oczyma,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 14
" Glory była w upojeniu. Świat nowy, piękny, wielki otworzył się przed nią tej nocy, i serce jej wyrywało się do niego nieokreślonem i ślepem pragnieniem. Może był to świat marzeń, ale wydawał jej bardziej rzeczywistym od rzeczywistości, i kiedy przejeżdżała koło Piccadilly..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 15
" na wielkie okręty, zarzucające kotwice koło starego zamczyska i pragnęła odpłynąć z nimi gdzieś daleko, za morze, do miast wielkich... ROZDZIAŁ XV. Nazajutrz rano John Storm siedział w swoim pokoju z książką w ręku, usiłując nadaremnie czytać, gdy oznajmiono mu wizytę..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 16
" — Więc cóż mogę ci zarzucić? Podniósł się z krzesła i odłożył książkę. Ciemne oczy dziewczęcia błądziły dokoła pokoju i znów zatrzymały się na twarzy księdza, rozjaśnione nowym blaskiem. — Słyszałam pańskie kazanie w niedzielę, panie Stora, — rzekła — i..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 17
" crae we własnej osobie. Siedziała na fotelu, pokrytym skórą tygrysa, wąchała co chwila pachnącą chusteczkę i wylewała wszystkie swoje żale. Mercy zbuntowała się przeciw jej władzy z winy nowego wikaryusza, pana Storma. Odmówiła stanowczo dotrzymania słowa, danego Robertowi Ure,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 18
" — Nie powiedziałem jeszcze, — zaczął Golightly pokornie — co widziałem tej nocy, gdy byłem posłany do pana Storma do szpitala. — Cóż takiego? — Zastałem go na kolanach przed katolickim księdzem, który odwiedzał jednego z pacyentów. Pince-nez kanonika spadło mu z oczu,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 19
" — Co to znaczy? — zapytał kanonik surowo, a pionowe zmarszczki na czole stały się głębsze i grubsze. — To znaczy, sir, że polowa dzisiejszej młodzieży, zwłaszcza z West-Londynu, zaprasza kobiety do "marsza śmierci." Z zapałem opowiadać zaczął o miss Macrae, jak została..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 20
" Ale Johna nie było już w pokoju: w przedsionku wziął kapelusz i poszedł szukać Glory. Glory nie zbudziła się jeszcze ze snu czarodziejskiego. Dzień dzisiejszy nie istniał dla niej: wczoraj się nie skończyło. Wszystkie wzruszenia, których doznał w teatrze, żyły w niej i..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 21
" Na najbliższem łóżku leżał właśnie Koenig, organista od Wszystkich Świętych, mały i tłusty Niemiec z długimi wąsami, które nawet w łóżku kręcił i smarował. Glory przezwała go "Hipopotamem." Teraz on się najbardziej śmiał z jej przedstawienia, aż się tarzał po..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 22
" — Tylko sobie nie wyobrażaj, — zowołala — że mam zamiar przez całe życie być dozorczynią w szpitalul Moie to bardzo piękne zadanie kobiety, ale ja chcę także być ludzką istotą, z sercem i pragnieniami, nie machiną, zwaną obowiązkiem. Nienawidzę i gardzę swojem otoczeniem!..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 23
" — Noga twoja nie postanie w mieszkaniu tych ludzi! — Puść! — Jesteś niedoświadczoną i niewinną, Glory, a moim obowiązkiem osłonić cię przed tobą samą. — Puść! — Nie gub się! Pomyśl, póki czas jeszcze, zastanów się, Glory! Pomyśl o dobrej sławie, uczciwem imieniu, o..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 24
" "Pytasz się, czy myślę uznać je zupełnie? Rozumie się, wychowam je, jak własne. Myślę, że będziesz miała silnego, zdrowego chłopaka, ale jeśli to będzie dziewczyna..." Grlory nic nie zrozumiała. Czyj to był list i od kogo? Zaadresowany: "X. S. Z., biuro Rannej Poczty." Szybkie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 25
