Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2
Kraszewski Józef Ignacy
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 1
" dnostki, i nie ceni ich boleści, tylko liczy głowy i waży strawę. Wzdrygnęła się na reformy, które być musiały okupione tęsknotą i łzami, i wolała mniej pieniędzy dla dzieci, a więcej w nich uczucia i serca i swobody ducha. Ani wiec w uporządkowaniu majątku, ani w wychowaniu..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 2
" krewnych. Jako człowiek praktyczny we wszystkiem do czego się jął tylko i to zmiarkował, ze usunąć się od dania wszelkiej pomocy siostrzeńcom byłoby stracić na opinji — do wielkich znowu ofiar dla nich nie czuł się powołanym. Należało, ściśle biorąc, dobra zająć w..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 3
" XV. Milczenie trwało jeszcze czas jakiś, gdy nareszcie pani sama złożyła książkę i z melancholicznym twarzy wyrazem, zaczęła przypatrywać się dzieciom swoim. Trudno było odgadnąć jakie uczucie towarzyszyło w sercu temu macierzyńskiemu wejrzeniu, czy tworzyła obraz rodziny do..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 4
" Pani Demborowa zawsze niezmiernie przesadzała w okazywaniu uczucia, którego nie doznawała chociaż wcale nie sympatyzowała ze zmarłą, i na prostocie jej i dobroci poznać się nie umiała, zakrzyknęła ręce łamiąc. — Solska! biedna Solska! a! nieszczęśliwe sieroty! Tymoleon i..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 5
" interesa musiała porzucić w bardzo złym stanie, wszystko to spada na mnie. — Ale należałoby, albo nam pojechać, albo ich tu wezwać... wszak nikogo na świecie nie mają. — Tak jest, coś się zrobi dla nich, obmyślimy - odparł gospodarz — opuścić ich tak niepodobna... Majątek..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 6
" hominem, Tymlo podniósł głowę, spojrzał na ojca, i zatrzymał się chwilę z odpowiedzią, nie znać w nim było zbytecznego popędu do pracy. — Ale to zadanie, rzekł, potrzebowałoby naprzód wielkiego, długiego namysłu. — Byłbyś tam zupełnie swobodny i mógłbyś zastosować jak..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 7
" dogodne. Ostatecznie zaś spełniłbyś dobry uczynek, wydźwigając te biedne sieroty. Tymlo karmił angielskiego charta, i nic nie mówił, a po chwili odezwał się z flegmą angielską. — Jest wiele, za i przeciw... Naprzód, jak mówiłem ojcu, niepodobna mi gospodarować na cudzem,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 8
" — Na małem szkoda pracy. — Jak chcesz, powtórzył Dembor, ale tym sposobem czekać będziesz musiał mojej śmierci. — Wszak się nie wyrywam do gospodarstwa! rzekł Tymlo. — Ale wszystkiego zapomnisz? — Niech się ojciec nie obawia o to... uśmiechnął się Tymlo, zawsze mi..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 9
" — Biedne sieroty! co za obraz! tych dwoje sierot! z cicha szepnęła pani Demborowa. I na tem dnia tego skończyły się narady, ho godzina w której gospodarz zwykł był odchodzić do kancellarji ekonomicznej, wybiła. Tymlo miał siąść na anglika dla przejechania go, Emilja do fortepianu..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 10
" XVI. Tegoż dnia odjeżdżający fornal powiózł na pocztę, od Dembora list do Solskich następującej treści. , "Z prawdziwą boleścią dowiedzieliśmy się o stracie nienagrodzonej jakąśmy ponieśli, a która równie nas jak was dotyka. Nie umiem i nie chce was pocieszać, ale..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 11
" długo będąc niezmiernie zajęty, ale oboje zapraszamy was najmocniej ażebyście do nas przyjechali i czekać będziemy z niecierpliwością przybycia waszego. Do tych słów kilku, pani dodała wystudjowany przypisek z wykrzyknikami i kropkami, w którym usadziła się na czułość jakby na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 12
" XVII. W żałobą okrytym dworze Solskich, cicho było i smutno. Dom i okolica nie wyglądały wcale na majętność urządzoną, postępową, czułeś się tu u siebie w domu, na kochanem starem śmiecisku. Stare drzewa okalały odwieczną siedzibę, a nie dzisiejsze choć porządne..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 13
