www.xolive.pl

Chochlik-psotnik
Orzeszkowa Eliza


Chochlik-psotnik - strona 1
" Eliza Orzeszkowa   CHOCHLIK-PSOTNIK   "

Chochlik-psotnik - strona 2
" Nie wiadomo jakim sposobem psotny Chochlik wlecieć tu zdo ł a ł , ale to pewna, ż e znalaz ł si ę w miejscu zupe ł nie dla siebie niestosownym i budzi ć zacz ął w g ł owach s ę dzi ó w tak urz ę dowych, jak przysi ę g ł ych my ś li wcale dla..."

Chochlik-psotnik - strona 3
" psot ę sp ł atam!" Jeż eli s ą na ś wiecie miejsca dla psot niestosowne, to miejsce ze wszystkich by ł o najniestosowniejszym; je ż eli s ą ludzie, kt ó rych psotnicy omija ć powinni, ci najbardziej na wzgl ą d ten zas ł ugiwali. Ś ciany wysokie, g ł..."

Chochlik-psotnik - strona 4
" wa, wyborny mó wc:a niedawno jeszcze stawa ł On w tym miejscu, przed tym d ł ugim sto ł em jako obro ń ca pokrzywdzonych lub zagro ż onych; od pewnego przecie ż czasu stawa ć przesta ł i spokojnie u ż ywaj ą c skromnej fortuny znaczn ą jej cz ęść i..."

Chochlik-psotnik - strona 5
" a w po ż odze przez to powsta ł ej sp ł on ęł o kilkana ś cie dom ó w innych. Tote ż gdy dwaj uzbrojeni ż o ł nierze do ł awy obwinionych wprowadzili tego chudego smyka w wi ę ziennej siermi ę dze, s ę dziowie cali przemienili si ę w badawczy wzrok...."

Chochlik-psotnik - strona 6
" Wtedy to wł a ś nie wlecia ł by ł do sali Chochlik. Teraz pod sufitem ko ł ysze si ę na malutkich skrzyde ł kach, chichoce, noskiem kr ę ci i ca ł y w ogl ą daniu przysi ę g ł ych zatopiony, samego siebie zapytuje: „ Na kt ó rego to najpierw spa..."

Chochlik-psotnik - strona 7
" s ł owem, na co patrzy, czego s ł ucha, czym oddycha, do najwy ż szego stopnia idyllicznie go usposabia. Zaczyna myś le ć o mi ł o ś ci i wydaje mu si ę ona niezr ó wnanie pi ę kniejsz ą od wszystkich kodeks ó w prawnych tego ś wiata. Spostrzega w niej..."

Chochlik-psotnik - strona 8
" lowniczy, bo przez ludzi srodze dotknię tych, roznieca ł o w mn ó stwie oczu iskry gniewu i oburzenia, kt ó re rz ę sistym deszczem pada ł y na przyklejon ą do ciemnej por ę czy ko ś cian ą figurk ę w wi ę ziennej siermi ę dze. Sam Chochlik nawet nad ł..."

Chochlik-psotnik - strona 9
" przera ż enia. Bezpowrotnie też zgubi ł zeznanie jednego ze ś wiadk ó w i wstydzi si ę tego bardzo. Chochlik opuszcza jego bia łą r ę k ę i nad dwoma rz ę dami powa ż nych g łó w a ż kozio ł ki przewraca z weso ł o ś ci. Ziemianinowi za ś..."

Chochlik-psotnik - strona 10
" poś rodku brody stoj ą c, g łó wk ę zadar ł , noskiem kr ę ci ł , a oczkami jak ś rubkami wpija ł si ę w sp ł owia ł e, zimne oczy radcy, w prawdziwe oczy statysty. Co w ó wczas radca zamiast sali s ą dowej i wszystkiego, co si ę w niej dzia ł..."

Chochlik-psotnik - strona 11
" cywilizacj ą w ż adnym zwi ą zku nie zostawa ł o. Historia by ł a wcale a wcale do historii cywilizacji nie nale żą ca; mo ż na by ł oby ś mia ł o utworzy ć z niej rozdzia ł dziej ó w kr ó lestwa zwierz ę cego, i to o tyle tylko, o ile istniej..."

Chochlik-psotnik - strona 12
" o tym, co się dzieje przed nim, jednak wbrew wszystkiemu s ł ucha i s ł yszy katarynk ą nieustannie, najwyra ź niej na nut ę skocznej polki graj ą c ą piosenk ę , kt ó r ą w pachol ę ctwie od nieboszczki babki swojej by ł s ł ysza ł : „..."

Chochlik-psotnik - strona 13
" - Pfu! Pfu! Pfu! Ci nieucywilizowani na nic mi si ę tutaj nie zdadz ą ! Wtem wyprostował si ę i nosek mu nawet znieruchomia ł . Oskarż yciel publiczny przemawia ł . Chochlika co ś w mowie jego tak po ł echta ł o, ż e natychmiast pan ó w majstr ó w..."

Chochlik-psotnik - strona 14
" nymi czuprynami wyprawiał rzeczy dziwne. Skaka ł po nich i ta ń czy ł , muska ł je skrzyde ł kami, ł askota ł n óż kami, dmucha ł na nie i chucha ł , przez co czaszki nape ł nia ł osobliwszymi a niespodziewa-nymi przypomnieniami, my ś lami i..."

Chochlik-psotnik - strona 15
" Dość dziwn ą by ł o rzecz ą , ż e wobec tak jasnego i w ł asnym zeznaniem winowajcy potwierdzonego faktu zbrodni, narada przysi ę g ł ych trwa ł a bardzo d ł ugo, tak d ł ugo, ż e Chochlik znudzi ł si ę i poziewa ć zacz ął . Nie zmieniaj..."

Chochlik-psotnik - strona 16
" nak, wyosobniony nieco, z przyzwyczajenia najpewniejszy siebie pozó r zachowuje; arkusz papieru ku oczom podnosi i do ść g ł o ś no, aby go w ca ł ej sali s ł ycha ć by ł o, czyta wypisane na nim pytanie: — Czy oskar ż ony winien jest zbrodni takiej a takiej, w..."

Chochlik-psotnik - strona 17
" p ł on ą cicho. W sali panuje taka cisza, ż e s ł ycha ć u g ó ry lekkie poskrzypywanie wentylatora, a na ł awie oskar ż onych - przyt ł umione r ę kawem siermi ę gi szlochanie. Wida ć te ż przez jedno z okien gwiazd ę , na ciemnym niebie ś..."