www.xolive.pl

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4
Kraszewski Józef Ignacy


Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 1
" w restauracją którą ponawiać musiano codziennie z łóżka powstając. Przyznać należy i panu i kamerdynerowi, że umieli wcale dobrze swoją rzecz, bo Felicjan Plama wydawał się nie źle przy świecach, i cudem tyle dokazując, trzymał się jakoś na nogach. Ale co to tam było roboty..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 2
" zjadły się na wytwornej kuchni... skóro na skroni i koło oczów wyciągano coraz drapieżniej, a marszczki co dzień były znaczniejsze. Koniecznie więc ożenić się już było potrzeba, żeby odetchnąć po tych męczeństwach. I niebyłoby to trudnem panu Plamie, który miał w czem..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 3
" Stary rozpustnik chciał zamknąć zawód swój, z najświętszego związku czyniąc jeszcze rachubę obrzydliwą... Rzucał właśnie oczyma na wszystkie strony po salonach, gdy majestatyczna Emilja zastanowiła go blaskiem swej młodości i wdzięku, w Saskim ogrodzie. Cały wieczór latał..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 4
" XL. Nie wiem u kogo spotkali się powtórnie, nowy dziedzic Demborowa i Emilja, kilka wyrazistych rzuconych na nią wejrzeń, nadskakująca grzeczność nieznajomego, zwróciły jej baczność na tego człowieka; a nazwisko jego wcale ją nie przeraziło. Matka zajęta literaturą nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 5
" w oku, ale po chwili namysłu ochłodła i musiała się trochę zastanowić, nad tem co jej zrobić wypadało. Interes o summę posagową nie był jeszcze skończony, któż wie? trochą grzeczności można by go na lepszej postawić stopie, obrazą osobistą pogorszyć. Emilja będąca..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 6
" trzała przy tak dobrym jak mąż nauczycielu praktyki życia, by na materjalne jego warunki całkiem obojętną być miała. Trochę, wiec kwaśno, pozwolono się panu Plamie zrana zaprezentować; a dnia tego Emilja wyszła do salonu tak wyświeżona, tak urocza i piękna, że nie tylko starego..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 7
" przebiegły spekulator zapomniał się chwytając oburącz tego powiewu dawno straconej młodości. Jednem słowem, stracił głowę tak dalece; ze za trzecią czy czwartą bytnością ranną u pani Demborowej, całkiem już było widocznem, że z nim Emilja zrobić będzie mogła co zechce...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 8
" — Ale to być nie może? co ludzie powiedzą, ! poczęła ochłonąwszy nieco, dziecko, ty się zgubisz! Ten człowiek to poczwara... to starzec, to nieprzyjaciel rodziny... jestże to zresztą stosowna dla ciebie partja... rozważ... tyś obłąkana! Z twoja młodością! — Ale moja mamo,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 9
" scy, bywa wszędzie... Nie najlepszej używa sławy, ale to się da poprawić, bogatym tyle się przebacza!! I uśmiechnęła się do zwierciadła. — Jakto? więc ty o tem serjo myślisz? i przypuszczasz? dodała matka coraz bardziej zdumiona. — Zupełnie serjo — zawołała Emilja,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 10
" się w niej chłodu, nie przypuszczała rachuby dochodzącej do bezwstydu prawie. Jakkolwiek sama zimna i odegrywająca tylko komedją uczucia, pani Demborowa miała go jeszcze tyle, że to usposobienie córki, przejejło ją strachem i zgrozą. Dwie łzy szczere, macierzyńskie, bolesne,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 11
" XLI. Tymlo który rzadko matkę odwidzał, i prawie nigdy na jej piątkowych wieczorach nie bywał, znalazł się teraz bardzo w porę, w chwili prawie, gdy po skończonej rozmowie odeszła Emilja, a Demborowa została sama. Anglik nie dojrzał z razu łez matki, ale w jej głosie i sposobie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 12
" tomną prawie... musisz to uważać, cała jestem wzruszona. — W istocie? cóż to nowego? — Wyobraź sobie... Plama u nas bywać zaczął. Tymlo zmarszczył się. — Kto! ten Plama? on? u was? ale jakie się to stać mogło? — Przyznaje, się, moją winą z początku. Zażądał..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 13