" których żadna nie przylgnęła pamiątka. Gospodarstwo znać szło tu także starem trybem tradycjonalnym, fabryk i machin nie widać było wcale. Ale przechodzących ludzi twarze świadczyły o dobrym bycie, i z ich wyrazu znać było, że związek żywy miedzy ludem a dworcem nie został..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 14
" i niepokoju, dowądzącem prawdziwego do nich przywiązania. Po chwili oczekiwania, Anna pokazała się w ganku. Mniej może ładna niż Emilja, bo też piękność jej mniej pielęgnowano — cale to była inna istota. Smętna jej twarz nosiła na sobie ślady myśli, cierpienia i gorącego w..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 15
" łzą w oku, bo jej się przypomniało nagle, że tam gdzie ich zwykle dwie bywało, dziś siała osamotniona — i za dwie miłosierną, za dwie matką być musiała. Zbliżyła się pokrywając to uczucie jak mogła do kobiety z chórem dziecięciem i poczęła ją badać troskliwie. Reszta..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 16
" Anna nie odprawiała nikogo do szpitala, bo w Porzeczu ani ochrony ani lazaretu nie było, ale dała lekarstwa, i lepszą od nich otuchę i myśl o Bogu, kazała wydać ze spiżarni co komu było potrzeba, odprawiając ich do domów weselszych, spokojniejszych, prawie uzdrowionych słowem...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 17
" gdy z miasteczka powracający stajenny, podał panience list wuja Dembora. Starzec postrzegłszy papier wysunął się po cichu, a dzieci zbliżywszy się poczęły czytać wezwanie wujostwa i spojrzawszy na siebie z otwartym papierem w ręku, przeszły do pokoju. — Ha, moja Anulku, odezwał..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 18
" której weszli na rade, nie uważając że się w niej znajdował ktoś trzeci. Na kanapie z kalendarzem w roku siedział łysy i siwy staruszek w szarej kapocie. Twarz jego poczciwa takim tchnęła pokojem i promieniała tak gorącem uczuciem, że na nią bez wrażenia, bez poszanowania..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 19
" wojsk polskich, z tym tytułem do dziś dnia chodzący po świecie wojak, który reszty żywota w domu krewnych, na łasce ich dopędzał. Majątek jaki miał z działu ojcowizny w części na służbie utracił, częścią jako nie umiejąc go utrzymać później puścił między ludzi, a że w..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 20
" XVIII. Dziwnem jest zaprawdę to poszanowanie bałwochwalskie ludzi dla grosza, dla tych co go mają, dla wszystkiego co go rodzi; — pochwalićby je można gdyby ono było uświęceniem pracy i jej owoców, ale fraszka tu jaką drogą grosz ten nabyty został, chodzi o to żeby był. Ubogi..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 21
" jedynym u ludzi opiekunem sierot, dla tego że rotmistrza gołego nikt za hoże stworzenie nie liczył; choć rotmistrz był rodzonym bratem ojca i najpoczciwszym, a najochotniej poświęcającym się z ludzi. Wprawdzie i on sam trochę był winien temu lekceważeniu, skromny, cichy, potulny,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 22
" Nie pytano nigdy rotmistrza ani o radę, ani o to nawet czego chce dla siebie, bo wiedziano z góry że odpowie jednostajnie. — Pomódlcie się, na Pana Boga zdajcie, a jak was natchnie tak róbcie, serce was nie omyli! kto z Bogiem Bóg z nim.. A w rzeczach tyczących się jego samego,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 23
" też wcale, na tabakę, swoją i przyodziewek zarabiając ze strzelbą na plecach. Była to jedna z tych istot, na które ludzie praktyczni poglądając ze zdumieniem, nie umieją ich sobie wcale wytłumaczyć, mimo najcięższego wysiłku. Bo, jakto niczego nie żądać, nic prawie nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 24
" nie rzeczy nie zdało, lada kto go oszukał i wywiódł w pole, lada nadzieja złudziła, wyrozumowawszy najpiękniej, kończył po swojemu. — Przeżegnaj się i rób, to ci Pan Bóg dopomoże, a co Bóg da to dobre będzie. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 25
