Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3
Kraszewski Józef Ignacy
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 1
" wie, że się kocham oddawna w pięknej Lizie że o nią jestem zazdrosny. — Ja przynajmniej do tego mu nie dam powodu — rozśmiał się Wiktor. — Dlaczego nie. Wszyscy co się zbliżają do niej, co na nią patrzą, co z nią mówią, którym się ona uśmiecha, budzą zazdrość we..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 2
" Odpycha też wszystkich. Nie dziwiłbym się, gdyby mnie jednego los ten spotkał i tłumaczyłbym to jakąś idiosynkrazyą; lecz tak samo odrzuciła hr. Augusta, który się w niej od niepamiętnych czasów kocha i pozostał jej wiernym. Tak samo odprawiła młodszych i wielce dystyngowanych...."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 3
" porzuci. Ale Filip zasiadł przy stole, zuporem niezrozumiałym. Po krótkiem milczeniu, jakby sobie coś przypominał, odwrócił się do Wiktora. — Zdaje mi się — zawołał — żem pana widział na Monte Pincio, rozmawiającego z tą... jakąś artystką, Polką, przybyłą do Rzymu...."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 4
" sięga rady — odezwał się hrabia, nie patrząc w oczy Wiktorowi i bawiąc się szklanką, którą nielitościwie o stół uderzał. — Przecież to jest obowiązkiem chrześciańskim ostrzedz, radzić, pomagać. Być może iż fantazya ją tu zapędziła, że się spostrzeże zapóźno, jak..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 5
" nie nawykłem za granicą do takich objawów sympatyi dla nieznajomych ziomków. — Kobieta, proszę pana! — odparł nieco zmieszany hrabia. — Położenie, którego się domyślać łatwo mimowolnie obudzać musi współczucie. — Niech-że się hrabia uspokoi — rzekł Wiktor. —..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 6
" Zaciął się znowu i szklankę potoczył, która, padłszy na ziemię, na ceglanej posadzce się roztłukła. Z niecierpliwością hrabia kopnął nogą szczątki i skruszył je. Z wysiłkiem widocznym pochylił się do Wiktora. — Między nami mówiąc — szepnął — zdaje mi się że..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 7
" już nieco czasów. Nie było w nich nic, coby tej pani krzywdę czynić mogło. Dokończywszy, Filip się podparł na stole i zamilkł ponuro. — Zaczyna być nudno i duszno w tym Rzymie — dodał. — Gdyby nie pani Liza, na którą patrzyć muszę, dopóki tylko wolno, wyjechałbym ztąd..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 8
" Śpieszył więc z winem i serem, aby go coprędzej pożegnać. Domyślając się tego, Filip wziął także za kapelusz. — Jest późno — rzekł. — Namyślę się jeszcze dokąd zaprosić; lecz w każdym razie, bez żadnej wymówki, i pan mi zrobisz tę przyjemność... Nim Wiktor..."
Chore dusze. T. 1 : powieść w dwóch tomach cz. 3 - strona 9
" NAJNOWSZE WYDAWNICTWA KSIĘGARNI I SKŁADU NUT GEBETHNERA I WOLFFA W WARSZAWIE. Deotyma. Zwierciadlana zagadka. Powieść. Rs. 1 kop. 20. Dubiecki Maryan. Kudak, twierdza kresowa i jej okolice. Monografia historyczna, nagrodzona przez Akademię Umiejętności w Krakowie. Kop 90...."