www.xolive.pl

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1
Kraszewski Józef Ignacy


Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 1
"   CHOROBY WIEKU. "

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 2
" CHOROBY WIEKU.   Studjum pathologiczne, przez J. I. Kraszewskiego     Ducha nie gaście.   S. Paweł do Thessalon. R. V. 19.     Trudno tym, co w pieniądzach ufają wnijść do Królestwa Bożego. Ś. Marek R. X..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 3
" Pozwolono, drukować z obowiązkiem złożenia w Komitecie Cenzury prawem oznaczonej liczby egzemplarzy. Wilno 8 Października 1850 roku. Cenzor, Paweł Kukolnik. W Drukarni M. Z. Typografa. "

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 4
" I. Jeden z najdowcipniejszych niedowiarków naszych czasów, H. Heine, który się naszydził i z siebie i ze świata w ciągu utrapionego życia, niemiec sercem, francuz głową, nie widząc nigdy do siebie, choroby sceptycyzmu na którą i on i pisma jego bolały, wyrzekł w swem dziele o..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 5
" to łez gdy wznoszą Ludowe, pamiętają dobrze by na węgielnym kamieniu złożyć lalka sztuk monety, różnego rodzaju grosze zamknięte w skrzyneczce. Tak — w średnich wiekach, wszelki gmach, każda budowa z kamienia czy z ducha, kościół i państwo spoczywały na wierze w wartość..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 6
" jemu, człowiekowi fantazji utartej ze sceptycyzmem, w moździerzu niemiecko-francuzkim. Któż spojrzawszy na świat dzisiejszy nie boleje i nie przeczuwa smętnie przyszłości jaką solne czcią cielca złotego gotuje. Na nieszczęście, takeśmy daleko w tej fałszywej zabrnęli wierze,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 7
" II.   Wnijdźcie ze mną do tego (tomu, który się tam wznosi na pagórku, w tak pięknej okolicy wśród drzew, bielejąc czołem spartem na kolumnach — nie prawdaż że tu miło i pięknie — a nadewszystko jak porządnie!! jak porządnie! jakie do koła drogi, co za mosty, jak..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 8
" ku tak przerobionym i urządzonym z cudzoziemska! Wioska pod sznur, chata w chata, jak jedna wedle rysunku i rozmiaru danego stawiane, ogródki rozmierzone pod cyrkiel, ploty jednej wysokości, ulica jak strzelił, drzewka stoją przy kolkach poprzywiązywane jak dzieci u boku guwernerów......"

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 9
" Ale nam starym, zdziecinniałym, niedołężnym i zapewne ograniczonym ludziskom, co tośmy od kolebki przywykli do nieładu naszego, do nieopatrzności posępnej, do wód naszych ukochanych — czegoś smutno i tęskno za tą poezją, którą żelazny sznur geometryczny i linje agronoma i te..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 10
" Rozum nie umie i nie może zaprotestować przeciwko tak oczewistemu postępowi — ale serce i uczucie go nie przyjmują, ciężko im rozstać się ze znanym światem swoim, pod którego pierwotną powłoką, droga jakaś prastara myśl, dziś nielitościwie wygnana mieszkać musiała...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 11
" starość i niedołęztwo, biję się w piersi, przyznaje do winy, a przestać grzeszyć jednakże nie mogę. Chciałbym uwierzyć w to, że wszystko co się, robi, robi bardzo dobrze i ku lepszemu prowadzi, że jesteśmy istotnie na prawej drodze, na szczerym gościńcu postępu... ale taki..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 12
" czulszym a najpoetyczniejszym z ludzi. To są podobno żywioły, które z sobą nigdy w parze chodzić nie będą. Przerobi się świat na wielki kantor gospodarsko-industrjalno-komersyjny, ludzie na komisantów, książki na regestra, życie na rachubę podwójną przez habet i debet... i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 13
" III.   Wnijdźmy więc do domu niezmiernie praktycznego człowieka, którego dwór jużeśmy tam wam ukazali na pagórku, w samym środku pól ornych, otoczony wspaniałemi budowlami gospodarskiemi. Na ten pałacyk plan musiał dawać Marcom lub Lanci, tak dobrym a nie naszym smakiem..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 14
