Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3
Kraszewski Józef Ignacy
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 1
" XXVIII. Powróćmy jeszcze na chwilę do Demborów. Niebezpieczeństwo może nie było jeszcze tak wielkie, jak przestrach który je zolbrzymiał. Dla ludzi którym warunkiem życia było to co posiadali, którym na myśl nawet nie przyszło nigdy, by utracić mogli prawnie i uczciwie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 2
" hor osłupiał w pierwszej chwili, zdało mu się; to snem jakimś przykrym i zmorą nieprawdopodobną. W prawdzie obrachowawszy się widział, ze w najgorszym razie cośby mu jeszcze zostać musiało, ale stosunkowo do znaczenia teraźniejszego, do potęgi jaką posiadał, ta resztka byłaby..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 3
" gactwa w widokach dobra kraju, a tem teraz wojują ci którzy tchnąc egoizmem, przyznać się do niego nie chcą. Nie przeczę ze dobry byt materjalny wywiera wpływ przeważny na ukształcenie moralne i wyrobienie się duchowe, ale cywilizacja teraźniejsza zaślepia nas, nie dając rozpoznać..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 4
" niczych. Znajdzie się jakiś Cobden, zrobi się stearyna, wygotuje kauczuk, i wyrośnie Ludwik Napoleon, ale z tych zasad w jakich żyjemy, nie może powstać ani prorok, ani bohater, ani poeta wiekowy, ani Kolumb coby miał widzenie nowego świata, ani żadna wielka prawda, któraby odrodziła..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 5
" wystawia najstraszniejszy kontrast bogactwa materjalnego i nędzy moralnej, odrętwiałości i zestarzenia straszliwego. Nigdzie jeszcze równolegle postęp materjalny nie sprowadził za sobą rozwinienia i spotęgowania moralnego — chleb będzie, ale serc nie stanie. Ludzie sumienniejsi..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 6
" ropie wyrodzić musi, — świat który stworzy cywilizacja ta, będzieli światem wedle myśli Bożej, czy wedle idei ludzkiej?? Nie — jest kres na którym się zatrzymać potrzeba, by ludzkości w stado wyrobników bezmyślne nie przerobić! Jeszcze dziś lud nasz niezepsuty, bo nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 7
" za rezultat zbyt wyłączne zaprzątnienie się zdobywaniem bogactw — należałoby w porę się obejrzeć, dokąd kraj nasz pozorem postepu prowadzimy. Więcej serca a mniej agronomji, na Boga; teorje Bastiata, Liszta, nie zastąpią ewangelji... Chciałbym tylko żeby mnie dobrze zrozumiano;..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 8
" naśladować tych, których charakter, losy i posłannictwo cale od naszych są różne. Może w widokach Opatrzności zachód ze swą cywilizacją materjalną jest potrzebnym przykładem, i gra rolę pijanego Iloty.... za cóż my szaleć z nim mamy ? za cóż ślad w ślad iść za nim ? Jest..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 9
" najważniejsze dla ludzkości zadania, a krzewi choroba Bursy i spekulacji. W Ameryce 7 więcej dziś obchodzi wszystkich bawełna i cukier, niż rozszerzanie się głupiego Mormonizmu, a ci co dobijają się swobód własnych, nie dopuszczają emancypacji murzynów dla tego, ze ich plantacje..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 10
" się ani razu nie ośliznęła noga, zyskuje w dodatku wieńce nieśmiertelności i imie bohatera. Ostatnim wyrazem wieku staje się praktyczność co się udało, co praktyczne, to dobrze, co jest (po Heglowsku) jest rozumnie i dobrze... Esempre bene. Fakta stają się konieczne, a byle jaka..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 11
" to upadek moralny nie podźwigniony, przetworzenie nas na istoty bez charakteru, bez znaczenia. Zyszcze kraj na gospodarstwie i przemyśle, ale my dla tej odrobiny zarobku wyrzeczeni się siebie, i za lat sto nikt nas od żydów, od niemców, i od całej rzeszy handlarskiej kosmopolitów nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 12
" XXIX. I znowu zbiliśmy się z drogi! — ani wiemy jak do powieści powrócić! Mieliśmy podobno zajrzyć do pustego Demborowa, a raczej poszukać po świecie rozpierzchnionych groźbą burzy członków rodziny — a poszliśmy Bóg wie gdzie i po co, wiedzeni niepokojem o przyszłość,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 13
