www.xolive.pl

Chata wuja Toma cz. 2
Stowe Harriet Elizabeth


Chata wuja Toma cz. 2 - strona 1
" tego zgonu pohamował krzyk domowników i stłumił ich łzy. Tak upłynęło kilka chwil w uroczystej ciszy. - Ewo! - zawołał półgłosem Saint Clare. Jeszcze raz twarzyczkę jej oświetlił nieziemski uśmiech i z warg zleciał lekki szept: - Oto gdzie jest miłość... pokój......"

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 2
" do miasta. Zrozpaczony ojciec nie mógł mieszkać w domu, gdzie umarło jego szczęście. W Nowym Orleanie Saint Clare całymi dniami wałęsał się po ulicach, starając się zagłuszyć ból i zapełnić pustkę wewnętrzną ruchem, zgiełkiem i ilością wrażeń. Dokładał wszelkich..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 3
" głowę i mocno uścisnął jego czarną spracowaną dłoń. - Kochasz mnie, Tomie? - zapytał. - Tak kocham, mój panie, że z radością oddałbym życie, aby pana nawrócić na prawdziwe chrześcijaństwo! - odpowiedział z uniesieniem niewolnik. - Panie, pan trzyma w ręku Ewangelię Ewy...."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 4
" doglądała miss Ofelia i Tom. A jednak w głębi jego duszy dokonywał się moralny przewrót. Powoli utwierdzał się w wierze, że dotychczasowe jego życie było oparte na błędnych przesłankach. Często czytał Pismo Święte, które budziło uśpione dotychczas uczucie religijne. Z..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 5
" - Chciałam się kuzyna zapytać, czyją własnością jest Topsy - moją czy twoją? - Wszak mówiłem, że kupiłem ją specjalnie dla kuzynki. - Nie wystarczą mi słowa, ja muszę mieć dokument, stwierdzający, że Topsy jest moją własnością. - Ach, droga kuzynko - ze śmiechem..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 6
" Miss Ofelia usiadła przy oknie. Przez kilka chwil zalegało milczenie. Wreszcie stara panna zakaszlała i odezwała się: - Augustynie, powiedz mi, czy zrobiłeś coś dla swych niewolników na wypadek swej śmierci? - Nie - odparł lakonicznie Augustyn, nie odrywając się od gazety. -..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 7
" Jest w tym myśl o Okupieniu Grzechów całej ludzkości, rozstrzygnięcie przez wyższą mądrość wszystkich zagadnień moralnych. - Ale w tej myśli jest wiele przerażającego - zauważyła miss Ofelia. - Słusznie. Zwłaszcza dla mnie. Co czeka takiego człowieka, który swoją sytuacją,..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 8
" Noc była piękna, rozjaśniona księżycem. Tom usiadł na schodkach w galerii i myślami przeniósł się do swej chatki, do dalekiego Kentucky. Wkrótce będzie wolny i wróci do swoich. Z wdzięcznością pomyślał o Saint Clare, o nieboszczce Ewie, którą widział w wyobraźni w postaci..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 9
" po podłodze i wzbraniał się podnieść. Saint Clare znowu spuścił powieki. Widać było, że dręczą go jakieś złe myśli. Z trudem wyciągnął rękę do klęczącego Toma i szepnął słabym głosem: - Biedny Tomie! - Co pan rozkaże, drogi panie? - zapytał łagodnie Tom, pokrywając..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 10
" obliczu oraz pasemko czarnych włosów; tyle tylko zostało z pierwszych, rozbitych okrutną ręką losu, marzeń miłosnych biednego Saint Clare. Miss Ofelia zostawiła medalion na zwłokach, nic o tym nie mówiąc pani Saint Clare. Tom całą noc siedział przy trupie swego pana, nie..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 11
" - Ale niech kuzynka pomyśli, co ją czeka w domu poprawczym. Wszak wystawia to na niebezpieczeństwo jej honor dziewiczy. - Cha-cha-cha! Honor u takiej kreatury! Czyż one mają jakiś honor... Nie, muszę jej dowieść, że jest gorsza od ostatniego parszywego kundla. Prawo nie zabrania mi jej..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 12