" tego co go u nas dawniej otaczało — ogród angielski, trawniki przepyszne, holendernie, gorzelnia po niemiecku, a co krok to furtka, to słupek, to numer, to napis, i czysto i śliczniuchno umieciono, pogracowano, a każda rzecz na swojem miejscu, a każde miejsce ma swoje przeznaczenie, a..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 15
" czenie swoje, a ta symetrja i regularność postępowa coś mówią formą swoją, a może się znajdą ludzie, dla których one będą postępem, pięknością, najwyższego dobra ziemskiego objemem — ale my stare niedołęgi, zatęskniła za tak nieznośnie poprzerabianym nam krajem naszym...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 16
" gdero, i otwórzmy drzwi na sprężynie... a, wchodzimy już nareszcie. Sień, aż miło, jasna, biała, nic dla oka, ale nic bez użytku, a jak to poustawiane Łącznie, jak każdy oszczędzono kątek!... Dalej, jesteśmy w salonie oklejonym obiciem nowiuteńkiem, przystrojonym w meble..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 17
" ale możeż być inaczej gdzie życie indywidualne człowieka nie objawia się niczem, gdzie nie poczuwasz nic coby cię pociągało, zaciekawiało, rozpowiło myśl, rozbudziło uczucie ? Właśnie to dobre, że możesz w takim salonie będąc całkiem panem siebie, usnąć spokojnie lub..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 18
" Przed kanapą w salonie, na okrągłym stole, są i książki okryte niedostrzeżoną warstwą pyłu dowodzącą że je tu położono dla mody i przyzwoitości, ale nikt w rękę ich nie bierze; więdną one także jak kwiatki w oknach, których nie pieści ręka niczyja. Nigdzie niczego nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 19
" IV. Bóg jeden raczy wiedzieć o pochodzeniu pana Dembora, nazwisko niby nasze, o krwi i rodzinie i przeszłości ich, różni różnie prawią. Jedni, przykładając rękę do twarzy i wskazując niby izraelską brodę, szepczą o jerozolimskiej genealogji, drudzy głośniej i śmielej..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 20
" sławi jako człowieka potężnej intelligencji (wyrażenie czysto dzisiejsze i szerokiego nader zastosowania) — niesłychanie praktycznego (drugie wyrażenie charakterystyczne naszej epoki) pierwszego agronoma i technika, gospodarza nieporównanego, obywatel jakich mało i t. d. i t. d...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 21
" jakiej namiętności, króluje tam i panuje zimniuteńki rozum. Jest to tez człowiek będący zawsze i wszelkie najzupełniej panem siebie. Gdyby można wcielić w krew i ciało machinę rachunkową Stenia, nie inaczejby zapewne wyglądała. Niezmiernie przyzwoity, poważny, umiarkowany,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 22
" nym, ani płaczącym, ani nawet niespokojnym i ożywieńszym niż zwykle, nic go nie porusza i nie dręczy, nie bawi i nie niecierpliwi, gotów jest zawsze na wszystko co go spotkać może. Nie można powiedzieć by przenosił coś jednego nad drugie, zęby miał w czem upodobanie szczególne,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 23
" Sofizmat ten wcale niezgorszy, rządzi całem jego życiem. Dosyć majętny z rodziców, ale po nich wziąwszy fortunę, zadłużoną, powiększył ją pracą i skąpstwem, przyrobił ożenieniem i podniósł do pary miljonów, a że mu się to udało, stale trzyma się planu na który wszedł..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 24
" bytu zaprzeczył. Długo podróżując po Niemczech i Anglji, wpatrzywszy się w rodzaj życia tamtejszego, za wzór je sobie postawił, i dorobił do tego co było winikłością jego charakteru, stosowną a wcale niezgorzej wyglądającą teorję, uchodząc z nią za najgodniejszego obywatela,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 25
" ganie się wyłącznie za materjalną korzyścią i postawienie jej na pierwszym celu, wiedzie wprost do wynarodowienia i zgaszenia ducha. Nie widzi że i sam się staje, i drugich robi uczciwymi żydami, zacnymi kupcami i komisantami, niemcami, anglikami chłodnemi, kosmopolitami bez barwy,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 26