" mh! Rozłączyła się z mężem na dwa lata przed jego śmiercią. On umarł gdzieś w hotelu bez psa kulawego do opieki, a ona nosi dzisiaj jego włosy na szyi w złotym medalionie. W tem mieści się już wszystko. Ale wszystko jest dobrem, co kończy się dobrze, mój chłopcze. Odpoczynek..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 26
" Zdaje wara się takźe, iż widzicie we mnie "pewien brak uzdolnienia" do podjętych obowiązków. Ale możesz mi wierzyć, ciotko Anno, że nie jestem złą dozorczynią,. Chorzy mię lubią, i gdy jestem z nimi, nie nudzą się i nie smucą. Tylko nie umiem spełniać swoich obowiązków..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 27
" Stało się to takim sposobem: Swojem strasznem kazaniem nie zdeptał on żmii, lecz ją rozbudził tylko i podraźnił, a przełożony jego, (którego nazywam pan Światowy Rozsądek), widząc, iż jego lady i arystokraci odchodzą oburzeni, jak faryzeusze, oznajmił biedakowi, źe jest..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 28
" zczesane na czoło, jak widzimy na portretach Napoleona. Jest to zresztą i pod względem charakteru rodzaj Napoleona — blondyna. Któregoś wieczoru byłam z nim w teatrze, i to jest właśnie ów wielki wypadek, o którym wam obiecałam opowiedzieć. Teatr jest zupełnie przyzwoitem miejscem..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 29
" jedną łyżeczkę, i jeśli kto potrzebował zamieszać herbatę, musiał prosić: "Niech pan będzie łaskaw pożyczyć mi łyżeczki!" Ach, jakie to było zabawne! Płakaliśmy ze śmiechu. Nakoniec ktoś przypadkiem trącił stół, i wszystko potłukło się w kawałki: imbryk, miseczka i..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 30
" o którym wam pisałam, źe się wybiera do aniołków, gdzie będzie miał dużo pieczonej wieprzowiny? Już poszedł do nich, i nie lubię odtąd pielęgnować dzieci. O, jakże pragnę uciec stąd do świata! Jaśnieć na nim! Stać się wielką, znaną, sławną! Mogę to wszystko zdobyć,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 31
" postąpić według własnego uznania i załatwić rzecz osobiście; lecz tym razem prezydent o surowej twarzy, zaciętych ustach i szerokiej brodzie, inne wyraził zdanie. — Kwestya jest zbyt poważną, — rzekł — i zdaje mi się, iź jako przedstawiciele instytucyi publicznej, mamy..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 32
" — Nigdy — potwierdził John Stora. — W takim razie musisz to uczynić teraz — rzekł prezydent stanowczo i nacisnął dzwonek, na którego dźwięk ukazał się woźny. — Przepraszam, lecz nie sądzę, abyś sir chciał tutaj badać tę dziewczynę? — rzekł John. — Czemu nie? —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 33
" uwzględnić jego uczucia, potępiając nawet słowa i postępowanie. Czyjeż szlachetne serce sympatycznie nie odczuje draźliwości położenia młodego księdza, który cofa się przed widokiem występku i hańby młodej, może pięknej kobiety? Lecz ażeby oszczędzić szanownemu prezesowi..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 34
" rzuci światło na tę przykrą i trudną sprawę. Na to Siostra Allworthy szepnęła coś do przełożonej, która rzekła głośno: — Przyprowadź! Nieruchome spojrzenie Johna przybrało wyraz roztargniony, gdy ujrzał w progu dziewczę wyższe i wspanialszej postawy od Polly Love, z..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 35