" XIX. — Alboż to wy dokąd jechać myślicie? zapytał rotmistrz posłyszawszy naradę dzieci. — Odebraliśmy zaproszenie od wuja Dembora, zbliżając się do niego skwapliwie poczęła Anna — jak myślisz stryjaszku, wszak nam wypada i trzeba pojechać? — A! zapewne! byleby nie na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 26
" — A! już i ten o praktyczności gada! żywo zakrzyknął rotmistrz, — a to skaranie Boże z tyra wyrazem przeklętym, z którym się nigdzie rozminąć nie można! Nie dawno jeszcze gdzieś stąpił trzeba było na postęp nadeptać, teraz co słowo to praktyczności Wszyscy u was..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 27
" egoizmu, tymczasem przezwaliście bożyszcze wasze praktycznością... Otóż wiedz kochany Michasiu, że ideałem praktyczności są żydzi... zatem wiek wasz musi się ku jakiejś żydowszczyznie skłaniać, kiedy tak praktyczność ceni. Michał chciał coś przemówić, ale mu stary nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 28
" — Ja to wiem, moje dziecko, ale daj mi się wygadać — podchwycił rotmistrz — wiem, że ty nie zgrzeszysz egoizmem, ale się lękam, by cię nim nie zarazili ci anglicy i niemcy Demborowie. Bałamutna to rzecz, wygląda zrazu na cnotę, i można tak pomalować, że z tego djabła,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 29
" tu, zgromadzaniu i produkowaniu bogactw, i my więc tęż samą musiemy śpiewać piosenkę, za panią matką pacierz. Zamiast dzielić się po Chrystusowemu sercem z ludźmi i chlebem, oni chcą tyle chleba mieć, żeby nikt nic od nikogo nie potrzebował, a każdy cicho siedział, warcząc nad..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 30
" czas to kapitał, a na to jest stowarzyszenie dobroczynne i płatny urzędnik delegowany serc i worków, który zastępuje miłosierdzie prywatne mogące się obłąkać, regestrem i skrzyneczką. — Powtóre, człowiek praktyczny, nie ma familji, bo wszelkie związki i obowiązki są..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 31
" i daje ją, bo tak Chrystus przykazał i zresztą majątku robić nie umiem, a i to co miałem straciłem, naostatek taki jestem głupi, że po stracie jego nie boleję. Powiadają żem życie zmarnował, Dembor mi to raz dał delikatnie do zrozumienia — ale ba! wiem ja lepiej od niego, że mi..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 32
" XX. — Jedziemy! odezwała się Anna, wszak należy, potrzeba.. odmówić nie można. — Byle nie na długo, rzekł stryj — mnie fu bez was tęskno będzie — o to mniejsza, na to są starzy żeby tęsknili, a młodzi żeby ich męczyli — ale co wy tam będziecie robić ? Michaś nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 33
" — Czytać to co innego, bo któżby tego nie lubił, rzekł stary — choć zaprawdę nadto wy już w tych książkach siedzicie — ale masz tyle rozumu, że wiesz jak pisać nie łatwo, a z pisania robić sobie zabawkę, nie godziwa i świętokradzka rzecz prawie. Dla wujenki waszej to..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 34
" nie daj się przemienić w płodozmian, a głowie w księgę rachunkową... o to cię proszę! Jest coś lepszego i ważniejszego nad to wszystko — wejrzenie ku niebu i podniesienie duchem. — Dla protestanta który raz w niedziele przeczyta sobie wymierzoną porcją biblji i westchnie do..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 35
" — A! jedźcie, rzekł, jedźcie! rady proście, ale nie bardzo słuchajcie jej, jakbym widział że chcą was tam przytrzymać żeby porobić i was niemców i nauczyć gwałtem praktyczności... ja wole moje dziatki widzić niepraktycznemi, ubogiemi jak dziś, a tak serdecznemi jak dziś. —..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 36
" XXI. Anna z Michałem pozostali sami, uśmiechając się ze staruszka, który po setny może raz wpadłszy na ulubiony, a raczej nienawistny sobie przedmiot, taka im wyśpiewał psalmodję. Postanowiono jechać do Demborowa, choć wspomnienie chwil w nim spędzonych dawniej, nie bardzo ku..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 37
" prawiał postronki, i Piotruś równie stary kamerdyner nieboszczki, dzieci jak własne kochający, wynosił powoli tłumoki z pomocą kredensowych. Po minach znać było że się wszystkim zarówno do Demborowa jechać nie chciało, bo w tym dworze tak cudzoziemskim i obcym, choć nie zbywało..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 38
