Chata za wsią : dramat ludowy w 5 aktach ze śpiewami i tańcami : (rzecz wzieta z powieści J. I. Kraszewskiego) cz. 2 - strona 6
BADYLAK (odpychając ją).Tam, do swej budy!
WSZYSCY.Tfu! szczezaj, szczezaj do licha!
MOTRUNA (pod chatą).Ha! okrutniki! I tu mi nawet spokoju nie dacie? tu, na mej chudobie?
GRZMOTUŃ.Ho! ho! patrzcie no się! jaka mi pyszna!
Darmowa reklama:
Przecinarki taśmowe
www.rafela.com.pl
Jej chudoba!.. Tam! na dworskie... na wyżebrany od pana wygon! tam siedź w swej budzie jak pies na łańcuchu! a po gromadzkiem wara gospodarzyć. — To nasza droga !
(wychodzą na prawo)WSZYSCY.Precz, precz, ustąp nam z oczu!
(odchodząwszyscy)MOTRUNA(z rozpacza podbiega).Więc ani jednej litosnej duszy, wszyscy się zmienili w dzikie zwierzęta... niema kto słowem nawet obronić!
(spostrzega braci — rzuca się do nich) Maksymie, braciszku,
(ten odskakuje, nie chcąc spojrzeć na nią) Och, serce, nie pęknij.
(do Filipa) Filipie, litości!