" oszalała! W istocie to zuchwalstwo niedarowane... Chcecie żebym go u drzwi waszych kijem obić kazał. — Na Boga, żadnych gwałtowności — przerwała matka, zostaw mi to... Ale prawdziwie nie pojmuję Emilji, masz słuszność, to szaleństwo, to obłąkanie. — Wydrzeć nam majątek i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 14
" spojrzawszy na zegarek, nie dopytując więcej podał matce rękę i wysiedl. Emilja która z sąsiednego pokoju słuchała rozmowy brata i matki, siedząc w fotelu z książką w ręku, wstała powolnie i znowu weszła do salonu. — Zdaje mi się rzekła, że Tymlo nie w swoją się rzecz..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 15
" — A serce? serce? spytała Demborowa. — Wie mama, odparła z uśmiechem Emilja, że doprawdy jedna rzecz tylko której na świecie niepojmuję, to tego przywiązania śmiesznego, które się nazywa miłością. Mnie nigdy to serce nie zabiło do nikogo.... zapewne więcej mi się podoba..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 16
" pać się w Łacie, nie módź wyjść na świat dla którego jestem stworzona, dodała Emilja, to najstraszniejszą męczarnia. Ja potrzebuje — bądź co bądź, bogactwa i świetności! — Choćby z panem Plamą! — Plama! cóż tam! odezwała się Emilja obojętnie, z nim czy z innym, nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 17
" XLII. Zimno i bardzo zimno przyjmowała odtąd pani Demborowa Felicjana Plamę, ale Emilja potrafiła mu to nagrodzić, wcale się nie kryjąc z życzliwością dla niego i zawracając mu głowę, całkowicie. Spekulant niezręcznie nawet wyrwał się był z półsłówkami znaczącemi, a..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 18
" grze opierającego wszystkie swe rachuby, choć ciężkie, wydało się igraszką. Sam rozkaz panny stanowił główna wygranę, bo był niejako uwarunkowaniem, przyzwoleniem i obietnicą. Sam przez się nigdy Plama nic nie poczynał, używał on zawsze rąk cudzych, wymowy i talentów, i tu..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 19
" Wiedząc z jaką kolosalną próżnością miał do czynienia, intrygant postarał się ażeby z litografowanego portretu zrobiono biust muzy i medaljon z jej popiersiem, spoił professora który mu podyktował czterowiersz do podpisu, i tę ofiarę, sam złożył u stóp wahającej się już..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 20
" przez swych zwolenników w arystokratycznem kółku, rehabilitować się zaczął i tańcował koło przyszłego szwagra. Tymlo od niejakiego czasu spotykał go po wszystkich domach w których bywał, nieustannie słyszał mówiących o nim, wreszcie na maleńkich kursach amatorskich o..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 21
" tak długą chować w sercu nienawiść? Dembor nic jeszcze nie odpowiedział, ale te uprzykrzone zachwalanie pana Plamy, znacznie w istocie wstręt ku niemu umniejszyło i zdanie ogółu arystokratycznego wpłynęło nań potężnie. Plama w czasie tych kursów tylą grzecznościami obsypał..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 22
" przyjęła pretendenta, podając mu tylko pewne warunki. Wieść natychmiast gruchnęła po mieście o ożenieniu Plamy, i naturalnie złośliwy porobili z niej kalamburów i przycinków bez liku. Nieszczęśliwa pani Demborowa, która nieśmiała się już sprzeciwiać córce i miała..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 23
" dniu, u S-go Krzyża z największą wystaw- ilością i przepychem. Panna młoda wyglądała jak posąg Canovy, i tak była piękną, że heroizmu Plamy lub podłości jego trzeba było, aby w tym wieku ośmielić się podać jej rękę do ołtarza. Trzeba też przyznać że i on niezgorzej tego..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 24
" ry ją otoczył. O niczem nie mówiono tylko o jej nieporównanej piękności i przepychu z jakim się nowy dom ten tyle obiecujący otworzył. Pani Emilja zapowiedziała, że przyjmować będzie co tygodnia we czwartki, a co miesiąc dawać bale, czemu Plama zrazu nie widział potrzeby się..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 25