" po komendzie raportem podawano aż do samego pana i przyszłoby sztraf płacić. Już ja wole w domu. — Nu! ale co to za ład! rzekł na przekorę stary Piotruś. — A żebyś Waćpan wiedział, ofuknął Iwaś, że na cmentarzu jeszcze większy ład, tam się już nikt z miejsca swojego ani..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 39
" bywać... Godziny pilnuj, sztraf, miejsca strzeż, szlraf, chory do szpitala pod warte! od żony, od dzieci... to zdrowia nic da choćby łóżko było najczyściejsze, a strawa najlepsza, kiedy cię wezmą w takie praszczęta... Rygor wojskowy, ani tchnąć... nie chcą ja tego! — Ale bo to..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 40
" czas w stajni, gdyby tak w Demborowie, byłby sztraf! — A ha! ale bo to nie w Demborowie ale w Porzeczu, a tu to ja się jeszcze i z swoją panienką rozmówię, i pokłonię i siądę i na wszystko będzie czas... To rzekłszy Iwaś, uśmiechnął się do Anny właśnie ukazującej na ganku,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 41
" z ganku błogosławił szepcząc modlitewkę, i wkrótce ujrzeli się na szerokim gościńcu, a stary woźnica wróciwszy do fajeczki, począł podróżny rozhowor ze swemi gniadoszami, które zdawały się go rozumieć, tak każde słowo do nich powiedziane skutkowało bez użycia biczyska...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 42
" XXII. Na widok Demborowa, którego białe budowle ukazały się trzeciego dnia podróży, Piotruś i Iwaś westchnęli ciężko, a w powozie Anna i Michał wzajem badając swych wrażeń, nie śmiało, ukradkiem spojrzeli na siebie. — Otóż i Demborów zdaje mi się, odezwała się Anna..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 43
" — Widzę Anulku, widzę — i nie pierwszy raz mnie to uderza, odparł Michał — ale zawsze mi tu czegoś zimno, patrz co za posępne i smutne twarze wieśniaków, jak nawet strój ich się zmienił, jak coś z cudzoziemska już wyglądają. I ten świat to nie nasz świat... ja, jak kochany..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 44
" — Ty ho jesteś duszą artystą, odparła siostra — a tu właśnie żywiołu twego piękna, rozmaitości, swobody nie ma wcale... symetrja, ład, i porządek pod linją, nie potrafią go zastąpić. Dla ciebie malowniczość jest pierwszym sympatji warunkiem, a tu jej się trudno..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 45
" najwyższa piękność wynika z linji prostych z regularności, z ładu, z porządku... a ideałem angielska machina żelazna, połyskują-ca, wyostrzona, idąca jak zegarek. Możeż tu być pięknie wedle serca potrzebującego swobody Bożej w stworzeniu, rozwoju wszystkiego, rozmaitości,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 46
" spodarstwa i plantacje, budują miasta... ale nie ma i nie będzie poety i artysty... I my poszedłszy w tym kierunku, do tych samych dojść musimy rezultatów, a obejrzawszy się za siebie gdy wielka reforma utylitarna dokonana już będzie, z pogardą ruszym ramionami na przeszłość naszą!..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 47
" wości, gdzie jest wyłączna cześć grosza. Nie chodzi o to byś był tym lub owym, ale żebyś pracował, zbierał i stał się kółkiem posłusznem wielkiej machinie ludzkości, której połowa, jak powiada stryj rotmistrz, bedzie robić chustki bawełniane, a druga niemi nosy ucierać...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 48
" żywiołach dla ducha, serca, fantazji, dla lepszej części człowieka. Talii kraj i takie życie muszą w końcu porobić z nas niemców... Zdaje mi się, nie wiem, ale przeczuwam, że prawdziwy postęp ludzkości, inną mieć będzie podstawę, i odmienną fiziognomję, że kosztem ducha,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 49
" falansteru czy fabryki... Nie! to coś okropnego ! ten ich świat naszym być nie może... czegoś więcej potrzeba człowiekowi nad strawę, bydlęcia i grosz żydowski. — Ja tam tego nie rozumiem — westchnęła Anna, ale może być że się mylimy oboje... przywykli będąc do starego..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 50