" abyś nadal unikała podobnych przyjaźni i niebezpiecznych związków. Jakieś rozpaczliwe zuchwalstwo odmalowało się w spojrzeniu Glory; z podniesioną głową zbliżyła się szybko do. Poiły, która płakała głośno, i objęła ją wpół ramieniem. — Czy ta dziewczyna ma rodzinę?..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 36
" żący na zielonem suknie. Było to sprawozdanie szpitalne z ostatniego roku, z listą opiekunów i zarządzających. — Dziewczyna jest uwolnioną — rzekł prezydent, i przysunąwszy sobie książkę przełożonej, podpisał ją i zamknął. — Zdaje mi się, — odezwał się znowu kanonik..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 37
" wzniesioną i płonącym wzrokiem, stanęła między płaczącą dziewczyną a jej potępicielem, i widać było, jak pierś jej wzburzona wznosi się. i opada. — Jak pan śmiesz! — zawołała. — Mówisz, że cię uczono uważać kobietę za ideał piękna i czystości? A mnie kazano..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 38
" jak dwoje opuszczonych i zbłąkanych dzieci. John Storm otworzył zwolna drzwi przed niemi i pozwolił im odejść. — Zabierz ją tymczasem do swego pokoju — rzekł łagodnie do Glory; — za chwilę przyjdę do was. Potem, trzymając w ręce zgnieciony papier, spokojnie i poważnie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 39
" Drake zimno podał mu rękę. Żaden z nich nie ofiarował mu krzesła. — Dziwi panów moje przybycie, — rzekł John Storm — lecz przed chwilę byłem świadkiem bardzo bolesnej sceny i uważam za stosowne i potrzebne uwiadomić panów o jej treści. Opowiedział następnie, co zaszło w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 40
" — I ja słyszałem także o postępowaniu pańskiem z dziewczętami — odparł John. — Cóż zamierzasz pan uczynić dla tej? — To tylko, co mi się, spodoba. — Strzeż się pan. Znasz dziewczynę. Jest to właśnie jedna z takich... W tej chwili stoi ona nad przepaścią, lecz jeszcze..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 41
" — Jednakże... tak źli nie są; a choćby nawet lord Robert był takim, jak mówisz, pan Drake... — Są przyjaciołmi i mieszkają razem, Glory; jakim jest jeden, takim musi być i drugi. — O, nie! Pan Drake jest zupełnie inny. — Nie łudź się, dziecko. Gdyby rzeczywiście była jaka..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 42
" — Ależ muszę się zobaczyć z panem Drake i rozmówić o Polly. — Nie wymawiaj jego imienia! Krew burzy mi się w sercu, gdy cię słyszę. — To jest tyrania! Gorszy jesteś od kanonika, i nie zniosę tego! — Jak chcesz — rzekł nagle tonem już zupełnie innym. — Daremnie..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 43
" bezpowrotnie. Coś stanęło między nimi. Coś albo... ktoś... — W każdym razie wszystko skończone, i muszę iść sobie gdzieindziej. Widywać Glory było rzeczą nadaremną, a może niebezpieczną. Ile razy spojrzał jej w twarz oko w oko, doznawał niepohamowanego pragnienia zatrzymać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 44
" glii! (sip, sip, sip!). Więc daję mu jego tytuł, przyjmuję go do swego domu, otwieram przed nim wstęp do mej rodziny — i cóż z tego? Lekceważy moje wskazówki, występuje otwarcie przeciw moim stronnikom, a względem mnie przybiera postawę nieufną, jeśli nie pogardliwą. Felicya..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 45
" — Przykro mi bardzo, że panu przeszkadzam, ale nie zabiorę wiele czasu — rzekł w progu. — Siadaj, panie Storm, proszę — odparł kanonik, wracając na sofę. Lecz John nie usiadł. Stał przy krześle, na którem siedziała Felicya, lekko potrącając o nie kapeluszem. —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 46