" lityczne, co przeszkadza spekulacji, co zmiękcza i bałamuci, przywiązanie do własnej ziemi, miłość, wstręt, uwielbienie, łzy i radość. Ideje jego o ludzkości i społeczeństwie wyrobiły się raczej rozumowaną drogą teorji, niż chrześćjańskiemi zasadami i natchnieniem. Pragnie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 27
" centem amortyzacyjnym, pewnością jutra, spokojem, bezpieczeństwem, godnością... Jałmużna prywatna, kapryśna, nie uregulowana, psuje według niego i do próżnowania wdraża, nałogi złe podsyca; więc grosza nie da ubogiemu, ale założył dom pracy i przytułku dotąd pustką stojący,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 28
" V.   Teorja jego w zastosowaniu do kraju i społeczeństwa naszego, jest zresztą bardzo prosta. Przedewszystkiem, powiada on, wadami naszemi narodowemi były zawsze próżniactwo, brak wytrwałości, marnotrawstwo i niedbalstwo — potrzeba byśmy się nauczyli pracować, pilnować i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 29
" brze, że naładowawszy trzosy, napchawszy pugilaresy, gdzie się obrócim, poniesiemy wszędzie z sobą bez tęsknicy szczęście nasze; zapomniał i tego że. odrodzenie wszelkie poczynać się powinno w duchu, nie w kieszeni, że pierwej nam trzeba silnej wiary i namaszczenia..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 30
" ze skowronkami, lub nie chwalenia go wcale, uważając modlitwę za stratę czasu, a zatem i kapitału procentującego. Zreszta nie wina pana Dembora, że poszedł posłuszny za swoim wiekiem i za tem co mu się jasną wydało prawdą — nie wina jego że się podnieść nie umiał nad sferę..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 31
" VI.   Jest to chwila w której Dembor oczekuje właśnie na śniadanie i po rannej pracy, przechadzać się zwykł po salonie. Wie z pewnością o której przyniosą tacę i zadzwonią na resztę towarzystwa, wie że nikt przed porą nie przyjdzie i odpoczywa nieco zamyślony, zwolna..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 32
" przyszłość fabryki cukrowej, cena wełny i upadek owiec są nielada zadaniem. Nic dziwnego, zawikłane kwestje te męczą go nawet wśród spoczynku, nie dając chwili spokoju. Strata na burakach nagradza się zaraz ceną cukru, którego podrożenie spadnie na konsumentów, "taillables et..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 33
" Z tych przedmiotów pan Jan wpadł na nierównie smutniejsze i byłby się może nawet jeśli nie zasępił co zamyślił surowej, gdyby panowanie nad sobą ciągłe, dozwoliło objawu na zewnątrz jakiegokolwiek stanu duszy. Zgadniecie państwo lub nie domyślicie się może, że pomyślał o..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 34
" VII. Rzadko się kiedy zdarza, by najsilniej nawet uorganizowany człowiek, z wolą wyrobioną i energiczną, świat swój na obraz i podobieństwo własne mógł i umiał przerobić. Wpływ jego większy lub mniejszy, najczęściej rozbija się o właściwe wszystkim, nawet najsłabszym..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 35
" zapoznany przezeń w swej wartości, oceniony zawsze jest trafnie ze strony wad, braków i niedostateczności. Każdy z nas łatwiej pozna słabiznę bliźniego, niż oszacuje cnoty. Jest to cechą ułomności ludzkiej, że nie ma człowieka, któryby doskonałym i niemylnym był dla wszystkich...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 36
" Chociaż bardzo młodą poślubił żonę swoją i naprzód od niej rozpoczął nowe, drugie wychowanie, obmyślane systematycznie aby ją uczynić akcjonarjuszem i komisantem spółki pod firmą Jana Dembor i komp.; choć miał zrazu wszelką nadzieję że ją przekształcić potrafi na..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 37
" co nazywał ustatkowaniem, do wyrzeczenia się próżności światowych, i spełnienia ścisłego obowiązków komisanta swego, spólnika i rachmistrza. Nie poszło mu to łacno i żadnego zwycięztwa nie odniósł bez użycia siły prawie i przemocy, co naturalnie, rozerwało jeśli był kiedy..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 38
" zabicia czasu, potem stała się nieznacznie, całkowitą blue stocking, niebieską pończochą. Zrazu uważając to tylko za przejście i kaprys, mąż nie sprzeciwiał się jej wcale, obrachowawszy że książki zawsze mniej niż fatałaszki kosztują i mają jakąś cenę: później gdy się..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 39