" niewolnica. - Jak kuzynka myśli - dodała, zwracając się do Ofelii. - Czy to ładne? - To rzecz mody i osobistego gustu - odparła wykrętnie stara panna. - Nie wiem, co począć... Chciałabym zamówić parę lekkich sukien, póki tu jeszcze jestem. - A czy prędko kuzynka wyjeżdża?..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 13
" ROZDZIAŁ XI   TARG NIEWOLNIKÓW   Uważają powszechnie, że targi niewolników stanowią coś w rodzaju piekła na ziemi. Bynajmniej tak nie jest. Współczesność potrafi najokropniejszym rzeczom nadać przyzwoite pozory dla zamydlenia bardziej uczciwych oczu. Popyt na..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 14
" - No, no. Szczęśliwy twój pan, że umarł, bo inaczej nie mógłby się pozbyć takiego lalusia, o którego trzeba wielce zadbać, a z którego się nie ma pożytku. Adolf rzucił się nań z zaciśniętymi pięściami. Zaczęła się bójka, pod akompaniamentem krzyków i śmiechu widzów...."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 15
" kędzierzawe włosy, w jakim celu zaczesałaś je tak szpetnie? Musisz zmienić fryzurę, moja droga. Za kędzierzawe włosy płacą więcej, niż za takie szczurze kosmyki. - Co robić, mamo? - zapytała szeptem Emmelina. - Ulegnij - brzmiała zrezygnowana odpowiedź. Po godzinie cała partia..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 16
" - Był dobry, dopóki nie zachorował. Męczył się półtora roku i stał się taki zły i kapryśny, że nie sposób było mu dogodzić. Wydarzyło się nieszczęście, że pewnej nocy zdrzemnęłam się i nie dałam mu na czas lekarstwa. Za to kazał mnie sprzedać takiemu nabywcy, który..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 17
" Na spotkanie przybyszów wybiegły trzy ogromne i dziko wyglądające brytany. Oberwani niewolnicy, którzy zbiegli się ze wszystkich stron, ledwo uratowali Toma i jego towarzyszy od kłów wściekłych zwierząt. - Oto moi drodzy - odezwał się Legry ze śmiechem - widzicie, jakich tu mam..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 18
" o zmęczonych i posępnych obliczach. Od razu widać było, że niechętnie odnoszą się do przybyszów. Zamorzeni głodem, zadręczeni ciężką pracą, nieustannie bici, nieufnie odnosili się do wszelkich zmian w swym pełnym udręki życiu. Dorywano się do ręcznych młynków, aby wymieć..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 19
" ciężko, jak u dawnych właścicieli. Legry ocenił jego zdolności, ale czuł doń wyraźną antypatię. Nie podobał mu się spokój Toma i jego pobożność. Rozumiał, że Tom w głębi duszy potępia swego pana, aczkolwiek nie daje temu wyrazu. Kupił Toma z zamiarem uczynienia go swym..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 20
" jego kosza taką samą ilość bawełny, jaką oddał biednej Lucy. - Widać, że jesteś nowicjuszem - rzekła. - Gdybyś znał tutejsze porządki, nie robiłbyś tego. Sambo podbiegł do niej i zamierzając się biczem, krzyknął: - Będziesz mi się tu kręcić? Chodź ze mną, nauczę cię..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 21
" - Tomie - rzekł w końcu Legry. - Jeszcze tu jesteś? Doskonale? Wiesz, że kupiłem cię nie do czarnej roboty. Zamierzam uczynić cię głównym dozorcą. Chcę, abyś już teraz przystąpił do wykonywania nowych obowiązków. Bierz tę leniwą Lucy i wybatoż ją jak się patrzy. -..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 22
" ROZDZIAŁ XV   HISTORIA CASSY   Zapadła noc. Zostawiony w spichrzu nieszczęsny Tom leżał na ziemi, zbity i skrwawiony. Mimo męstwa i cierpliwości, od czasu do czasu wydawał głuche jęki. Noc była parna i duszna. Roje owadów wzmagały cierpienia Toma. Poza tym trapiło..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 23