" — Wierz mi, panie Storm, — odezwał się głośno — iż z dumą i przyjemnością wspominać zawsze będę naszą krótką znajomość. Być może, iż uważam postępowanie twoje za nierozsądne, więcej powiem: niewłaściwe, niedorzeczne; ale miło mi będzie zawsze wspomnieć, iż..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 47
" zerwał niemoralny i bezwstydny związek człowieka skandalicznej opinii z kobietą, zaręczoną z nim wbrew woli. Odmówiłeś mi pan; usprawiedliwiałeś mężczyznę i stanąłeś po jego stronie. Dzisiaj rano uznałeś za potrzebne i właściwe badać publicznie jedną z jego ofiar i po raz..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 48
" takich kobiet jak ona, ofiar złego towarzystwa, gdyby nie było takich jak ty ludzi, którzy usprawiedliwiają zdrajcę i występek i stają w ich obronie. Któż więc jest nikczemniejszym i bardziej sprzedajnym: kobieta, oddająca za pieniądze swoje ciało, czy mężczyzna, sprzedający..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 49
" — Zostać księdzem to nie znaczy przyjąć pusty dźwięk wyrazu; to znaczy wyrzec się świata zupełnie, z jego próżnością, pychą, hipokryzyą, głupotą i złudzeniami. — Zdejm sobie pierwej ciało z kości, chłopcze. Widać zaraz, żeś nie spał i nie jadł przez te wszystkie dni..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 50
" zgodę między wami, możemy m u wybaczyć ten brak zaufania w dobroć Opatrzności i podeptanie zdrowego rozsądku. Wszystko jest dobrem, co się dobrze kończy, i jeszcze wszyscy będziemy szczęśliwi." ROZDZIAŁ XIX. Szpital. Zgubiony, skradziony albo zbłąkany —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 51
" powinieneś cieszyć z całego serca rozwojem mego daru proroczego, gdyż jeśli sobie jeszcze przypominasz, stanowczo utrzymywałam, iż pan Drake nie opuściłby kobiety w nieszczęściu, gdyby się udała do niego o pomoc. Rozumie się, iż nie omieszkał przy takiej okazyi naopowiadać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 52
" biłabym go w głębi własnej duszy, aby zostać z nim złączoną w wieczności. Glory. O 6 1/2 wieczorem Glory zatrzymała się w przedsionku szpitala, lecz John Storm się nie zjawił. O 7-ej już dzwoniła do małego domku na S. John Wood, otoczonego dość wysokim murem i wejściem do..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 53
" — Przecież nie rozstaniesz się z dzieckiem? — rzekła zdziwiona Glory. — A cóż ty myślisz sobie, moja droga? Czy chcesz, żebym jak niewolnica przywiązaną była do dzieciaka dzień i noc, i nie mogła ani się zabawić, ani wyjść, ani wziąć się do niczego? — Naturalnie; to..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 54
" Odprowadzając panią Jupe do drzwi, Glory zapytała jeszcze o jej adres, i gadatliwa kobieta dała jej swoją kartę, zapewniając, iż gdyby porzuciła szpital i potrzebowała kiedy jej pomocy, nie byłoby trudno takiej ślicznej pannie urządzić sobie życie przyjemnie i wygodnie. Poiły..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 55
" błyszczące szkiełka. Zawstydzony, zgnębiony i rozczarowany, postanowiłem wreszcie uciec zarówno od świata, jak od samego siebie, gdyż i jednym i drugim jestem zanadto znużony i czuję się przygniecionym ciężarem nad siły. Lecz chcę mówić o tobie. Nieraz zapewne wydawałem ci się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 56
" szym nigdy nie było kobiety, i ty jesteś jedyną kobietą w mem życiu. Nigdy ci dotąd nie mówiłem, ale mówię ci teraz, jak umierający, który powierza swoje tajemnice, nim wyda ostatnie tchnienie. Rozesłałem już moje pożegnalne listy: do ojca, prosząc go o przebaczenie, jeżeli mu..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 57