" Bóg ją nie obdarzył ani szczególnym talentem, ani umysłem wyższym, ani uczuciem któreby powieść mogło na nowe drogi i jasne przed nią horyzonty roztoczyć — mierna choć żywego pojęcia, zręczna tylko i doskonała aktorka, pani Demborowa chciała raczej grać role uczonej, niżeli..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 40
" łości własnej? Nie żałowała ani czasu ani pieniędzy, na prenumeraty, wspieranie uczonych przedsięwzięć, korrespondencje, sztukowanie artykułów i podtrzymywanie pism perjodycznych, a choć mąż nieobyczajnie się czasem z niej naśmiewał (szczególniej gdy byli sam na sam, nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 41
" pochwalić, i tego nic nie zaniedbywała, a ze nie zbywało jej na przebiegłości niewieściej, dla nieznajomych mogła nawet uchodzić za skromną, tak się la komedyjka odegrywała zręcznie, pół słówkami, tak się wszystko mówiło przypadkowo, niechcący, mimowoli, dając do zrozumienia..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 42
" rych ciągle była wzniesioną. Biała, rumiana, świeża, pełnych ale niezbytecznych form, przepysznej kibici, modrych łzawych oczów, przymrużonych uczuciowie, koralowych ust, dziwnie piękna, obdarzona ręką, nóżką malutką i olbrzymim warkoczem włosów popielatowych — Demborowa..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 43
" Dembor doskonale znając żono, zupełnie o siebie był spokojny, nie kochała go wprawdzie, ale też wiedział że nikogo innego kochać nie może, i dosyć jej bedzie zawsze trochy kadzidła, trochy komedji, trochy fraszek mających pozór czegoś ważnego. Tłum wielbicieli otaczających..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 44
" wdziwie wyższą istotę, choć się z niej w duchu wyśmiewał, i na cztery oczy padżartowywał niemiłosiernie. Urodzenie syna i córki, bynajmniej nie przeszkodziły pani Leoncji, do dalszych studjów nad astronomją, filozofją Hegla, kierunkiem ducha publicznego w Mexyku, przyszłością..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 45
" się własnem zajmowała wykształceniem. Naprzód parę razy na tydzień w dnie pocztowe ogromną miała korespondencje, z wszystkiemi czterema częściami świata, dbając, bardzo by do niej i od niej listy szły jak najdalej i w jak najdziwniejsze miejscowości, do Pekinu i Kalkuty, do..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 46
" konaniu o talencie nie zrażeni dziurami i łatami jakie w nim odkrywali... Bo leż jeśli nie jako pisarz, to jako komedjantka literacka, pani Bemborowa nie mogła ujść baczności niczyjej, występowała zawsze niezmiernie trafnie, wybierała przedmiot zręczniutko jak wiewiórka orzeszek,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 47
" aniołem, wielką nieznajomą... i Bóg wie jak jeszcze, bo tłum wielbicieli nie szczędził jej imion brzmiących, a w admiracjach swych dochodził do absurdów! Męża to niepokoiło chwilę, bał się żeby ludzie się nic poznali na bałamuctwie, i nie zaczęli wyśmiewać, ale..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 48
" VIII. Dzieci państwa Demborów, zostały wychowane jak najstaranniej, a że środki materjalne były po temu, i nieszczędzono na to niczego co tylko do wykształcenia ich fizycznego i umysłowego służyć mogło, rzeczywiście zrobiono tyle, ile za pieniądze uczynić się może. Ale tu,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 49
" cząstka serca, nie była przy ich kolebce. Dembor był najmocniej przekonany, że wszystko kupić można i wszystko pieniędzmi zastąpić — dbał żeby im na niczem nie zbywało, ale spełniał swój obowiązek chłodno jak zadanie, bez niepokoju, bez trwogi serdecznej, bez przejęcia i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 50
" wielkiego dzieła pod tytułem: "O stanowisku kobiety w nowej społeczności i wpływie jej na ukształcenie przyszłych pokoleń. " Dzieło te z którego mnóstwo krążyło wyjątków, studjowała, przerabiała, doskonaliła wedle coraz nowego planu, ale od roku do roku odkładała jego..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 51