" schował do kieszeni fajkę i w poważnem zamyśleniu, powoli przed ganek zakręcił, uważając dobrze żeby kołem nie tknąć gazonu, za co by go przy powitaniu zaraz niechybna spotkała admonicja. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 51
" XXIII. Że to była godzina pracy, w której każdy u siebie się zamykał, mieli czas Anna i Michał wysiąść i pochodzić po saloniku, nim pierwsza pani Demborowa z otwartą naturalnie książką w ręku, i komedją żalu a współczucia najgorętszego, wybiegła na ich spotkanie. Znać..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 52
" skliwemi zapytaniami o zdrowie, a wreszcie wmięszanemi umyślnie obcemi rzeczami, badaniami o porę, drogę, długość podróży i t. p. Poważny i zawsze zapieczętowany w sobie jak tajemnicza księga przeznaczeń, pan Dembor porzuciwszy na chwilę regestra i rachunki, ukazał się także w..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 53
" czuloną zeszła na pokoje, witając siostrę jak obcą, i zawczasu dając jej do zrozumienia postępowaniem swojem, że się nigdy zbliżyć nie potrafią. Emilja z pewną wyższością i politowaniem upokarzającem spojrzała na kuzynków z góry w istocie cały świat dzielił ich od siebie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 54
" i kształtów, nie mogła się podobać, bo nic w niej nie zdradzało czem była w istocie, przybraną miała postawę, wyuczone ruchy i słowa, zdawała się o to tylko lękać, żeby nie być sobą, Anna przy niej swobodna, ogorzała wieśniaczka, śmiejąca się i płacząca co chwila jak..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 55
" gło. Skarżyła się na nawał prac literackich, na nieznośne naleganie księgarzy i wydawców, na ciężkość posłannictwa swego, na nieustanny trud w którym żyła, na obowiązki jakie zaciągnęła dobrowolnie, i wzdychała do potrzebnego dla zdrowia spoczynku, choć wyglądała jak..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 56
" zajęcie to chwilami zdawało mu się uśmiechać, gdyż ojcowski sposób zarządzania dobrami uważał jeszcze za mało postępowy, i rad był pokazać co może, ale gospodarować na cudzem, na tak niewielką skalę!! Nie tyle praktyczny co ojciec, dłużej pobytem za granicą kształcony..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 57
" na dobra czystą angielską urządzone metodą, zaprowadzić w nich fabryki, podrenować grunta, Durhamskiej rasy bydło sprowadzić z Anglji i t. d. i t. d., ale żądza pokazania co umie, walczyła w nim jeszcze ze wzgardą dla kraju i tą myślą ze jego wielki gienjusz sponiewierałby się..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 58
" kańskie stepy dziewicze, w których można było robić co się podobało, i pisać jak na gołej tablicy. Ludzie, ich" obyczaje, przeszłość, nawyknienia, wspomnienia, upodobania, nie wchodziły wcale w jego rachunek — radykalista, byłby krajał po kawałku ziemię i chłopów, byle..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 59
" ujadać zaczęły i zwróciły uwagę jego na szmer jakiś koło domu. Zniepokojony szczekaniem, postanowił się przekonać co ich tam tak gniewało, i wziąwszy czapkę, poszedł do dworu. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 60
" XXIV. Wejście tego anglika na salę, zmieszało wszystkich prócz niego, domyślił się krewnych których prawie nie znał a całkiem zapomniał, podał rękę Annie, wyciągnął ją Michałowi i wpatrzył się w oboje z niedyskretną i prawie pogardliwą ciekawością, Niepotrzebujemy..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 61
" mało, on ich ze nazbyt szczerze i otwarcie się odzywali, z tą swobodą która na świecie nie uchodzi, gdzie każdy obowiązany jest jak ślimak w skorupce, chować się w sobie i niepokazywać tylko tyle ile wszyscy. A że miara wedle której urządzono to co mówić i czynić wolno bardzo..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 62
" tacach ogromnych z wielką prozopopeją, wnoszonem i wynoszonem uroczyście, a skąpem co do treści i niezbyt wykwintnem, choć pozornie jakoś tak urządzonem, że nie wiedzieć do czego się było wziąść, gdyż wszystko miało fizjognomią nową i obcą, począwszy od masła aż do chleba..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 63