" Weszła do izdebki odźwiernego i odczytała list powtórnie, potem raz jeszcze i raz jeszcze, dopóki wyrazy nie zaczęły skakać jej przed oczyma, a linie nie splątały się nakształt pajęczyny. Wtedy przyszło jej na myśl: "Tak się rozstać nie możemy. Muszę go zobaczyć, cokolwiek..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 58
" Postanowiła biedz na Bishopsgate. Ruch i tłum uliczny dusił ją dziś i przygniatał. Nigdy jeszcze nie czuła się tak bezsilną i zgnębioną. Minęła wreszcie Victorię, a City pod tym względem było lepsze; z każdym krokiem, w kierunku wskazanym jej przez policyanta, wstępowała w..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 59
" sutanny, i miarowym krokiem, z rękoma skrzyżowanemi na piersiach, zmierzali przez podwórze z kościoła do domu. Prawie na końcu długiego szeregu, obok pochylonego już starca, postępował człowiek młodszy, bez sutanny, z odkrytą głową. Był to John Storm. Glory wydała słaby okrzyk,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 60
" Przez całą noc nikt przytomniej i gorliwiej nie pełnił obowiązków dozorczyni, lecz gdy o świcie Glory znalazła się w swoim pokoju, sama, we własnem łóżku, biła pięściami poduszkę i szlochała głośno nad swojem opuszczeniem i upokorzeniem. ROZDZIAŁ XX. Lecz młodość..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 61
" Wymaga to niewątpliwie dużego nakładu, trzeba szukać protektorów i zamówień, płacić nauczycieli. Lecz Drake jest bogaty i hojny, ma stosunki i wpływy, wysoko ceni jej talent i nie będzie żałował na nic. Usiadła przy stoliku i napisała do niego: "Drogi panie Drake! Muszę się..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 62
" Griory biegła od Mall, lekka jak cień wieczorny. Cichy szmer drzew białych w księżycowem świetle podobny był do stłumionego akompaniamentu, więc nuciła, idąc przez aleje Parku. Widocznie od wczorajszego wieczoru serce jej umieściło się w stopach, gdyż szła lekko, swobodnie, a..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 63
" — Zdaje mi się, że tracimy czas napróżno — odezwała się nieśmiało. — Jestem tutaj: czyż to nie najlepszy dowód, że panu ufam? Mam tylko pól godziny, — dodała nerwowym szeptem — potem brama będzie zamknięta, a potrzebuję pańskiej rady... Pamiętasz pan, co pisałam? —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 64
" — Pozwól mi się zastanowić. Kilka kroków przeszli w głębokiem milczeniu. — "Przypomni sobie — myślała, zaledwie śmiejąc oddychać. — Zaraz powie, jak trzeba zacząć." Drake przystanął nagle, jakby uderzony nową myślą. — Czyś im powiedziała, gdzie byłaś? —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 65
" — Patrz — rzekła ze słabym śmiechem: — oto pracowity, wielki Londyn, czyż nic tam niema dla mnie? Czyż na nic przydać się nie mogę? Do niczego nie jestem zdolną? — Jesteś zdolną do wszystkiego, najdroższa — odparł śpiesznie. Wszystkie jej nerwy szarpnęły się znowu. —..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 66
" powstrzymywałeś mię wcześniej na tej drodze? Po co mi pozwoliłeś źyć tak miesiące całe?" — Postaram się pomyśleć o czemś — odparł Drake; — pomówię z moją przyjaciółką Różą, miss Macquarrie, pamiętasz? — Tyś mężczyzna, — rzekła Glory — i myślałam.. Lecz..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 67
" Wziął znów jej rękę i uścisnął mocno. — Puść mię — jęknęła. — Zaczekaj, nie odchodź! — Puść mię! — Sekundę. Ale wyrwała mu się i z krzykiem, podobnym do krzyku spłoszonego ptaka, zniknęła między ciemnemi drzewami. Drake pozostał na tem samem miejscu, drżąc..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 68