" ki, właśnie tyle ile za pieniądze Łupić można, a w moralnym względzie chybioną całkiem rachubę. Roślinki te pielęgnowane tak starannie, powyrastały juścić bujno, ale umysł pożarł w nich serce, do którego nikt nigdy nie przemówił, którego nikt ze snu nie budził i nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 52
" A! bo lepiej, lepiej wychowuje jedno słowo serdeczne wieśniaka przyciskającego dziecię do piersi, i gorzkie lat młodych doświadczenie i łzy i praca i cierpienie i błędy nawet i upadek czasem, niż najrozumniejsza teorja, nie dająca umysłowi na chwilę wytchnienia, człowiekowi..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 53
" niem go najczystszym szpikiem i esencją mądrości ludzkiej, w jak najstaranniej przyrządzonych pigułkach i mixturach pedagogicznych. Później jeszcze z nauczycielami wyprawiono go do Berlina, potem w podróż naukową po Europie; a że sposobił go ojciec na swojego następcę, to jest..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 54
" Ojciec z dumą spojrzał na to dzieło swoje — oczekując po niem niesłychanych rezultatów, ale Tymlo (tak go nazywała matka w dzieciństwie) po części zawiódł silnie ugruntowane nadzieje rodzicielskie. — A! jestli co kruchszego nad ludzkie rachuby i nadzieje?! Tymlo wyrósł..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 55
" dwie grzeczny, do nauk i pracy nic miał już zapału i ochoty. Odegrywał spokojnie rolę wyższego człowieka, milczeniem, myśleniem, i zamknięciem się w sobie wielkiej i majestatycznej powagi. Ale ojciec wkrótce się przekonał, że czytać nie lubi, że ciągu w żadnem jego nie ma..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 56
" pnia, jedną stronę, i skłonność: Tymlo widział we wszystkiem materjał do krytyki, i z prawdziwym talentem umiał wskazywać słabość każdej nauki, niedostateczność każdej czynności, śmieszność wszelkiej postaci. To chorobliwe skrzywienie intelligencji czyniło go na resztę..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 57
" i czynności w którejby sio ich nie dopatrzył włącznie do nich przywiązując. W chwili rozpoczęcia powieści naszej, był to młodzieniec pięknego wzrostu, piękniejsze'] może jeszcze twarzy, rysów delikatnych i czystych, ale równie i słodkiej i pozbawionej wyrazu jak ojcowska, nic w..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 58
" białem czole, w ustach łagodnie ale z trocha przylgłego do nich sarkazmu uśmiechniętych — posągowa tylko rozlana była martwość, zgrzybiała obojętność i z obliczem młodzieńczem, starcem był, dla którego życie nie miało powabu, ani tajemnic. Wrażeń nie szukał, znając je z..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 59
" je na złotej tacy ofiarowano jako hołd należny, ale nigdy o nie współubiegać by się nie ruszył, za nieskończenie niższych mając wszystkich co go otaczali. Pycha kolosalna, tytaniczna, zimna, pewna siebie wypotęgowana do indyjskiego jakiegoś zakopania się w sobie, stanowiła tajemne..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 60
" dział uważając za ostateczne, za najwyższy pomnik i rezultat usiłowania ludzkiego, za coś niewzruszonego, krańcowego — naturalnie nie uczuwał potrzeby iść dalej i szukać więcej..... Z zastosowaniem zaś wiadomości innem jak krytycznem, nie śpieszył się przez pogardę i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 61
" Nie mówił o nich nigdy, nigdy podobno nie myślał, a kwestje te zwykł był nazywać "questions oiseuses" nie wiodącemi do niczego. Spełniał powierzchownie co wymagało decorum, ale katolicyzm, protestantyzm, filozofją, po swojemu nazywał zadaniami czasowemi i miejscowemi. Ze zaś z..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 62
" trzał na pracę, i tylko czasem przekąsem o kierunku jej raczył przemówić, czując się stworzonym do sterowania ludźmi, nie zaś do mięszania się miedzy pospolitą gawiedź. Powróciwszy z zagranicy na wieś, pod okiem ojca zamieszkał z nim razem, w osobnym domku szwajcarskim za..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 63