" nie w groszu i bogactwie jest przyszłość narodów, ale w duchu jakim tchną. Ale zdaż się na co wołanie nasze ? ot, powróćmy lepiej do jasełek zwykłych... a Bogu polećmy nasze losy i przyszłość... zarozumiałość ludzka upamiętać się może. Z Demborowa z uczuciem nieopisanej..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 14
" je, ze to był umysł ciasny i niedaleko widzący... nawet cicha Emilja, szeptała wzdychając.— Prawdziwie, to nie do pojęcia, żeby ojciec był tak nieopatrznym! On, nic w istocie nie winien, spuścił sam głowę jak winowajca i powtarzał po sto razy na dzień zarzuty, jakie mu drudzy..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 15
" XXX Tym czasem Michał i Anna powróciwszy do Porzecza, rozpoczęli dawne życie pierwszym trybem, ale z nowym zapałem. Widok Demborowa, przywiązał ich więcej jeszcze do cichego i miłego ustronia, w którem tak dobrze im było. Dla Michała tylko gospodarstwo Demborowskie było bodźcem..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 16
" artysta, nie był z tych ludzi, którzy się do obowiązkowej pracy acz nie miłej, bez wstrętu zaprządz nie umieją — żywioł artystyczny był nań wszędzie, wieś kochał, a cokolwiek czynił to z przejęciem i zapałem. Zdawało mu się tez w brew wszystkiemu co dziś przyjęto za..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 17
" chownie, i oswajając się z niemi dostrzegł, że położenie ich było daleko trudniejsze i gorsze niżeli sobie wyobrażali, a zaradzić mu bez wielkich i stanowczych ofiar, nie było podobna... Szereg maleńkich dłużków codzień wyrastał, zaległości różne pokazywały się co chwila,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 18
" dzieć nie może — i niespokojny pobiegł po rade do Rotmistrza. — Stryju kochany, rzekł do niego, kryjąc jak mógł swój smutek — trochę, nie wiem jak sobie począć, przy mojem niedoświadczeniu. — Prawdą a Bogiem, mamy na Porzeczu długów więcej niż sądziłem z początku, nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 19
" — Ale kogoż ? i jak, żeby Anny nie przestraszać ? — Anna ma rozum, nie masz się co lękać o nią, a co się tycze wyboru człowieka, co tu myślić długo, weźmiecie starego Manusiewicza. — Przyjaciel waszego domu od lat dwudziestu, głowa dobra, serce poczciwe... u mnie zaś,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 20
" nie chce mi powiedzieć czego. Musi się. martwić interesami. — Toby był głupi moje serce, rzekł chłodno staruszek, albo jest na nie rada, albo nie ma, w obu razach trzeba zrobić co można, a życia sobie truć nie warto. — Ale on ucierpić może, nie dla siebie... dla mnie rzekła..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 21
" — Toście chwała Bogu na jedno trafili... idźcież się rozgadajcie. — Nie, odparła Anna, nie chcę się w to wdawać bardzo troskliwie, Michał pomyślić może, że mnie to tak obchodzi, a mnie nie o siebie wcale, ale o niego szło tylko. I z tem wybiegła Anna, a Michał wyprawił z..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 22
" okolicznościach, ogromne robiąc interesa, zawsze z nich z małą bardzo wychodził korzyścią, a czasem ze szkodą własną. Wzywano go na rady, powierzano mu najdraźliwsze sprawy, ufano całkowicie, ale że wymagającym nie był, wartość swojej pracy sam zniżał, przyjmował co mu dawano..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 23
" w towarzystwie chodził jak okradziony, ale przy pracy dopiero i u dzieła poznać go było można lepiej. Niezgrabne rysy rozjaśniały się jakby cudem, oblicze umiało wypięknić, zapalało się oka pod brwią nawisłą, rozprzestrzeniało czoło, otwierały usta, nabierał siły w mowie,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 24
" tych, i za te maleńki kupiwszy folwarczek, usiadł odpoczywać. Ale i tu mu pokoju nie dawano, a usłużny był, uczynny i litościwy przy swej szorstkości powierzchownej jak nikt, a z nawyknienia do pracy, szukał zajęcia i sam się na nią nastręczał. Los szczęśliwy posadził go..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 25