" tysta z westchnieniem głębokiem, nie pogodzimy się my z nim nigdy, nie potrafimy z nim wytrwać, nie ma dla piersi czem odetchnąć... to coś okropnego... Uważałaś ciotko, wuja, Emilję i Tymoleona... jakim nas przyjęli chłodem. — To pozór, kochany bracie, serca ich poczciwe, obyczaj..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 64
" oparł się Michał żywo, ani się przemienić, ani stracić z duszy tego uczucia jakie w niej noszę... chcę być sobą, i nie pragnę wcale zafarbować się niemi. — Zobaczysz, oswoisz się, pieszczoszku, jutro cię to już tak razić nie będzie, myśmy niesprawiedliwi i trochę ślepi...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 65
" natychmiast, wśród rozmowy powszedniej, w której najmniej sam gospodarz miał udlziału, głęboko jakoś zamyślony i uparcie milczący. Tymlo który zrana konie swoje przejeżdżał, przyszedł w dosyć złym humorze, a na zapylanie ojcowskie o stajni, odpowiedział nie troszcząc się ze..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 66
" z panią Lully szwargotał o podróżach; a że śmieli, miało to minę jakby drwili z gości, którzy tego języka nie znali, Emilja ledwie rzuciła niekiedy półsłówkiem, pani Demborowa karmiła literaturą, Lully uśmiechała się i kręciła usiłując o ile możności zwrócić uwagę..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 67
" Michał nie wiele mógł na to odpowiedzieć bez siostry — była to zresztą natura najniepraktyczniejsza w świecie, marzyciel, artysta, któremu mrowie przechodziło po skórze, gdy liczyć i na zimno coś układać musiał. Zmięszał się nie pomału, i rad był że na starszą od siebie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 68
" Anna — jego to meczy, i nie dosyć przywykł do interesów, bo mama biedna, oszczędzała go, dając mu więcej swobody do jego zająć artystycznych, do których ma taką ochotę. Mnie — dodała, nie pojmuję prawdziwie, czem się, to dzieje, ale to dosyć zajmuje i bawi Kłamała przez..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 69
" — Sto tysięcy jeszcze jest w jedną rękę prywatnego długu, a trochę drobnych... ale tych policzyć nie mogłam. — A szacunek majątku? — Tego ja wujowi nie powiem, bo się na tem nie znam, ani Michał także... — Miarkując z towarzystwa, nie wiele wam zostało, rzekł powoli..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 70
" interesa po ojcu w daleko gorszym stanie — spłaciliśmy parękroć stotysięcy oszczędnością. — Można było spłacić wszystko i jeszcze się dorobić , przerwał Dembor — majątek prześliczny, powiem wam nawet że szacunek jego daleko jest większy, niż się dziś zdaje, byleby..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 71
" — On chce być artystą! Z politowaniem spojrzał wuj na upokorzonego siostrzeńca, który głowę, spuścił jak winowajca. — Artysta! powtórzył powoli — cóż to jest artysta! On! artystą! Może sobie lubić to co wy nazywacie sztuką, to sobie zabawka jak inna, choć ja jej nie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 72
" inne powołanie i pilniejsze obowiązki przed sobą. Kraj nasz ubogi (?) wszystko w nim leży odłogiem, potrzeba wprzód postarać się o dobry byt dla siebie i dla ludu, a potem — no! to się sobie bawić będziemy sztuką! Zresztą, dodał, pojmuję artystę jak Canova, Thorwaldsen, jak..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 73
" przerwał pan Dembor surowiej, cała rzecz, pozwól sobie powiedzieć szczerze, że nie lubisz pracy. Daruj mi że ci tak ostrą mówię prawdę przy pierwszem spotkaniu, matka ci nadto dogadzała i pieściła, ja musze naprowadzić na drogę... Artysta nic nie znaczy na świecie, to prowadzi do..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 74
" — Dziecko! odparł Dembor sadzając go na miejscu — alboż nie widzisz celu? Jakiż inny cel człowiek mieć może, nad polepszenie bytu swojego i bliźnich? — Jakto, kochany wuju? — polepszenie bytu moralnego, zgoda... — Moralnego zapewne! ale naprzód materjalnego, bośmy przez..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 75