" XLIII. Odwróćmy oczy od tego smutnego obrazu, niestety barw tak powszednich i spłowiałych, że rychlej by mu prozaiczność jego niż przesadę zarzucić można. Jest że inaczej u nas, wśród tych których wychowuje świat po swojemu, od dzieciństwa przyzwyczajając nadewszystko do..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 26
" pod wpływem tego materjalizmu, którym nas zachód zaraza, który szczepim sami jak zbawczy środek, przeciw starym chorobom naszym, nie bacząc ze on z sobą daleko od nich niebezpieczniejsze przynosi. Wszystko też u nas stygnie, codzień iskierka jakaś wygasa, i z popiołów przeszłości..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 27
" na której środku wcześnieby sie nam zatrzymać wypadało, chcemyli być sobą... Uczmy się. oszczędzać i patrzyć jutra, ulepszać i ład szczepić, ale nie pomiatajmy uczuciem, poezją, nie przerabiajmy kraju na kantor i fabrykę, bo wkrótce nam w nim na kościół i krzyż miejsca nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 28
" nego stowarzyszenia interesu i egoizmów. Uczmy się smutnem doświadczeniem cudzych boleści, co i nas czeka jeżeli pójdziemy tą drogą materjalizmu, wygodną, pozornie piekną i łatwą, za chorągwią mniemanego postępu... nie bądźmy ślepi, i nie sądźmy że potrafimy uniknąć..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 29
" ule praktycznie, dzielono z braćmi i Bóg sypał ze spichrzów swoirli. Czem nasz dzisiejszy lichy dostatek, przy tylu środkach do zdobycia go, obok tamtych bogactw o które się nikt nie starał? W krótkiem życiu naszem, już smutną widzieliśmy i widzimy różnice, szczątka starych..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 30
" tomem, sadźcie sami. Mamyż się cieszyć żeśmy lepiej uprawili role, gdy serca nasze takim stoją odłogiem, że na nich wkrótce żadne już poczciwe nie wejdzie ziarno? Mamyż się radować postępowi, który nam życie wydziera i przeistacza na małpy zachodu, zabijając żywotną..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 31
" XLIV. Gdy w Warszawie pani Demborowa dorabia się wieńców sławy, i pracuje dla ogółu, pewna ze sobie nieśmiertelność wypisze i wygada; Tymlo nic nie robiąc z dnia nadzień odkłada wzięcie się do pracy, zawsze za małem i za lichem sądząc co mu się nastręcza; Emilja za mąż..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 32
" żna, nad położenie tego człowieka, któremu w nieszczęściu nikt nie pozostał, nic nie pocieszało, nawet ochota do jakiegokolwiek zajęcia opuściła zupełnie. Całe dnie siadywał na ławce przed domkiem lub na krześle w pokoju bez książki, bez myśli, bez roboty, unikając ludzi w..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 33
" czy nie chciał niczem się dźwignąć z ruiny, w duszy nie mając ku temu zasobów. Brakło mu wiary i uczucia, a nigdy niedostatek tych żywiołów tak silnie się nie dał poznać jak dzisiaj; opuszczony od wszystkich, do Boga się nie zwrócił, ludźmi pogardził, sam do siebie nawet czuł..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 34
" twienia. Pochwycił się za włosy, krzyknął, chciał biedz nie pomiarkowawszy że na czas już do przeszkodzenia małżeństwu nie stanie, i gdyby przyszły zięć był mu się. wtedy pokazał, pewnieby żywcem nie uszedł rąk jego. Silna ta boleść, nad którą większa dotknąć go nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 35
" niezbędnego około roli zajęcia, — piechotą wiec puścił się do Solskich. Ten upadek, ta nędza zmuszająca go jak ostatniego żebraka o kiju iść mil kilka, wyrobiły w nim silniej jeszcze uczucie dumy i pogardy. Ale już w nich był zaród lepszego i świętszego uczucia, i jakby..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 36
" szczyzny, i oboje nie wiedzieli jak niespodzianego przyjąć gościa. — Wuj kochany! wuj! — Powiedziałby kto, żeście mnie sto lat nie widzieli, tak zdumieni witacie. — Ależ bo to gość! zawołał Rotmistrz. I posadzili go otaczając najczulszą troskliwością na kanapie, cały dom..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 37