" rać. Teraz dopiero gdy Rotmistrz wskazał potrzebę powołania Manusiewicza, zarazem uczciwego i zdatnego człowieka, do rozpoznania ogólnego stanu interesów i zawyrokowania o nim, Michał go listem do Porzecza zaprosił. W parę, godzin stary siadłszy na bryczką i uzbroiwszy się w dwie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 26
" XXXI Od dwóch dni obrzucony papierami, okrywszy czoło umbrelką zieloną, Manusiewicz siedział zamknięty w osobnym pokoiku, do którego nikogo nie wpuszczał, gdyż miał tę wadę, ze sobie roboty nie dawał przerywać, i nachodzących go nie w porę, czasem nawet trochę..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 27
" na jego twarzy poczciwej, zamyślonej, zwykle smętnej i nachmurzonej poznać nie mógł, co tam się z rozpatrzenia papierów pokazywało. Wzywany do niektórych objaśnień Michał, ani badający go poufale Rotmistrz, nic się dowiedzieć nie umieli, Manusiewicz zbywał ich niekiedy zżymając..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 28
" Rotmistrza i w milczeniu przez dziedziniec poprowadził go z sobą do mieszkania. Rotmistrz pośpieszył niespokojny trochę. — No, rzekł zawsze gorąco kąpany - nie piecz że mnie już stary na wolnym ogniu — juściż do tej pory wiedzieć musisz. — Właśnie mój Rotmistrzu, potom cię..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 29
" i kredythy znalazły, ale na to życie stracą w niewoli, i trudno jeszcze żeby się oczyściły. Majątek duży, ale w trzech częściach cudzy... jak to im powiedzieć? zgryzą się bardzo biedne dzieciaki... jak myślisz ? — A juściż nie powiem żeby im było miło — odparł Rotmistrz,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 30
" mistrzu, jeśli się chcą zoprządz do niewdzięcznej pracy i życie oddać dla zatrzymania przy sobie całej majętności, jeśli Michał zechce poszukać bogatego ożenienia i zaprzedać się za kilka kroć... jeśli się wyrzece artystycznej swej żyłki, ekonomować postanowi i..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 31
" tradycję i wyrzec tego państwa, do którego może przywykli. — Gdzie zaś! oburzył się stryj — a to chyba ich nie znasz — byleby mieli przytulisko dla siebie i kawałek chleba skromny, którymby się ze staremi przyjaciołmi podzielić mogli, nie będą płakać za pozorem dostatku i..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 32
" kupcy się znajdą na folwarki pojedyńcze... Porzecze mogą sobie oczyścić, a jeśli im Bóg da czego się pracą dorobić, toć ziemi dosyć na świecie, nie przepadnie. Ale jak to im to powiedzieć? — A cóż? otwarcie, mają wóz czy przewóz, niech wybierają co lepiej. Ja się o nich..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 33
" czyste sumienie, dobrodziejstwo wielkie... dzieci poczciwe i rozumne... Już ja to na siebie biorę, — jutro po mszy świętej pójdziemy do pokoju Anusi, rozmówimy się i zobaczysz jak to pójdzie gładko. Starzy pocałowali się raz jeszcze ze łzami w oczach i milcząc zamyśleni rozeszli...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 34
" XXXII. Pomimo starannego ukrywania się Mamisiewicza, nie uszło bacznego oka Anny, ani jego zaprzątnienie, ani narada wieczorna z Rotmistrzem. Wiedziała ona równie dobrze jak Michał, o złych interesach, a może groźniejszemi je sobie wystawiała niż w istocie były, ale jej nie szło..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 35
" Chciała choćby ofiarą największą zaradzić przyszłości Michała, i zapewnić spłacenie świętych długów serca zostawionych im przez matkę; potrzeba jej było widzie się koniecznie z Manusiewiczem sam na sam, i przestrzedz go, żeby nie straszył zbytnio Michała. Położyła się..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 36
" wolała przybiegając do niego cała zadyszana i zarumieniona, pozwolisz...? — Ale, i owszem, całując ją w rękę, rzekł zmięszany starowina — cóż pani każe? co pani każe ? — Z wielką i nieśmiałą przychodzę prośbą, drogi nasz stary przyjacielu. Ja znam dobrze od dawna..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 37
" Nie mam do tego stanu żadnego powołania, dodała z uśmiechem — aż nadto kocham swobodę i niezależność moją, i taka już jestem kapryśna, że niktby pewnie ze mną wyżyć nie potrafił... Michał więc weźmie sobie wszystko... co się tam zostanie, a ja tylko kalek u niego wymawiam...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 38