" Chrystus przecie nie począł od bytu materjalnego społeczności, zaszczepił ducha ofiary naprzód, podniósł ją do poświęcenia. — Słowa! dzieciństwa! poezja! co innego tamta a dzisiejsza społeczność. — Ludzie zawsze są ludźmi. — Próżnobyśmy rezonowali, rzekł Dembor..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 76
" nie uszczęśliwi go, rzekł Michał — lepiej dać mu ducha co szczepi pogardę niedostatku, i daje siłę zwyciężenia ubóstwa, niż grosz, który budzi pragnienie nienasycone. — Gdzież będzie granica starania? kiedy dosyć ? — nieśmiało przemówiła Anna w obronie brata. —..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 77
" do zazdrości! Jest tam sobie i trochę, sztuki i literatury i poezji, ale... — Tak, ale czyż wuj nie postrzega, ze. to wszystko we Francji, w Ameryce, w Anglji, przechodzi powoli w towar, w wyrób, na zakaz i handel, a cała społeczność w spółkę komandytową?... We Francji już..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 78
" śmiertelnego króla Humbugu... oto do czego doszła industrjalizmem i materjalizmem Ameryka. Dembor popatrzał na nich i zatrzymał się. — Nie rozumiecie mnie i chyba już nigdy nie zrozumiecie moje dzieci, rzekł odciągając rozmowę. Nie podniesiemy się inaczej ze stanu upadku w jakim..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 79
" — Choć lubię sztukę, ale spełnię obowiązek, rzekł Michał, będę gospodarował starając się powoli o ulepszenie, mam nadzieję poopłacać długi, podnieść stan majątku, chcę to jednak uczynić nie zmieniając ani trybu jakim u nas szło gospodarstwo wiekiem, ani obyczajów ludu,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 80
" CHOROBY WIEKU. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 81
" CHOROBY WIEKU. Studjum pathologiczne, przez J. I. Kraszewskiego. Ducha nie gaście . Ś. Paweł do Thessalon. R. V. 19. Trudno tym, co w pieniądzach ufają wnijść do Królestwa Bożego. Ś. Marek R. X. 24...."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 82
" Pozwolono drukować z obowiązkiem złożenia w Komitecie Cenzury prawem oznaczonej liczby exemplarzy. Wilno 8 Października 1856 roku. Cenzor, Paweł Kukolnik. W Drukarni M. Z. Typografa. "
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 83
" XXV. — Potrzeba pracować, oszczędzać, zbogacić się naprzód koniecznie... to obowiązek najpierwszy, to podstawa wszystkiego... mówił dalej — to zasada! — Będziemy pracować jak potrafimy! rzekł Michał. — A naprzód ład wprowadzić, dodał wuj — wasza..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 84
" Anna zarumieniła się. — Ukochany wuju, nie mówmy o tem, żywo zawołała składając ręce jak do modlitwy, świętem to dla nas co zrobiła matka, a tę spuściznę po niej musimy zachować nietkniętą i wolę jej pośmiertną spełniać do ostatka... rychlej się wyrzeczeni wszystkiego..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 85
" Na cóżbyśmy z niego tak gwałtownie wychodzić mieli ? spytał Michał. — Jakto? nie chciałbyś mieć więcej dla siebie i dla siostry? Nie wiem, odparł młody chłopiec — ja mało potrzebuje, Anna mniej jeszcze, a mienie to raczej ciężar niż przybytek... — Osobliwsze teorje!..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 86
" wa, wiem że stan włościan w Porzeczu dosyć dobry, ale go okupujecie ciągłemi z waszej strony ofiarami, nie potrzebneini, oniby sobie wystarczyli sami, gdyby ich tylko dopilnować. Zresztą choć ze stratą jednorazową lepiej oczynszować i oddzielić się od nich, ażeby wiedzieli co ich,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 87
" — A! wuju, zawołała Anna, to dla nas pełne pamiątek miejsce! niechże Bóg broni! Dembor obrócił się, popatrzał długo na nią i bez oznaki wzruszenia i niecierpliwości, chłodny choć w nim czuć było tłumioną irrytację, zakończył: —Jak sobie chcecie, róbcie jak wam..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 88
" ra, charakter, Wskażą możliwe udoskonalenia, kierunek ich i granice. — Jak na artystę nie źle się wykręcasz — rzekł wuj zakładając wedle zwyczaju ręce na piersi z uśmiechem zawsze dosyć pogardliwym. Ale znane mi są te teorje odkładające wszystko na jutro... no! drugim razem,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 89