" przeklęła tego istnienia... Teraz zamierza zastąpić mnie tą młodziutką dziewczynką, którą przywiózł z miasta. Widziałam, jak czytała Biblię, ale ani Biblia ani nic innego jej nie uratuje! - O Boże, czyż naprawdę porzuciłeś nas? Nie, nie wierzę! - zawołał w uniesieniu..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 24
" rodziców, mnie zaś zostawiła w majątku. Przychodził do nas codziennie młody adwokat. Jednego razu przyprowadził pewnego młodego człowieka, który wydał mi się ideałem męskiej urody... Nigdy nie zapomnę pierwszej z nim rozmowy. Mówił mi, że kocha mnie od dawna i pragnie być moim..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 25
" - Nie waż się tknąć mnie! - krzyknęła Cassy, wyrywając rękę. - Nie waż się dotknąć, bo cię ugryzę boleśniej od twych brytanów! - Wściekłaś się, czy co? - Masz rację. Tak, wreszcie wściekłam się. Teraz miej się na baczności: do wszystkiego jestem zdolna. - Po coś tu..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 26
" Niegdyś i on był niewinnym dzieckiem, które do snu kołysała nabożna matka, marząca o tym, aby wychować je na gorliwego chrześcijanina. Lecz dawno już o tym zapomniał. Ojciec jego był człowiekiem twardym i zawziętym. Młody Legry, który odziedziczył po ojcu charakter, ledwo..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 27
" zapomniałyście matek, zobaczycie je w dniu sądnym, ale wówczas będą wam obce!" Legry zastygł z przerażenia. Serce biło gwałtownie, chłodny pot wystąpił na czole. Tracąc nad sobą panowanie nieomal na czworakach wrócił na górę do siebie, gdzie świeciło przynajmniej jakieś..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 28
" powiedziała Cassy. - Ukorz się, tak jak ja uległam. Mówiąc te słowa, Cassy wyszła z pokoju. Zostawszy sama, młoda dziewczyna rozpłakała się gorzko, potem jednak opanowawszy się spojrzała w niebo swymi pięknymi wielkimi oczyma. W tej chwili podobna była do skruszonej Magdaleny...."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 29
" słowa Cassy trochę podziałały na niego; postanowił dzisiaj ograniczyć się tylko do gróźb. Słońce zajrzało i do tego zapadłego spichrza, gdzie leżał Tom. Cierpiąc straszliwie od ran cielesnych, Tom myślał, że dzień wschodzący może będzie już ostatnim dniem jego życia, i..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 30
" - Niech im pani poradzi, aby czym prędzej przeprawili się przez jezioro. - Doskonale. - Niech ich pani uprzedzi, że w sąsiednim miasteczku znajdują się nasi wywiadowcy, którzy mogą ich złapać. Nie chciałbym, aby ich schwytano... bynajmniej nie przez wzgląd na nich, lecz aby ukarać..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 31
" Słysząc groźby swego oprawcy i wierząc, że zbliża się ostatnia godzina, Tom poczuł przypływ siły i odwagi. Lecz skoro Legry odszedł, poczuł przejmujący ból w całym ciele i uświadomił sobie, że godzina jego jeszcze nie wybiła. Cassy gorliwie pielęgnowała go i usiłowała..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 32
" Odtąd w duszy Toma już na zawsze zapanował spokój, pogoda i szczęście. Teraz miał tylko jedno pragnienie: dostąpić łaski męczeństwa i śmiercią swą dowieść zwycięstwa dobrego nad złem. Wszyscy zauważyli zmianę, która dokonała się w Tomie. Był po dawnemu żywy i pogodny,..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 33
" - Nie namówisz mnie do zbrodni. - To nie zbrodnia - zakatrupić taką bestię, lecz dobry uczynek dla tych setek nieszczęsnych istot. Ucieklibyśmy potem. Lepiej skonać na pustyni z głodu niż tu zginąć z rąk kata. - Nie, miss Cassy. Przestępstwo nigdy nie jest usprawiedliwione...."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 34