" trochę ze go tak złapano, zawołał Manusiewicz, nie będzie tego potrzeba, nie jest już tak źle... damy rade... — Michasia mi tylko pan oszczędzaj żeby się nie zgryzł i nie brał tego do serca, odparła żywo Anna, już mi pan nie ukrywaj, ho ja wiem i czuje, że interesa bardzo nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 39
" strzem, to nie bez kozery, znasz już interesa nasze, a boisz się nam powiedzieć że są bardzo złe. Ja to wiem, bom pilno wprzód obrachował nasze położenie, ale mi głównie chodzi o Anusię, Rotmistrza i tych których nam matka poleciła. Mamisiewicz spojrzał nań z pod brwi nawisłych..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 40
" czeństw, więcej niż my potrzebuje majątku, który jej daje położenie pewne w społeczeństwie. Jest mojem nieodwołanem postanowieniem zrzec się wszystkiego na Annę... nie mówcie nic, ale po cichu potrzeba to prawnie przygotować... nieprawdaż? Ja szczerze mówię, nic nie potrzebuję..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 41
" dziecie mieli dosyć na was dwoje! zresztą, pozwólcie no! pozwólcie, dajcie czas... ja jeszcze nic nie wiem, z Rotmistrzem się rozmówić muszę. — Jóż rób sobie co chcesz, zawołał Michał, ja stan interesów znam i od tego nie odstąpię, bo to moje postanowienie nie złamane......"
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 42
" XXXIII. Na Rotmistrza spadło oznajmienie dzieciom ostateczne o rzeczywistem ich położeniu, wziął się do tego nie wiedząc o rannem spotkaniu mecenasa, po swojemu, to jest serdecznie, rubasznie a dosyć niezgrabnie, ale dzieci które się tylko ukrywały przed sobą z wiadomością..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 43
" wał, i podziękowały Bogu za to dobrodziejstwo. Tajemnie tego się tylko lękali żeby im kto rodzinnego kalka nie wydarł, ale i na te ostatnią, największą ofiarę, serca ich były przygotowane modlitwą i ochotą poświęcenia. Powoli jakoś Manusiewicz potrafił wyrobić chwilowe..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 44
" się ochotnie, i ludzi tylko z któremi pożegnać się musieli, żal im było. — Juściż w złe me ich nie oddamy, zawołał Michał, a choćby nam najdrożej za te wioski ofiarowano, nie sprzedamy takiemu coby ich mógł pokrzywdzić... będziemy patrzali komu ich powierzyć. Zresztą..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 45
" Michał czuł się swobodnym. Anna spokojną o niego, Rotmistrz dumny ze swoich bratanków, a Manusiewicz rad że im będzie mógł dopomódz, pozabierał z sobą papiery, gorliwie się chwytając do inwentarzy i szukania kupców dla pupillów, na wioski które sprzedawać musieli...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 46
" w wiejskim kościołku, dzieci żwawo i ochoczo przyjęły ubóstwo, myśląc tylko jakby je pracą swoją i ograniczeniem potrzeb, dla drugich znośniejszem uczyniły. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 47
" XXXIV. Z Demborowa wszystko się rozbiegło gnane strachem panicznym, i pierwszy może raz od czasu jak je objął pan Jan, gospodarstwo pozostawione było na łasce oficjalistów, z których każdy wcześnie tylko przemyślał, co na przypadek wielkiej rejterady unieść by mógł z..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 48
" bie. Nie można im tego było mieć za złe, gdyż pan Dembor nieustannie powtarzał ludziom, których miał przy sobie, że ani ich rozumu ani przywiązania nie potrzebuje, wymagając tylko ślepego posłuszeństwa rozkazom i jak najdokładniejszego ich spełniania. W martwem milczeniu..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 49
" pan Jan Dembor zabrawszy z sobą co tylko dało się chwycić pieniędzy, aby zachwianą sprawę poprzeć całą siłą. Tu dopiero dowiedział się, że ona z rąk ubogich i niestrasznych przeciwników, nie mających ani grosza, ani stosunków i położenia społecznego, przeszła w ręce..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 50
" że go po cichu kilka razy sprzedał, ale tego mu nikt nie dowiódł. To pewna, że na licytacji nabył w końcu część majątku po upadłym swym pupillu, przefrymarczył ją, a potrzebną już mając wprawę do prowadzenia interesów, na swoją rękę obrabiać je zaczął, czyhając na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 51