" Myśl szyderska z nawyknienia przyszła mu do głowy, pośmiać się trochę, z niedołężnego gospodarstwa Solskich. W istocie nie wyglądało ono na wzorowe, ale na pierwszym kroku znalazł Dembor ład i porządek staroświecki tak zastanawiający, ze się nim nie pomału zadziwił. Wszędzie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 38
" dziach agronomicznych, strasznie zacofanemi wydały, z młóckarni drewnianej i nowych budynków pobudowanych zupełnie planem i formą odwieczną naszą domowa,. Spotkali sio w polu z Michałem, który zsiadł z konia i powoli towarzyszył wujowi. Z razu nic nie mówili do siebie. — Sam..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 39
" zwrócili, doskonale nam dziś w tym nowym stanic, nad który innego nie życzym już sobie. Tak nam tu dobrze wśród tej błogosławionej ciszy, z ludźmi którzy nas kochają, do których my przywiązani jesteśmy serdecznie... nic nam nie braknie... mamy nawet na trochę, zbytku. — A! a!..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 40
" gorąco Michał, i mam czem pragnienie duszy mojej nasycić. Alboż świat nasz niepiękny? nie malowniczy? alboż nie mogę w chwili wolnej odtworzyć tej pieśni jaka gra w duszy mojej na widok cudnej ziemi naszej? Alboż nie mam tu książek, rozmowy z ludem naszym w którym tyle jest jeszcze..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 41
" sępnie z głową zwieszoną poszedł dalej ku domowi. Tu go spotkała Anna z weselem na twarzy krzątająca się około śniadania na ganku, otoczona całym swoim dworem. Rotmistrz, Klembosia, ekonomskie dzieci, wychowanka, stary kapelan, siedzieli już przy stole i na ławach. — Piotruś..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 42
" XLV. W kilkanaście dni znikł Dembor jednego poranku z Porzecza, kazawszy powiedzieć dzieciom że do Zagaja wrócić musi, żeby się o niego nie frasowały, przepraszając zarazem że książkę, z kaplicy zabiera, i później im sam odniesie. Pobyt u Solskich był dlań zbawczem..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 43
" chemu naczyniu serce swoje powierzył, przywiązując się do darów ziemi, wierząc w rozum swój tylko, nie pragnąc niczego oprócz dostatku i bogactwa. Cała przeszłość stanęła mu teraz z innem obliczem i żalem okrył stracone napróżno życie. Ale Bóg mu dał jeszcze odżyć,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 44
" szy z za granicy, pociągniony przez siostrę, począł bywać u nich, i choć nie szacował szwagra, pokrył milczeniem ten brak szacunku, znosząc go stoicznie. Panią Demborowę córka zrazu dosyć nadskakującym sposobem starała się zjednać sobie i przyciągnąć, tego wymagała widać..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 45
" dobrze jakoś ze swemi pończochami odbijała. Piękna pani starzejąc powoli, a nie chcąc się wyrzec pretensji do młodości, stawała się też coraz, prawdę rzekłszy, śmieszniejszą. Następnego lata, Emilja z mężem wyjechała na parę miesięcy do Demborowa, a wybór towarzystwa..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 46
" nego sługi, ze jutro pójdą za sochą w pole i gości nie mam czasu przyjmować, a nawet tak wielkich państwa w tak lichym domku, pewnie bym nie potrafił... niech się lepiej nie fatygują. Powtórzono te wyrazy nie Emilji, ale samemu Plamie, który się zamyślił, ruszył ramionami i nic..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 47
" milijnych, żyjąc w sferach tak odmiennych, i nigdy się prawie nie spotykając. — My dla nich, oni dla nas byliby ciężarem, dodała, przyjemności im nie zrobilibyśmy wcale, a dla nas byłoby to zbytecznie kłopotliwem.... zresztą potrzeba jechać do Warszawy. I tak wrócili ze wsi,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 4 - strona 48
" XLVI.   I nic już o nich więcej. — Spójrzcie na wasz świat a dowiecie się reszty, cienie tych postaci otaczają was do koła, spytajcie ich o zakończenie; — ja tylko do was jeszcze co krzewicie tak gorliwie przemysł i ubiegacie się o materjalny postęp kraju naszego, co..."