" goś nie dostawało, światła, powietrza, materjałów i ochoty, — ziewał, przechadzał się, jadł i kładł się spać nareszcie, by wstać znowu do takiego samego rodzaju życia. Ojciec napróżno starał się go obudzić z tej apatji, Tymlo uśmiechał się tylko, ruszał ramionami i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 64
" śpiewał z talentem. Przy tem agronom specjalny, cukrownik, gorzelnik, technik we wszystkich gałęziach przemysłu gospodarskiego wyćwiczony, z pamięcią niezmierną, z dowcipem ostrym choć flegmatycznym, miał wszystko co mogło stanowić niepospolitego człowieka, a był w istocie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 65
" IX. Panna Emilja tak piękna jak matka, równie staranne otrzymała wychowanie, ale i tu brakło tego co życie stanowi i żywot daje, co wskrzesza, uskrzydla i tchnie ducha — brakło serca... Rój guwernantek otaczał ją od kolebki, uczono ją syllabizować najnowszą metodą, rozwijano..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 66
" nauczyć, i zrobiono z niej martwą łątkę, bez iskry ducha. Emilja piękną była w rodzaju winiety angielskiego Keepsaku, ale z jej oka nie patrzyła młodość, ani z ust powiało uczucie. Extyrpowano starannie wszelkie ich zarody. Grała jak pani Borer, malowała jak Rosę Bonheur i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 67
" w swojej klassie społecznej. Nie było dla niej innego świata nad ten w którym żyła, reszta wydawała się jej podścieliskiem (substratem) tłem, narzędziem stworzonem na usługi wybranych. Oko jej spoglądało takie z wyżyn dumy i bogactwa na szeroki widnokrąg świata rozciągający..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 68
" rzeźbami i obrazkami wytwornego smaku choć wartości tuzinkowej — ale do Pana Boga w wiejskim kościółku, nie czuła żadnego nabożeństwa. — Wsi nie lubiła wcale, wieś jej się zdawała stworzoną na żywienie miasta. Odbywała wprawdzie z obowiązku pielgrzymki po wioskach, do..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 69
" sadnym człowiekiem. Niekiedy uśmiechem i spojrzeniem dyskretnem udzielali sobie swych postrzeżeni nad obojgiem. Nie było obawy żeby kiedy o co poróżnić się mogli z sobą lub rodzicami, gdyż ani Emilja, ani Tymlo, nie pragnęli tak bardzo niczego żeby aż walkę o to staczać mieli, a..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 70
" X. Stan majątkowy Demborów, był jak najświetniejszy w oczach świata, majątek się powiększał i rósł co roku, głowa domu bowiem był człowiekiem w najwyższym stopniu praktycznym.... Ciężyła jednak nad tą fortuną jak miecz Damoklesa niewidoma groźba, z którą się, oswojono..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 71
" gnał się lat kilkadziesiąt, i nie mogąc rozwiązać wlókł powoli, a Dembor, który zrazu chciał go w jakikolwiek sposób ukończyć, widząc niepodobieństwo i rozważywszy następstwa, musiał puścić go drogą zwyczajną. Przeciwna strona popierała słabo, wiodła dla formy powoli,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 72
" exystencji, w tak usilnie pomnażanym dostatku, tkwiła nieustanna groźba. Nie można obwiniać Dembora, by sie w tem łudził jakąś nadzieją płochą, jakiemś wyrachowaniem mylnem, w istocie wszystko było za nim, ostróżność największa, praca i czujność nieustanna, — ale w..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 73
" z przeciwnej strony mieli za proces o summy neapolitańskie. I nie o nim też pewnie zamyślił się Jan Dembor przechadzając po salonie z rękami pod poły surduta założonemi, w oczekiwaniu na śniadanie — gdy służący wniósł na tacy listy z poczty i gazety. Gospodarz domu popatrzał..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 74
" sanych charakterem wprawnym i pewnym, wyglądał ubożuchno i jak wieśniak biedny w towarzystwie salonowych ludzi, wstydzić się zdawał swojego stroju i niezgrabnego adresu. Koperta na nim była z papieru regestrowego, widocznie robiona od ręki, a napis nakreślony głoskami wielkiemi,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 75
" z arkusza, zapisana na cztery strony, wysunęła się z siwej koperty... spojrzał na podpis, ale nie można było poznać po twarzy co w nim wyczytał, począł sumiennie od początku. Odezwa była następującej treści.     "