" dzieć zkąd i wygrzebał się niewiedzieć jak, ale tego na nim znać nie było i dobrze sio dopiero wpatrzywszy, podszewka gbura, stawała widoczna. Przywykły do życia w stolicy, do bywania w najpierwszych towarzystwach, elegant, kosmopolitą, mówił wprawnie kilku językami, żył na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 52
" jeździł, bawił się, umizgał, sprawiał hulanki i należał do wszystkich jakie gdzie dawano, hojnie sypał gdy nań patrzano, obiecywał łatwo, pociągał ku sobie przystępnością i łatwością w początku. Ale pod tym lekkim salonowym człowiekiem, tak występującym świetnie i..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 53
" chanie praktycznym. Wiedział jak do kogo przystąpić, czem kogo sobie zjednać, z kim grać i przegrywać, kogo na balik poprosić, komu zakład proponować, czyją miłość własną i jak pogłaskać, a po cichu śmiał się ze sprężyn których tak szczęśliwie używał. Wszystko u niego..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 54
" człowieka praktycznego, zwali go jeszcze intelligencją potężną, może za to że nic nie umiejąc o wszystkiem potroszę a zręcznie prawić potrafił, w istocie, sprytu i łat w ego pojęcia odmówić mu nie było można. Obejmował interesa niezmiernie szybko, nie spowiadał się nikomu z..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 55
" Na oko trudno w nim było poznać prawnika spekulanta, czy jak dawniej u nas zwano facjendarza, gdyż zręcznie dosyć udawał człowieka lepszego towarzystwa, zajętego tylko rozrywką i zabiciem czasu. Zawsze wyświeżony i najnowszą ubrany modą, z twarzy jeszcze pokaźny choć dobrze już..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 56
" dokładniej; poza obrębem życia jakie wiódł, o którem wszyscy wiedzieli, otaczała go jak najgłębsza tajemnica. Co miał, co myślał, dokąd szedł, jak, z tego się nie spowiadał nigdy, a do pokątnych swych robót brudnych, takich używał figur, który się ryły jak krety potem..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 57
" gdzieś w trzecim domu, i nieznacznie jakoś zaczepić, sądząc że spekulant rad będzie małym kosztem coś zarobić i układów nie odrzuci. Ukartowano to łatwo, gdyż Plama bywa wszędzie po lepszych towarzystwach, kręcąc się codziennie, gdzie się tylko bawiono. Zaprosił ich obu..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 58
" rażenia sio tak znakomitemu człowiekowi, tak powszechnego szacunku godnemu obywatelowi jakim był pan Dembor, Dembor odpowiedział na to pomalutku, po cichu i bardzo zimno, jakąś wyszarzaną grzecznością. Od słowa do słowa, ostrożnie poczęli się badać, ale choć Plama paplał niby na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 59
" Przez kogoś trzeciego zaproponowano nazajutrz z cicha, przestraszonemu Demborowi, ni mniej ni więcej tylko ustępstwo całego majątku o który chodziło, a w zamian zrzeczenie się pretensji wszelkich do kalkulacji z długo pobieranych dochodów, lub tak coś, jak półtora miljona... Dembor..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 60
" Kiedy wymacawszy lepiej położenie, chciał powtórnie sprobować czyliby Plama nie dał się skusić gotowizną, spekulant już pewien swego, grzecznie od wszelkich układów się wywinął i nie dał nawet mówić z sobą. Sprawa szła jak najgroźniej dla Demborów, on tracił głowę,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 61
" praktycznie korzystać. Dawał wieczór po wieczorze, śniadania, baliki, poił, karmił, przeciągał ludzi ku sobie i przyśpieszał jak mógł wyrok ostateczny. Choroba Dembora była mu bardzo na rękę, i choć pełnomocnik zastępował go jak najgorliwiej, wszakże tyle co on sam zrobić..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 62
" XXXV. Ten cios jakkolwiek przewidzianym być mógł, piorunem mierzył w niedowiarków, których długie powodzenie czyniło bezpiecznemi. U łoża chorego krzątali się tylko doktorowie i słudzy, sama pani zjechała była z córką na wieś, Tymlo podróżował do drugiej stolicy, dokąd..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 63