" XXVI. Tak się odbyło pierwsze spotkanie biednych sierot z naturalnym ich opiekunem, i oboje strach przejął w obec tej tak nieubłaganej konieczności robienia gwałtownie grosza, powiększania majątku, wywracania wszystkiego, w imię dobra ich i powszechnego. Przestraszeni..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 90
" Niespodziany traf przyszedł w pomoc sierotom, właśnie w chwili, gdy nie wiedzieli już jak się bronić najlepszym chęciom najradykalniejszego z wujów. W kilka dni po ich przybyciu do Demborowa, gdy o Porzeczu i jego przyszłości najgoręcej rozprawiano, usiłując ich przekonać, ze..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 91
" czenia i spokoju spadł jak piorun na Demborów — posiadanie długie, samo przeciągnienie procesu jeszcze ojcowskiego, dawało jakąś pewność? nigdy na myśl nawet nie przyszło panu Janowi, żeby go kto wyzuć mógł i śmiał, z majętności, z tak pracowicie urządzonej i silnie..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 92
" odwagi i rezygnacji z talentem panny Rachel, w duchu wierząc że to strachy na Lachy dla utargowania czegoś, a mąż niebezpieczeństwo usunie — oczy panny Emilji zaszły mgłą jakiejś melancholji. Dom ten przed kilką dniami tak chłodny, tak regularnym żyjący żywotem, wstrząs! się..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 93
" stawało się kieską. — Nie było w sercach tej rodziny uczucia do któregoby mogła się uciec po ratunek, nie było schronienia przed burzą, ani środka do podźwignienia. Ale w jaki sposób tak praktyczny i tak wyłącznie staraniu o pomnożenie majętności oddany człowiek mógł się..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 94
" przybyły, o sobie i o własnem strapieniu, bolejąc nad cudzem, całe się oddały na posługę nieszczęśliwym krewnym, których przestrach upadku przeraził tak śmiertelnie... Nic się jeszcze wieli położeniu nie zmieniło, nic im nie odebrano, nie wydarto ani cząsteczki tych skarbów,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 95
" wiec dzieci nasze musiały wreszcie uczuć, że tu były całkiem nie potrzebne, raczej zawadą niż pomocą. Dembor na odjezdnem pozwolił im robić co chciały, żeby się od nich uwolnić, i własnem zaprzątnieniem wytłumaczył z tego, że niemi zająć nie może. Nie nalegał więcej o..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 96
" XXVII. W progu starego dworu, rotmistrz ich powitał otwartemi rękami, uśmiechniona twarzą. — A! przecież wracacie! zawołał z wymówką — a mnie tu tak bez was nudno było, gdybym codzień nie wyglądał i nie spodziewał się, nie wiem jakbym wyżył. Toż to mi się wiekiem..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 97
" — A! cóż się stało! zachorował kto! umarł broń Boże! — Nie! ale ten proces. — A! jakiż! ten stary ? — Ten stary. — Odezwał się, co? — I grozi... — Ale go jeszcze nie przegrali w senacie? — Nie, chociaż sama obawa już tak ich dotknęła... ... — Biedne ludziska,..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 98
" przywiązuje do tego miedziaka — odparł staruszek ściskając Michała — ot widzisz mnie, miałem i ja coś, straciłem wszystko, a jak ciebie i Anusię kocham, kiedym nazajutrz po wydziedziczeniu obudził się rankiem wiosennym, goły jak turecki święty, a swobodny jak ptaszek na..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 99
" sza. Ci ludzie z naszego kraju, pod pozorem postępu, chcą uczynić warsztat i kantor, ale na to Bóg nie pozwoli, a i sensu przecie jeszcze mamy tyle, że się w porę opatrzym i na przyzwoitej granicy staniemy. — Aha! stryjaszek przecie dopatrzył się granicy! rozśmiała się Anna. —..."
Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 2 - strona 100
" dziećmi. Wszystko to pospieszało z poszanowaniem i poufałością razem, z radością szczerą, pełne mając słów serce i usta, każdy wołał, wyprzedzał drugich, potrącał, a Rotmistrz uśmiechał się patrząc z uszczęśliwieniem wewnetrznem. — Wszystko można stracie z dopustu..."