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 76
" XI. "Kochany wuju..... Z czarnej, żałobnej pieczątki tego listu, domyślisz się może nieszczęścia naszego... od dwóch miesięcy jesteśmy sierotami... zupełnemi sierotami. W pierwszej chwili, ani sił, ani przytomności nie mieliśmy żeby się. uciec do ciebie, żeby ci donieść..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 77
" winę, do której się poczuwamy kochany wuju, wiemy żeśmy byli obowiązani uciec się do cielne i przytulić pod opiekuńcze skrzydła twoje — daruj żalowi naszemu i ogromowi straty jakąśmy ponieśli. — Ani Michaś, ani ja, nie mieliśmy siły pomyślić nawet o ratunku w..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 78
" nie potrafię nawet powtórzyć ci porządnie, tych strasznych dla nas przypomnień chwili uroczystej życia, w której Bóg dotknął najpierwszą i najcięższą boleścią. Matka nasza na parę tygodni przed zgonem, lekko na pozór zasłabła, choroba jej wcale nas nawet nie zastraszyła, bo..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 79
" doktora, poleciwszy mu tylko, aby ją nie zastraszał i powiedział, że będąc w sąsiedztwie, przez troskliwość o nią nie wzywany przyjechał. Tak się stało, i jeszcze nic się nam gorzej nie zdawało, ponowił lekarstwo, upewnił mnie że to zwykła mamy choroba, która przejdzie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 80
" się mama nie przyznawała, ze cierpić musi więcej — i wyprawiłam znowu po doktora. Choroba przybrała gwałtowny charakter, i gdy nadjechał, już prawie nie było środka na nią. Poznałam na jej twarzy, która kłamać nie umie, że Bóg zesłał na nią groźbę straszliwą... Oboje z..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 81
" pobłogosławiła nas i wszystkich jak dzieci własne przywiązanych do niej ludzi co ją otaczali, rozjaśniło się jej lice uśmiechem świętości, i zasnęła pocieszając sieroty swoje Chwili tej w której martwe już tylko zwłoki jej ujrzeliśmy przed sobą, opisać nie potrafię — nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 82
" prawa myślić o sobie, ho Michaś na mojej opiece. Czekamy rozkazów twoich, wuju kochany, przybycia lub wezwania, rady, której we wszystkiem potrzebujemy biedne sieroty. Bądź nam ojcem łaskawym, bądź opiekunem... Bóg ci to odda, bo my nie potrafimy; przywiązane dzieci twoje. Anna i..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 83
" zadumany, pozostał w fotelu, gdy na znak dany i przedpokoju, drzwi się otworzyły z sali jadalnej i służący wezwał do śniadania.     "

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 84
" XII. Prawie w chwili gdy się to działo, weszła drugiemi drzwiami od swoich pokojów pani Demborowa, wedle zwyczaju niosąc z sobą mnóstwo książek, papierów, gazet, rękopismów, listów, które rozpatrywała w czasie śniadania, czasem udzielając treści ich przytomnym, zawsze..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 85
" rzy oznaczał zamyślenie się poważne i oderwanie się od życia powszedniego. Czasem tylko ukradkowym wzrokiem, którego się wstydzić zdawała, schodziła chwilowo na ziemię. Wszedłszy spojrzała na męża, który jej chłodnem skinieniem przesłał urzędowe dzień dobry i zasiadła nie..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 86
" za młodszą siostrę pani Demborowej wziąć było można, tak do siebie były podobne, i tak jednako piękne obie. Ale na licu matki było trochę choć sztucznego życia, na twarzy córki duma i znudzenie panowały tylko. Wszedłszy do pokoju przywitała matkę, która jej roztargniona..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 87
" się we drzwiach szklannych od ogrodu, z chartem, wyżełkiem i taxem towarzyszącemi mu, w rannym stroju a l'anglaise, dżokiejskiej czapeczce, ze szpicrutem w ręku. Był to ładny mężczyzna, gdyby nie panująca na twarzy jego martwość, właściwa ojcu i córce, u matki wyrobionem..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 88
" ce, nie podnosiła z niej oczów, małym ołówkiem w bronz oprawnym znacząc niekiedy niecierpliwie na marginesach, miejsca które chciała zapamiętać — gospodarz przewracał także swoje gazety, Tymlo psy swoje uczył obyczajności, panna Emiija ziewała skrycie, a pani Lully prostowała..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 89