" mej pani doradzono zaraz, dopominać się naprzód swojego posagu i deportatów, aby cokolwiek uratować z tego kataklizmu. — Zaraz więc w pierwszej chwili spiesznie kroki ku temu poczynione zostały, aby ocalić choć szczątki, gdyż niezła summa znajdowała się na hypotece. Tymlo..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 64
" na dawną stopę życie urządził i czekając co będzie dalej, nie przypuszczał żeby ruina mogła i śmiała dotknąć tak dystyngowanego człowieka i tak znakomitą rodzinę, był pewien ze cały świat zerwie się ich ratować. Tymczasem przegrany proces, groził zupełnem wydziedziczeniem..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 65
" przydatny, z brytańską flegmą powtarzał co chwila, nieubłagane wyrzuty, że sam był przyczyną ich upadku, i sobie go był powinien przypisywać. — Zamiast pociechy wszędzie go spotykały wymówki tylko i bolesne upokorzenie, nikt nie przyszedł wesprzeć go radą i ulżyć mu..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 66
" niu i materjalnych czysto posadach? Na rozpacz nie było dla nich lekarstwa, bo przywykli rachować zimno, i co się działo uznawać koniecznem, dla siebie też nic znaleść nie umieli, czem by się boleść ułagodziła. Strata ich tem była większą, że nic nie cenili nad dostatek, który..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 67
" XXXVI. W Porzeczu na odgłos o tem nieszczęściu Demborów, Michał i Anna zaboleli serdecznie i chwili nie tracąc, postanowili się zaofiarować z posługą, z ratunkiem, z podziałem tego co mieli. Michał zebrał co mógł grosza, uprosił Manusiewicza, wziął pocztę i poleciał do..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 68
" Zdziwił się Solski zastawszy go w zupełnie oddzielnem mieszkaniu, urządzonem z confortem najwykwintinejszym, spokojniuteńko siedzącego nad angielską jakąś broszurą. Rozczulenie Michała gotowego rzucić się w objęcia brata, spotkało twarz jego chłodną i uśmiech ironiczny, bo..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 69
" przyzwoitością znalezienia się tak blizkiego krewnego, rzekł powoli i zcicha. — Ojciec!... przyznam ci się, ze go dni parę już nie widziałem... nie było czasu... Ale ma się lepiej... lepiej. Wie o wszystkiem... nie było potrzeby taić, po większej części jego w tera wina......"
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 70
" by się tem zająć należało, a. ja ci do porady doskonałego i doświadczonego przywiozłem prawnika... — O! zbytek troskliwości, dajże mi z tem pokój, ja się do niczego mieszać nie chce. — ojciec sam sobie da rady, dla mnie to greczyzna!! I ruszył ramionami Tymlo, podając..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 71
" go nie oszczędzano już wcale, jakoż Tymlo ledwie powstającemu z łóżka, nieprzygotowanemu do tego ciosu, zaraz powiedział o ostatecznym wyroku, i to w sposób tylko w jaki dzisiejsze dzieci rodzicom nieszczęście zwiastować mogą, cierpko, szydersko, boleśnie. Dembor stanął przybity..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 72
" Gdy Michał począł go pocieszać i chciał mu przedstawiać ze gorliwie się wziąwszy wspólnemi siłami, możnaby jeszcze skończyć układami i choć cokolwiek ocalić, potrząsł tylko głową i rzekł sarkastycznie. — Tak, toby było wyborne dla kogo innego, ja dla tej fraszki, trochę..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 73
" dzić życie, ofiarował mu się z chętną pomocą, nie było sposobu wlać weń nadziei, zniecierpliwiony w ostatku naleganiem, wuj odparł siostrzeńcowi trochę, przez gorliwość naprzykrzonemu. — Moi kochani, myślcie lepiej o sobie, macie tam dosyć do roboty w Porzeczu! a dajcie mi..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 74
" — A! rozumnie! wszakże to łatwiuteńko w lat dziesięć wyrobić było można... byle trochę rozumu i dobrej woli, a mniej nerwowych czułostek. To wam pewnie Rotmistrz z Manusiewiczem poradzili. Michał zamilkł, Dembor zamyślił się trochę. — Gdybym był jeszcze zdatny do czego po..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 75
" XXXVII. Zbity z drogi, gdy najlepszą chęcią i sercem otwartem spieszył na ratunek, gotów do całkowitego poświęcenia, Michał, widząc się odepchniętym przez Dembora, więcej niż zimno przyjmowanym przez Tymla, któremu ten kuzyn parafianin wiele nie smakował, wrócił nazad do..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 76