" miało, nigdy, nigdy! Ale ona go odsunęła — i poszedł sobie na zawsze. Nienawidzę siebie! Nienawidzę siebie! Przypomniała sobie, jak często przez płochość, zuchwalstwo i swawolę, ale bez złej myśli, przekraczała granicę przyjętych zwyczajów i pozwalała mu sądzić się lekko,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 69
" się łagodnie. — Nie łatwo mi było je napisać. Zrobiłam jednak dla ciebie, co mogłam, Przyznaję, żeś była pogodną, wesołą, i że cię chorzy lubili. Zdaje mi się, że jestem sprawiedliwą. Glory wzięła pieniądze, ale nie tknęła świadectwa. — Niepotrzebnie się pani..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 70
" o mnie, nikt w całym świecie nie uwierzyłby ci. Jej tłomoczek był już w przedsionku, i odźwierny, chcąc się okazać życzliwym, obwiązywał go sznurem. — Czy mogę go zostawić pod waszą opieką, dopóki się nie zgłoszę? — zapytała. — Naturalnie... Szkoda, że pani odchodzi...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 71
" Z ostatniego stopnia schodów przesłała mu ręką żartobliwy ukłon i wyszła na ulicę, — Co za dziewczyna! — szepnął sam do siebie. — I co się z nią stanie w tem bezlitośnem mieście? Zaledwie się oddaliła o kilkanaście kroków od szpitala, łzy obfite zalały jej oczy i..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 72
" Księga druga. W klasztorze. "
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 73
" ROZDZIAŁ I. Bractwo Gethsemane, znane powszechnie pod imieniem "Ojców z Bishopsgate," stanowiło jedną z wielu klasztornych instytucyi anglikańskiego kościoła, będących bezpośrednim wynikiem wielkiego podniesienia uczuć religijnych w pierwszej połowie XIX wieku, znanego w historyi..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 74
" Skoro nakoniec zakon wobec rządu dowiódł prawnie legalności swojego istnienia, a publiczne zarzuty i niechęci przycichły, Karol Lamplugh wysłanym został do Ameryki, gdzie założył filię Bractwa i stał się, wielkim i sławnym. Lecz właśnie wtedy odwołano go do Europy, mimo..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 75
" oficyalistów; z biegiem czasu, z rozwojem miasta i wymagań, znaczenie ich obniżało się stopniowo, urządzano w nich składy hurtowe towarów, mieszkania lub przytułki dla ubogich i t. p. Budowa ich pozostała taką, jaką była, ale nie podtrzymywano ich starożytnej wspaniałości. Nic..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 76
" czynności ich ograniczone były ściśle, następnie jednak według woli i wskazówek przełożonego, rozsyłano ich jako kaznodziejów nietylko do kościołów londyńskich, lecz po całym kraju, a nawet urządzano wyprawy i misye poza jego granicami. Laicy mieścili się na najwyższem..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 77
" mogli usunąć go z myśli zupełnie. Rozmawiali zresztą swobodnie, wesoło. Ojcowie opowiadali o swych kaznodziejskich wyprawach, co niekiedy wywoływało śmiech głośny. Gazet nie mieli (oprócz jednego tylko kościelnego organu) i żadnych gier. Palenie tez było wzbronione. Nakoniec..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 78
" światłem księżyca, i nagle zadrżał na dźwięk jakiś słaby, który przeszył powietrze. — Skrzyp sykomoru — odezwał się Ojciec. Zdawało mu się, że był to głos Glory, lecz ponieważ krzyk jej słyszał bezustannie podczas nabożeństwa, wziął to za przywidzenie. W pół..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 79