" Dotychczas Cassy obmyślała tysiączne plany, które po namyśle okazywały się niewykonalne. Tym razem nowa myśl strzeliła jej do głowy. Zdawała się łatwą do wykonania, to też do serca biednej kobiety znowu wstąpiła nadzieja. - Spróbuję uciec, wuju Tomie - odpowiedziała..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 35
" jej uległość. Cassy przymocowała do ścian kilka szyjek od butelek w ten sposób, że najmniejszy powiew wiatru wydobywał dźwięki podobne do jęków, wycia i żałosnych krzyków. Po tym umyślnie w nocy sprowadzała ludzi, którzy słysząc to tracili wprost przytomność ze strachu...."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 36
" ciebie tam spaceruje? Chyba nie sądzisz, że trupy? - A skąd ja mam wiedzieć! O tym ty powinieneś wiedzieć. Przecież jesteś gospodarzem - wzgardliwie powiedziała Cassy. - Ale tyś to pewnie widziała wszystko?... - No powiedz, Cassy. - Cóż mam mówić? Posiedź tam trochę w tym pokoju..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 37
" Wreszcie natężywszy wszystkie siły zdołał wyrwać się i skryć w saloniku. Cassy, śmiejąc się podążyła za nim. - No i cóż, przekonałeś się? - zapytała patrząc na jego bladą z przerażenia twarz. - Żeby cię diabli wzięli! - mruknął odwracając się od niej. Potem..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 38
" przespać się pomimo strachu w domu. - Cassy, ależ to on! - z przerażeniem krzyknęła Emmelina. - Tym lepiej. Biegnij! - rzekła Cassy, biegnąc co sił starczyło i ciągnąc za sobą dziewczynę. Zauważywszy uciekinierki Legry krzycząc wściekle jął nawoływać Murzynów. Emmelina..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 39
"   Legry wylał swą wściekłość na Toma, który był najstosowniejszym kozłem ofiarnym, tym bardziej, że Murzyn na wieść o ucieczce niewolnic, uśmiechnął się radośnie. - Poczekaj, ty czarna bestio - mruknął, potrząsając pięściami. Wszelako Tom był najdzielniejszym i..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 40
" Nastąpiło milczenie. Legry milczał, patrząc na Toma zgaszonym spojrzeniem, wyrażającym, przesądną zgrozę i głębokie zdumienie. W pokoju zaległa taka cisza, że można było słyszeć miarowe tykanie starego zegara. Lecz czas prędko upływał. Wydając głuchy krzyk, plantator..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 41
" poznajesz mnie Tomie?... Jestem twoim Jerzym... którego... tak kochałeś? - Tak... master... Jerzy - z wysiłkiem wykrztusił Tom wytężywszy siły, złożył dłonie i dodał: - Chwała Ci, Panie!... Myślałem, że zapomniano o mnie... a ty... pozwoliłeś mi...przekonać się... że mnie..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 42
" wyszły dwie białe postacie i z błyskawiczną szybkością znikły w trzęsawisku. Zjawami były oczywiście Cassy i Emmelina, które zdecydowały się wreszcie skorzystać ze sprzyjających warunków i uciec. Skoro dotarły do lasu, zdjęły z siebie prześcieradła, które siały taki..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 43
" "Jeszcze nie zdecydowałem się na określony wybór. Oczywiście mógłbym stosować się do Twej rady i przypisać się tu do białych, od których się nie różnię powierzchownością. Ale nie czuję do tego żadnej ochoty. Wszystkie moje sympatie pozyskała czarna rasa. Wyznam Ci szczerze:..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 44
" - Tak jest, jadą! - I mrs. Shelby wybiegła na ganek. Póki matka i syn obejmowali się czule, ciotka Chloe rozglądała się w około w milczeniu. Słowa uwięzły jej w gardle. - Biedna ciotko Chloe - odezwał się wreszcie Jerzy. - Gotów byłem oddać wszystko, co posiadałem, aby..."

Chata wuja Toma cz. 2 - strona 45
" złożyłem przyrzeczenie, że nigdy nie będę miał u siebie niewolników i że wszystkich was wyzwolę. Nie zapominajcie, że zawdzięczacie swą wolność właśnie nieboszczykowi Tomowi. Pamiętajcie o tym zawsze gdy zobaczycie jego chatkę lub kogoś z jego osieroconej rodziny. Niechaj..."