" zaraz po powrocie pobiegł do ciotki jeszcze, chcąc jej donieść o zdrowiu męża i pocieszyć choćby kłamstwem pobożnem. Ale zastał ją na wsiadaniu do Warszawy, wybierającą się właśnie nie tyle do syna i męża, jak raczej dla poparcia swej sprawy o summę posagową i urządzenia..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 77
" deczne zbliżenie się, od razu odepchnęła nielitowościwą pogardą... Michał powrócił do dworu zamykając w sobie co doznał w tej podróży a przed Anną odmalował krewnych cale inaczej, obawiając się ją rozczarować i sercu jej poczciwie odjąć złudzenia. Rozpowszechnieni..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 78
" Pierwsze jego spotkanie z panią Demborową, było ciężkie i upakarzające dla człowieka, który dotąd nie zrobił fałszywego kroku i zawsze wychodząc zwycięzko, miał prawo mówić z góry i strofować drugich. Dziś z kolei zwyciężony, wystawiony był na litościwe wymówki kobiety,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 79
" patetycznie, zwraca mnie na te drogo, i ku właściwemu posłannictwu mojemu... którego pan nigdy uznać we mnie nie chciałeś..... Widzę w tej kiesce rękę Opatrzności, która mną kieruje... Emilka zostanie przy mnie. — Spodziewam się że razem będziemy wszyscy... — Pan, zapewne..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 80
" wej, Emilja nie mieszając się do rozmowy, chodziła milczącą po pokoju. — Pojmujesz pan, rzekła po cichu, chwilą milczenia czyniąc przestanek po ciężkiem wyznaniu pani Demborowa — ze po tak smutnej katastrofie — każde z nas musi myślić o sobie, gdy ten któremuśmy losy nasze..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 81
" chając dalej, wyszedł milcząc wzgardliwie bez pożegnania. Tegoż dnia zeszli się w godzin kilka z Tymoleonem, który dotąd nic trybu życia nie zmienił i zawsze jeszcze miał nadzieję, że proces ten okaże się chimerą, a przegrana tak zupełna imaginacją... potrzeba mu było..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 82
" ni, każdy z nas myśli o solne, matka z Emilia zostają w Warszawie i żyć będą z resztek posagu, ja pójdę na wieś, coś mi tam zostać powinno, ty... chcesz posłuchać mojej rady? Tymlo nie odpowiadając, stanął naprzeciw ojca, jakby milczeniem tem mówił: — No! zobaczmyż, co to..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 83
" cję i wyprowadzenie ich z interesów. Z twoim rozumem, powierzchownością i talentami, łatwoby ci przyszło wyrobić się z tego, i mógłbyś gdybyś tylko chciał podobać się Anusi, która choć nie odebrała świetnego wychowania, dałaby ci się wykształcić. Cały klucz Porzeczański..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 84
" w majątek krewnych, a ja niczyjej łaski nie potrzebuje. — Patrzaj tylko, odparł Dembor, żebyś później istotnie do łaski ich nie był zmuszony się odezwać. Za wysoko zdaje mi się patrzysz i zbytecznie zwlekasz, ale rób jak ci się zdaje... masz wole swoją. — Cóż bo za projekt!..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 85
" XXXVIII. Państwo Demborowie rozstali sio, każdy z rodziny poszedł swoją drogą, o własnej sile, a z chwili rozpierzchnienia ich, i nieładu jaki wywołała przegrana, skorzystał zręcznie Plama, nielitościwie ścigając zwyciężonych Z majętności tak znacznej, ledwie za..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 86
" zgryzoty, które mu życie truły, obiecując wkrótce dobić nieszczęśliwego, nie mającego ani ochoty do dalszej pracy, ani przywiązania coby go podtrzymywało. Odzyskawszy cokolwiek przytomności, zamknął się znowu sam w sobie Dembor, i nieszczęście tem tylko nań podziałało, że z..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 87
" byłby może potrafił więcej ocalić majątku i wybrnął z tego kataklizmu ze znaczniejszą cząstką. Plama który się obawiał aby go zbyt z powodu tej sprawy nie czerniono, zdawał sio skłonny do ustępstw, ale Dembor go odepchnął. Zraził tak i rozpędził wszystkich życzliwych..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 88