" Wiatr poruszył liśćmi drzewa na podwórzu, i mimowoli usłyszał wyraźnie ten sam głos, który słyszał, przechodząc z kościoła. Zamknął oczy, lecz twarz Glory w oprawie złotych, wijących się włosów, z oczyma łez pełnemi i uśmiechów, z wiecznie ruchliwemi ustami, zarysowała..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 80
" kaniem laików, pośród nich znalazł dwóch pierwszych przyjaciół. Jednym z nich był mężczyzna wysoki, podobny do ogromnego chłopca; był to odźwierny klasztoru, pełniący podczas dnia ten obowiązek, a na noc ustępujący go innemu. Nazywał się Brat Andrzej, gdyż laicy zazwyczaj..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 81
" Była to właśnie godzina rannych rekreacyi, i Ojciec przełożony wyszedł z Johnem na podwórze, rozmawiając o Bracie Pawle. Był zagrożony chorobą piersiową, przytem młody i nerwowy; myśli o świecie dręczyły go bardzo, a bolesne walki wewnętrzne wyczerpywały jego siły. Dlatego..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 82
" bladłą, zniszczoną, z trawiącym ogniem w oczach; widok ten przypominał mu orła w niewoli, z podciętemi skrzydłami. Przypadkiem odkrył, że cele ich sąsiadowały. Lecz spotykając teraz Brata Pawła w korytarzu, doznawał przedewszystkiem trwogi niewymownej, i rad był, iż surowa..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 83
" Po tym wypadku przestał uczęszczać na wieżę, aż do dnia, w którym złożyć miał pierwsze śluby. Do tego czasu żył prawie wyłącznie modlitwą, tak, iż zaczynał sam patrzeć na siebie, jak na człowieka już z innego świata. W dniu uroczystym udał się znowu na górę. Poranek..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 84
" sam umieścił na ołtarzu. Do tej chwili nosił jeszcze ubiór świeckiego księdza, teraz miał przywdziać habit. Leżał on przed ołtarzem, u stóp Ojca przełożonego, który go błogosławił, podniósł, własną ręką włożył na Johna, a przewiązując go sznurem, wymówił: "Niech..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 85
" a na dole potwór olbrzymi, potężny, zdawał się z tysiąca nozdrzy zionąć ogień, wydając z tysiąca piersi ryk tłumiony. Ktoś wszedł tu za nim... Brat Paweł. — Szczęśliwy jestem, że cię tu spotykam. Czas milczenia skończony, i rad jestem, że ci to mogę powiedzieć. Mówił..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 86
" wyrzekł świata, ale w nim serce zostawił? "Więc cóż on tutaj robi? Co go tu przyniosło? I co go wiązać może z takiem miejscem? Jakże mu ciążyć musi niemożność spełnienia porzuconych tam obowiązków? Czyż to jest dobrem? czyż to jest potrzebnem? czyż Bóg sam może żądać..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 87
" — W każdym razie nie jestem jeszcze, jak Brat Paweł związany na całe życie — pomyślał i, jak dziecko uspokojone, położył się z uczuciem ulgi. Wstydził się, lecz to było silniejszem od woli. Już teraz czuł się więźniem, tęskniącym do wyzwolenia. ROZDZIAŁ III...."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 88
" Po jedenastej opuściłam szpital, i wyszedłszy z Parku, spostrzegłam na pałacu Buckhingham powiewające flagi. Jednocześnie w kościołach uderzono we dzwony. Nic dziwnego: był to dzień urodzin księcia Walii, a zarazom doroczna uroczystość wyboru londyńskiego prezydenta. Podążałam..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 89
" niesłychanie śmieszny, w grzywce napomadowanej i ułożonej starannie na prawej stronie czoła, tak, aby lewem okiem mógł ją widzieć. I co chwila rzucał też na nią dumne i tryumfujące spojrzenia. A widowisko! Boże litościwy! można skonać ze śmiechu. Bo kogo tam nie było? Leśnicy..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 90