" XIII. Machinalnie rozpatrując gazetę rolniczą, Dembor myślal o czem innem, choć zaprzątnienie jego nie zdradzało się żadną marszczką, żadnem twarzy poruszeniem... Wiadomość o śmierci jedynej siostry nie dotknęła go zbyt głęboko, jednakże nie zewszystkiem zdrętwiałe..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 90
" Nigdy może więcej sprzeczności nie było w charakterach i usposobieniach dwojga rodzeństwa, jak miedzy nim a zmarłą siostrą panią Solską. Starsza od niego o lat kilka, matka Anny w istocie, wedle słów dziecięcia, mogła się nazwać aniołem dobroci i świętości... Może dlatego,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 91
" Widywali się rzadko, aż wreszcie prawie obcemi stali sobie — Jan Dembor rzucił się w te wielkie przedsięwzięcia gospodarskofabryczne, które dźwignęły go i powiększyły majętność, pani Solska owdowiała i zajęła całkiem wychowaniem dzieci, nieco zaniedbując interesów, czy nic..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 92
" pod bokiem swoim, kosztem wielkim, o resztę się prawie nie troszcząc) na użytecznych społeczności członków, i potrafiła dla nich i dla siebie zyskać miłość tych co ich otaczali, anielską słodyczą charakteru i poświęceniem bez granic. Ani wychowanie córki i syna, ani to co..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 93
" bić ich tak żeby ubóstwo z uśmiechem znieśli, i na wszystko byli przygotowani, niż przysposabiać im i przymnażać grosza, który zawsze stracić mogą, winą własną i zrządzeniem losu. Przysposobiamy im tylko cierpienie, gdy majątek czynim niejako warunkiem niezbędnym do życia...."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 94
" nie straszyła, zbliżenie do ludzi budziło miłość i choć wspomożenia. Słowem ludzi czynnych i żywych wykołysała poczciwa wdowa, swoje w nich przelewając serce i pojęcie obowiązków — a stłumić usiłując uczucie i tak z położenia naszego zwykle się do zbytku rozwijające —..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 95
" ności i dozwoliła im dźwignąć się z interessów radykalną reformą zarządu. Zrazu nic przeciwko temu nie miała pani Solska, owszem zdawało się jej to jedynym środkiem w jej położeniu, ale pojechawszy z bliska obejrzyć gospodarstwo brata, zmieniła zdania zupełnie. Nie chciała..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 96
" dotykała ich boleśnie, nowy żywot zaspakajał wprawdzie ich potrzeby cielesne, ale ich ochładza], uczył egoizmu, materjalizował, wystudzał i ogałacał z uczucia, odzierał z poezji. Poznać nie było można w tych zniemczałych i sprotestanciałych chłopkach i szlachcie, wesołych..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 97
" rachuba i chleb powszedni. — I choć w dostatkach i wygodzie, nie było im dobrze; matki wykradały swe dzieci ze szkółek i ochrony, chory choć mu tam było lepiej, cieplej i ciszej, nie pragnął do szpitala, wyrywał się z niego. Wołano przeciw przesądom i ciemnocie ludu, ale zimna,..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 98
" człowiek przyrósł, swoich krewnych, słowo pociechy i litości, tysiące drobnostek bez których tęskno w zdrowiu, cóż w chorobie? Dziwnaż że ludzie wolą umierać w chacie, niż szukać w szpitalu zdrowia kosztem męczarni serdecznej? Tak wszędzie, przekonała się pani Solska, że..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 99
" XIV. W ten sposób, przypatrzywszy się z bliska gospodarstwu i ulepszeniom brata, powróciła do domu pani Solska nie czując się na siłach, by iść za radami jego. — Została przy starym trybie, o tyle tylko wprowadzając weń ulepszeń, o ile one pogodzić się dawały z..."

Choroby wieku. T. 1-2 : studjum pathologiczne cz. 1 - strona 100
" rosłowiańskiej nieopatrznej czasem cnoty; powiedziała w duchu: Niech inne narody będą bogate i przemyślne, my bądźmy sobie poczciwi, starajmy się być wprzód synami Bożemi niżeli dziećmi wieku. Z wiarą bowiem czynna a żywą, nie ma nigdy ani nędzy, ani cierpienia, ani boleści..."