" W głuchej ciszy, starzec zawcześnie zgrzybiały, złamany, utracił nawet powagę która go za dni lepszych otaczała, i nie obudzał litości, bo sam nie miał jej dla nikogo. Tym czasem w Warszawie pani Demborowa, urządzała sobie ożywszy na nowo, dom skromny, ale z wielką elegancją,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 89
" nem, i czekając tylko chwili, w której się wyrwać będzie mogła na swobodę. Ona, najmniej może z całej rodziny uczuła boleść po stracie majątku, wierząc że potęgą wdzięku wyrobi sobie nowe i świetne położenie. Z najzimniejszą krwią rachowała z góry żeby się przedać jak..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 90
" szcząc się bynajmniej o jutro, począł uregulowaną miejską próżniaczkę. Ludzie dobrego wychowania, umiejący znaleść się w salonie, powierzchowności gładkiej, uchodzącego imienia, jeśli jeszcze mają za sobą, że podróżowali, nie nazbyt trącą skibą domową i mówią lepiej..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 91
" ła literacki swój bazar otworzyć, aby w nim dowcipem i głębokością a wielostronnością swą targować pochwały i budować sławę której tak gorąco pragnęła, — syn zajmował stanowisko wśród arystokracji bardzo zaszczytne i znakomite, stając się wyrocznią salonów, rodzajem..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 92
" Matka z synem widywali się rzadko i na krótko, żyjąc w dwóch sferach oddzielnych, które ledwie kilka indywiduów, metysów spajało. Tymlo choć się z tem nie odkrywał zbytecznie, macierzystą literaturę krajową miał za lichotę, cale to zaprzątnienie tyle sobą robiące hałasu, za..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 93
" cichu prześmiewano dowcipnie po kątach. Z drugiej strony uboga literacka gromadka, patrzała na nich niedowierzając szczerości powołania i czuła ze poświecenie szumne i tej przybranej braci, było dla nich środkiem tylko, kolorytem, zabawką. W kołku pani Demborowej, która zręcznie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 94
" godziło się przystępować do dzieła które tylko w pokorze chrześćańskiej z poświęceniem i zaparciem serdecznem, dokonać można skutecznie. Nie poczynali reformy od siebie, woleli z innego końca, zaczynać ją in anima vili. Szczególnem jednak i wyłączniejszem pani Demborowej..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 95
" póki siedząc na wsi odzywała się zdaleka, Beata z Demborowy liczyła samych przyjaciół i wielbicieli, tu po chwilce rozpatrzenia, zaczęły się wyrabiać opozycje i znajdować niechętni. — Naprzeciw nich stawał wprawdzie gęsty ufiec przyjazny adoratorów muzy, którzyby się za nią..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 96
" nie odciągnęła trochę słabszych adherentów od piątkowych wieczorów, które nazywać poczęto wieczorami od siedmiu boleści. Ci co swojego zdania nie mając, chodzą i żebrzą lub wykradają je u drugich, zrazu wynosili pod niebiosa panią Demborowę, potem usłyszawszy inaczej,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 97
" kuszu wylitografował z facsimilem u spodu, lirą u góry, a dwoma aniołami po bokach. Trzeba przyznać, że do tego wizerunku tak wybornie usiąść umiała, i tak się poetycznie nastawić, iż za to samo warta była portretu. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 98
" XXXIX. Panna Emilja przechadzała się tym czasem majestatycznym krokiem po matki salonie, nie mając wcale udziału w jej zajęciach, tak ważnych dla ogółu, tak dobroczynnie wpływających na rozwój piśmiennictwa krajowego, a szczególniej na handel i przemysł papierniczy — nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 99
" stycznej i nie zjawiającej się oczom śmiertelnych dziewic na zawołanie. A było tam dużo ludzi i młodych i żwawych, i przystojnych podobać się mogących, umiejących wypowiedzieć i wyśpiewać serdecznie nawet to czego nie czuli, ale nie dała się im uwieść panna Emilja, którą..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 3 - strona 100
" do takich robót pomaga, od których porękawiczne mu się należy, podsunął jej zaraz, obawiając się zmiany tak pięknego pomysłu — prawie to czego żądała, niemal na urząd dla niej zrobionego człowieka. Był nim, ni mniej ni więcej, ten sam pan Felicjan Plama, który ich z..."