" Opanował mię jakiś sen na jawie, gdyż wyobraźcie sobie tylko, co zrobiłam! Mam wam powiedzieć? — Tak, opowiem wszystko. Więc powiedziałam sobie: — Grlory, dziecko drogie, racz wyobrazić sobie, iż jesteś tak ubogą, jak on (Wittington) był niegdyś w tym wielkim,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 91
" wzajem osypywały farbką i mydlinami. Jedną z nich poznałam: była także niegdyś dozorczynią w szpitalu, ale wyszła stamtąd ze wstydem. Na szczęście, nie spostrzegła, czy nie poznała mię teraz, ale ciężar w mem sercu stał się jak żółć gorzkim, więc pocieszając się, ile..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 92
" Oj drodzy, moi drodzy! Mogłam płakać ze śmiechu, takie to było zabawne. Lecz czas upływał, na Big Ben wybiła czwarta, i dzień miał się ku schyłkowi. Wtem spostrzegam napis: "Dom dla dziewcząt. " Dobroczynność? — pytam w myśli. — Nie wygląda to jakoś na przytułek, więc..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 93
" co to znaczy mgła londyńska? Dym, sadze i siarka w jeden syrop połączone. Ciemniejszą jest od nocy i tłumi wszelkie światło, gęściejsza od wyziewów Curragh i brudniejsza od dymu z cegielni. Zdaje się, źe cała ziemia jest olbrzymim kotłem, w którym się warzą najgorsze odpadki, a..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 94
" śnie. Ale biada mi, biada, gdyby to wszystko stało się rzeczywistością, gdybym naprawdę była sama jedna w świecie, bez dachu, bez przyjaciół i bez grosza, zamiast trzech "sztuk złota" w kieszeni i Opatrzności nad sobą w osobie pani Jupe! Skoro tylko stanę się wielką i sławną,..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 95
" drobne ptaszyny kochały się i śpiewały. Pozdrówcie je ode mnie, a dla was trzy gorące pocałunki! Glory. P. S. Czy nic wam nie napisałam o Johnie? Tyle rzeczy zajmuje tutaj myśl w Londynie, — nie dziwcie się. Tak jest, poszedł do klasztoru, wszelkie stosunki zerwane, "burza"..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 96
" Ale nie będę uderzała kaleki jego własnem szczudłem. John odszedł, niema go i nie może bronić się już od zarzutów, a kiedy myślę o tem na ulicy, ogarnia mię żal taki, iż pędzę przed siebie jak szalona, ażeby nie popełnić głupstwa; ludzie myślą, że gonię uciekający..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 97
" adres był dla dziewczęcia jedyną ucieczką owej pamiętnej nocy zawodów i rozczarowań. Pan Jupe, skromny kelner w jednym z klubów na West End, był człowiekiem ograniczonym i dość niedołężnym; zakochany w żonie, ufał jej bez granic, ani się domyślając ciemnych stron jej..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 98
" Jupe — i kiedy dziś spojrzałem na paniusię, zaraz pomyślałem sobie: niech piorun trzaśnie, oto takiej nam potrzeba! — Prawdziwie, moja pani. Poznałam cię zaraz, zaledwie weszłaś do mieszkania, i jeżeli naprawdę chcesz porzucić szpital i szukasz zajęcia, jak mówiłaś..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 99
" nagich. Między fotografiami wisiały na ścianach całe stosy afiszów, podobne do książek i tanich ballad, sprzedawanych przez ulicznych kolporterów. — Pani specyalność? — spytał. Glory odpowiedziała nerwowo, niejasno. — Cóż pani może robić? Czego się możesz podjąó? Mogła..."
Chrześcijanin powieść na tle stosunków amerykańskich cz. 2 - strona 100
" szorstkie odpowiedzi, wzruszenia ramion, miny, wyraz twarzy, wszystko było znakomite. Pani Jupe pokładała się ze śmiechu. Gdy Glory traciła humor, ona stawała się codzień weselszą. W końcu trzeciego tygodnia odezwała się wreszcie: — Nie mogę od panny brać pieniędzy, kiedy..."